Już nieraz pisałem o powikłaniach po kwasie hialuronowym. Zwracałem uwagę na to, że jest ich coraz więcej, ale dziś muszę przyznać, że to co się zaczyna dziać, to wręcz plaga. Dostaję po kilkanaście maili tygodniowo, opisujących przypadki takich powikłań. Konieczne więc wydaje mi się stworzenie poradnika „szybkiego reagowania”, pozwalającego rozpoznawać sygnały, że coś jest nie tak, i podejmować właściwe kroki. Skupię się przy tym na ustach, gdyż większość przypadków dotyczy właśnie ust.

Nietypowa reakcja na kwas hialuronowy  trzy godziny po podaniu (fot. arch. własne)

Coraz więcej jest niepożądanych reakcji po kwasie hialuronowym (fot. arch. własne)

SKĄD SIĘ BIORĄ POWIKŁANIA
Rok czy dwa lata temu większość powikłań po HA wynikała ze złego sposobu podania kwasu. Obecnie ich przyczyną jest głównie nietolerancja HA, objawiająca się reakcjami alergicznymi/nadwrażliwości, stanami zapalnymi zwłónieniami i bardzo nieestetycznym wyglądem. Ale nie tylko. Są też inne powody:
1. Zabiegi wykonują osoby niekompetentne, które proponują pacjentowi zabieg HA, gdy nie ma do niego wskazań, a co gorsze, gdy są oczywiste przeciwwskazania; które nie przeprowadzają z pacjentem wywiadu medycznego; które traktują chętnego na powiększenie ust nie jak pacjetna tylko jak klienta, od którego trzeba za wszelką cenę zainkasować pieniądze skoro już przyszedł.
2. Stosowany kwas hialuronowy jest coraz niższej jakości. Nie sam kwas jest winny, ale chęć oszczędzania przez gabinety. Kiedyś było kilkunastu producentów i większość z nich produkowała dobre kwasy, i było wiadomo, które z nich są dobre, a które nie. Dziś rynek się rozrósł, można kupić za grosze przez Internet kwas hialuronowy takich firm, o których istnieniu nigdy nie słyszałem, i które być może w ogóle nie mają certyfikatów (przez zbieżność przypomniała mi się głośna sprawa sprzed lat, dotycząca implantów do powiększania biustu, kiedy to odkryto, że był w nich zwykły silikon przemysłowy).  Nawet jeśli się kupuje niby oryginalny kwas znanej firmy, ale w niepewnym miejscu, to tak naprawdę nie wiadomo, czy nie jest on podróbką.
3. Zapomina się o tym, że nie każdemu można wszystko wstrzyknąć. Ważna jest też ilość podawanego kwasu, głębokość i wiele innych czynników.

PRZEWODNIK SZYBKIEGO REAGOWANIA
Oto ważne zasady dla osób, które poddają się zabiegowi modelowania ust kwasem hialuronowym.
1. Normalne jest, że po zabiegu robi się obrzęk i mogą być siniaki (wynika to z mocnego unaczynienia tkanek). Jednak opuchlizna, z którą pacjent wychodzi z gabinetu, nie powinna się już bardziej powiększać w domu. Jeśli pacjent przychodzi do domu i widzi, że opuchlizna jest większa, a po kolejnej godzinie warga puchnie jeszcze bardziej, to nie masować, nie rozgrzewać, nie czekać aż sam się rozejdzie, bo w ten sposób nie rozwiążemy problemu, tylko trzeba NIEZWŁOCZNIE udać się do kompetentnego lekarza, żeby szybko rozpuścił kwas. A dokąd najlepiej pójść? Najlepiej byłoby do osoby, która nam zrobiła zabieg. Niestety, powszechną praktyką w wielu miejscach jest chowanie głowy w piasek. Przekonują pacjenta, żeby poczekał, albo w ogóle odsyłają pacjenta, niech szuka pomocy gdzie indziej. Jeśli zabieg wykonała kosmetyczka, to w przypadku powikłań zazwyczaj w ogóle nie ma co na nią liczyć, bo kosmetyczki boją się podawać hialuronidazę (ta może dawać reakcje alergiczne). Proponuję też w ogóle nie słuchać lekarzy, którzy pocieszają, że wystarczy poczekać, a samo zniknie, radzą masować itp. Nie wolno czekać. Samo nie zniknie, trzeba błyskawicznie usunąć kwas z ust.
2. Jeśli opuchlizna, z którą opuściliśmy gabinet, utrzymuje się przez kilka dni, to także należy udać się do specjalisty. Obrzęk standardowo znika po około 4-5 dniach. Dłuższe utrzymywanie się obrzku może świadczyc o tym, że nie ma co prawda ostrej reakcji alergicznej, ale jest nadwrażliwość lub początki infekcji.
3. Jeśli od zabiegu minęło około półtora tygodnia i daje się wymacać palcami zarówno miejsca miękkie jak i twarde, albo pojawia się pieczenie lub ból, którego wcześniej nie było – należy od razu udać się do lekarza.
4. Trzymajmy się zasady, że jeśli po zabiegu już się nam polepszyło – opuchlizna zeszła lub zmniejszyła się, a usta zaczęły wyglądać dobrze – a potem coś się pogarsza, to nie wolno czekać, aż sytuacja sama się ustabilizuje, tylko trzeba udać się do lekarza, bo to oznacza, że zaczęło się dziać coś niepożądanego, np. późna reakcja nadrważliwości albo infekcja

Nie warto lekceważyć żadnego z tych objawów, bo zmiany mogą być trudne do odwrócenia lub wręcz nieodwracalne. Usta są bardzo delikatną tkanką, łatwo się naciągają, mogą się w nich zrobić zwłóknienia, i przywrócenie ich do stanu sprzed powikłania może się okazać bardzo trudne.

Share this article