Marek Wasiluk
 

Przetestowałem na sobie laser frakcyjny ablacyjny (efekty przed i po)

Kiedy mówię pacjentkom, że rekonwalescencja po zabiegu laserem frakcyjnym ablacyjnym nie jest bardzo uciążliwa, niektóre patrzą na mnie z powątpiewaniem. Szczególnie jeśli są to kobiety przyzwyczajone do codziennego makijażu. Ale to prawda.

Gdy zrobiłem sobie ostatnio laser frakcyjny ablacyjny na twarz i przyszedłem do pracy na czwarty dzień po zabiegu, nikt, absolutnie nikt nie zwrócił uwagi na to, że coś z moją twarzą jest nie tak, mimo iż nie była jeszcze całkiem wygojona. Oczywiście może być też tak, że ludzie nie przywiązują aż takiej wagi do naszego wyglądu, jak nam się wydaje 😉

Jakie zabiegi robią sobie lekarze medycyny estetycznej

Czy lekarz medycyny estetycznej powinien na sobie testować wszystkie zabiegi, które wykonuje? Moim zdaniem nie. Mnie byłoby trudno, bo metod, które stosuję jest bardzo dużo, a przecież to indywidualna diagnostyka problemu i planowanie jest podstawą prawdziwej, etycznej i skutecznej medycyny estetyczne, a nie robienie wszystkiego u wszystkich. Jest jeszcze jeden powód, dla którego rzadko robię na sobie zabiegi medycyny estetycznej – po prostu dobrze się ze sobą czuję i wyglądam na mniej lat niż mam, co wynika z genów i z w miarę zdrowego trybu życia. Dlatego nie robię sobie za dużo i za często.

Ostatnio jednak zrobiłem sobie zabieg, który jest moim ulubionym i zdecydowanie najlepszym zabiegiem odmładzającym – laser frakcyjny ablacyjny CO2.

Teraz jesteśmy w pełni sezonu na wykonywanie tych zabiegów. Klientki wykorzystują zarówno to, że jest zima (czyli pora idealna, bo słabe nasłonecznienie sprzyja inwazyjnym zabiegom laserowym na twarz), jak i to, że pracują w trybie home office, a więc nie muszą brać specjalnego zwolnienia z pracy, by komfortowo przejść kilka dni rekonwalescencji po zabiegu.

Skutki uboczne po zabiegu laserem frakcyjnym ablacyjnym CO2

Zanim opowiem o tych najnowszych doświadczeniach, najpierw opowiem o swoim pierwszym zabiegu laserem frakcyjnym, który zniosłem nie najlepiej. Było to 8 lat temu. Już wtedy widziałam, jak świetne efekty przynosi ten zabieg u pacjentek. I u mnie również rezultat był doskonały, co widziałem nie tylko ja sam, ale miałem też test reakcji z zewnątrz. Jedna z moich znajomych z Kanady, którą rzadko widywałem, i która znała mnie z innego obszaru mojej działalności zawodowej, nie wiedziała, że zajmuję się medycyna estetyczną, więc nie przyszło jej do głowy, że mogłem wykonać sobie jakiś zabieg. Kiedy się zobaczyliśmy po długiej przerwie, a było to jednocześnie prawie osiem miesięcy po moim zabiegu laserem ablacyjnym frakcyjnym, powiedziała z pewnym zaskoczeniem, że wyglądam inaczej, lepiej niż mnie pamiętała wcześniej, jakbym był rozjaśniony, odświeżony.

A więc efekt zabiegu doskonały nie tylko w mojej, subiektywnej ocenie, ale jak wspomniałem, fizycznie zniosłem go źle. Można wręcz powiedzieć, że przydarzyły mi się wszystkie niemiłe uciążliwości (bo to nie tyle były skutki uboczne, co uciążliwości właśnie), jakie można sobie wyobrazić, mimo iż zabieg wykonałem z użyciem delikatnych parametrów.

Przede wszystkim bardzo mocno spuchłem i ta opuchlizna utrzymywała się długo. Przez kilka dni byłem czerwony (to jest akurat normalne) i mocno swędziała mnie skóra, co powodowało potworny dyskomfort, kilka nocy ciężko było spać. Dodatkowo dostałem wysypki, miałem na twarzy setki krostek, mikorpunkcików na twarzy, aż przez moment naprawę się wystraszyłem. Przez kilka dni miałem też bardzo mocno napiętą, ściągnięta skórę.
Jednak tak jak mówiłem, spektakularny efekt zabiegu wynagrodził mi to. Opinie moich pacjentek też są jednoznaczne. Nie dosyć, że laser ablacyjny działa, że odmładza w sposób naturalny, to jeszcze rezultat długo się utrzymuje.
Przez kolejne lata ten zabieg udoskonalałem, nabrałem dużego doświadczenia, wprowadzałem autorskie procedury, coraz bardziej „żonglowałem” parametrami w zależności od tego, co chciałem uzyskać, i u kogo, aby uzyskać optymalną skuteczność

Odczucia po zabiegu laserem frakcyjnym, jak wyglądałem przed i po

Ostatnio wykonałem (oczywiście nie własnoręcznie, tylko rękami innej lekarki z mojej kliniki Triclinium, za to według ustawionych przez siebie parametrów) kolejny raz zabieg laserem frakcyjnym ablacyjnym CO2. I moje odczucia były zupełnie inne.

Sam zabieg był neutralny, bo robiony w znieczuleniu. Trochę nieprzyjemne były 2 godziny po zabiegu, bo wtedy odczuwa się najmocniej efekty poparzenia skóry (w czasie zabiegu dochodzi do kontrolowanego poparzenia laserem), ale to tak naprawdę był jedyny dokuczliwy objaw zabiegu. Żadne objawy niepożądane nie wystąpiły. Pomimo, że zabieg był mocniejszy, niż ten pierwszy, wykonany kilka lat temu.

Moja opinia po zabiegu jest taka, że laser frakcyjny ablacyjny owszem wyłącza z aktywności, ale wcale nie na tak długo i wcale nie dużo bardziej niż obecnie stosowane „mocne” głębokie peelingi, a już zdecydowanie krócej, niż rzadko stosowana dermabrazja czy głębokie peelingi „starej daty” (a którymi nie osiągnie się nigdy takiego efektu jak laserem). Ja miałem zabieg zrobiony w czwartek późnym wieczorem, a już w poniedziałek poszedłem normalnie do pracy. A zaznaczę, że parametry miałem o 50 procent mocniejsze niż za pierwszym razem.

Oprócz tych 2 godzin pieczenia bezpośrednio po zabiegu, wizualnie wyglądałem źle przez 2 dni, obrzęk miałem przez 3 dni, a od czwartego dnia już nikt nie zauważał, że miałem wykonany tak agresywny zabieg na twarzy.

Czoło po zabiegu laserem frakcyjjnym

Laser frakcyjny ablacyjny CO2 dziurkuje skórę i wygląda ona po zabiegu tak, jakby była na niej krateczka / fot. arch. własne

Co wpływa na skuteczność zabiegów i szybkość gojenia się skóry po laserze frakcyjnym

Dlaczego jednak za drugim razem mimo dużo mocniejszych parametrów, tak szybko wygoiła mi się twarz, a za pierwszym razem dochodziłem do siebie przez tydzień?
Są dwa wyjaśnienia.
– W tej chwili stosuję inną pielęgnację skóry po zabiegu, u pacjentów i u siebie też taka zastosowałem. Kiedyś używałem i polecałem stosowanie zwykłej wazeliny lub preparatów na bazie tlenku cynku. One nie są złe, ale lepiej się sprawdza specjalistyczna maść, która wspomaga gojenie, działa bakteriostatycznie i tworzy na skórze mini opatrunek – skóra nie robi się tłusta, a maść zasycha i nie trzeba co chwilę smarować twarzy. Ja nakładałem ją rano, a wieczorem zmywałem twarz i smarowałem ją ponownie na noc. I to wystarczyło. Na pewno ta zmiana ułatwia pielęgnację twarzy po zabiegu, ale nie jest kluczowa.
– Najbardziej moim zdaniem na tak korzystne i komfortowe przejście przeze mnie zabiegu laserem frakcyjnym ablacyjnym CO2 na twarz zadziałała prawdopodobnie zmiana mojego stylu życia. Mimo iż pracuję więcej niż kiedyś, to czuję się dużo lepiej. Przede wszystkim zmieniłem dietę, najpierw pod wpływem większej świadomości żywieniowej, a potem testów, które sobie wykonałem.
O połowę zmniejszyłem spożycie pieczywa, drastycznie ograniczyłem cukry oraz mięso. Te ostatnie po prostu przestało mi smakować, na co prawdopodobnie ma wpływ jego coraz gorsza jakość. Sporo zmian wprowadziłem też po zrobieniu testów MRT w mojej klinice, gdzie od ubiegłego roku od pierwszych dni pandemii prowadzimy projekt Immune Boost – nastawiony na zwiększanie odporności [Immune Boost – jak poprawić odporność ].
Testy żywieniowe wykazały, że niekorzystne są dla mnie (bo powodują w organizmie przewlekły stan zapalny) m.in.: marchewka, owoce morza i orzechy laskowe (których jadłem bardzo dużo, bo je lubię; teraz zamieniłem je na migdały i orzechy włoskie).

Zmiana sposobu żywienia w połączeniu z ruchem fizycznym i pozytywnym myśleniem ma kluczowe znaczenie dla zdrowia, odporności człowieka i komfortu życia. Przekłada się też, co od lat obserwuję u moich pacjentek, na efekty zabiegów medycyny estetycznej.

Swój stan skóry i zmiany monitorowałem robiąc zdjęcia. Co do zmiany końcowej, to jeszcze jest za wcześnie pokazać pełny efekt po, gdyż nie upłynął jeszcze miesiąc od zabiegu, a przy tego typu zabiegach regeneracyjnych, w których pobudza się własne komórki do działania, efekt narasta z czasem. Ale już można zauważyć, że twarz wygląda jaśniej, świeżej. Wiadomo też, w że w moim wieku, przydałaby się już seria 2-3 zabiegów. Jeden jest dobry na odświeżenie, utrzymanie tego, co jest.

 

jak się wygląda po laserze frakcyjnym

Pierwszy cztery dni po zabiegu laserem frakcyjnym ablacyjny CO2 / arch. własne

 

Co warto wiedzieć o laserze frakcyjnym ablacyjnym

1. Można skrócić czas gojenia i zwiększyć komfort zabiegu stosując osocze bogatopłytkowe. Ja nie zrobiłem tego celowo, chciałem sprawdzić, jak to jest bez, bo większość pacjentów jednak wykonuje sam zabieg, bez osocza (głównie ze względów finansowych). Jeśli ktoś nie ma jednak ograniczeń finansowych i czasowych, to optymalna wersja tego zabiegu to:
– wykonanie osocza bogatopłytkowego 1-2 tygodnie przed zabiegiem laserowym;
– osocze w dniu zabiegu zaraz po laserze,
– osocze 2 tygodnie po zabiegu.
Osocze bogatopłytkowe mocno „podkręca” efekty odmładzania laserem, bo pobudza skórę w innym mechanizmie niż laser, więc następuje idealna synergia działań.

2. Innym zestawem, też doskonałym od strony synergii, jest połączenie lasera frakcyjnego ablacyjnego z pulsacyjną RF (urządzenie Sylfirm), ale nie w ciągu jednego zabiegu, tylko zamiennie. Efekt jest spektakularny, gdyż RF pulsacyjna zabezpiecza przed przebarwieniami, usuwa mikronaczynka (rumień) oraz odmładza skórę w mechanizmie naprawy granicy między naskórkiem a skórą właściwą.
RF pulsacyjna (nie mylić z mikroigłową!) jest urządzeniem niszowym, ma wąskie zastosowanie, więc mało kto w nią inwestuje. Ja, ponieważ wykonuję dużo zabiegów, i dla ich skuteczności łączę w protokołach zabiegowych różne metody, lubię Sylfirm, bo dzięki niemu uzyskuję efekty, o które trudno byłoby bez niego.

3. Inaczej wykonuje się zabieg u osób 30+, a inaczej 50+. W nowoczesnej medycynie estetycznej nie istnieją sztywne protokoły zabiegowe.

4. Ważne dla skuteczności zabiegów jest nie tylko doświadczenie lekarza, ale i jakość sprzętu. Wiele osób myśli, że laser frakcyjny ablacyjny CO2 to jest jedno konkretne urządzenie. Tymczasem w obrębie laserów ablacyjnych CO2 istnieje wiele rodzajów urządzeń, i laser laserowi nie jest równy. Bardzo dokładnie opisywałem to w artykule [Laser frakcyjny CO2 do odmładzania twarzy ].

5. Przy robieniu zabiegu nie można przesadzić w żadną stronę. Zarówno za mocno wykonany zabieg, jak i za słabo, jest błędem. Ten pierwszy może spowodować powikłania, ten drugi nie przyniesie nie efektów.

6. Moje doświadczenie pokazuje, że nie tylko wiek ma znaczenie dla skuteczności zabiegów, ale też rodzaj skóry, styl życia i odżywiania, stan psychofizyczny.

5. W przypadku lasera frakcyjnego ablacyjnego CO2 można dobrać parametry bardziej indywidualnie niż np. przy zamykaniu naczynek, gdzie parametry, przy których zabieg działa, stanową wąski zakres (czyli okienko terapeutyczne jest mała). Przy laserze frakcyjnym, ale też przy HIFU, RF mikroigłowej, te różnice są duże. Jeśli więc nieodpowiednio dobierzemy parametry to mogą pojawić się problemy.

6. W kontekście odmładzania laserem frakcyjnym mówi się najczęściej o zabiegach na twarz, szyję i dekolt. Warto jednak pamiętać, że ten zabieg można wykonywać na każdą część ciała, na dłonie, na skórę przy kolanach, ale też w ginekologii estetycznej, np. do obkurczania pochwy czy rozjaśniania i odświeżania miejsc intymnych

7. Uznaje się jesień i zimę za miesiące dobre na laseroterapię, a wiosnę i lato za porę, kiedy należy unikać zabiegów laserowych ze względu na słońce i możliwość przebarwień. I rzeczywiście najwięcej zabiegów wykonuje jesienią i zima, ale w praktyce można je robić dużo dłużej w ciągu roku, niż się powszechnie sądzi. Najbardziej ryzykownymi miesiącami są czerwiec, lipiec i sierpień. A to oznacza, że można zachowując po zabiegu ostrożność, robić laser frakcyjny nawet do końca kwietnia (bo wtedy do czasu, gdy w czerwcu działanie promieni UV jest naprawdę intensywne, mijają prawie dwa miesiące), a po wakacjach zaczynać już od połowy września. Mnie zdarza się robić zabiegi nawet latem, ale to u świadomych klientek. Również u osób 55+ ryzyko przebarwień jest dużo mniejsze, i zabiegi można wykonywać przez prawie cały rok. Osobną sprawą są zabiegi na ciało, dla nich laser frakcyjny jest zabiegiem całorocznym, o ile tych części ciała nie wystawiamy na słońce.

8. Najbardziej niepożądanym skutkiem ubocznym po zabiegu są przebarwienia (stąd zalecenie unikania ekspozycji na słońce), więc warto dodać, że dodatkowymi czynnikami, które wpływają na częstotliwość tego powikłania jest m.in. stosowanie antykoncepcji, niektóre leki (np. przeciwdepresyjne), okres świeżo po ciąży. Czynnikiem sprzyjającym jest też wiek między 35 a 55 rokiem życia. Poniżej 35 roku życia skóra jest jeszcze na tyle dobrej jakości, że przebarwienia nie robią się tak łatwo. Z kolei powyżej 55 roku życia inna jest już gospodarka hormonalna, a i skóra jest mniej wydolna, więc i przebarwień produkuje mniej.

9. Laser frakcyjny ablacyjny to must have odmładzania, co podkreślam nieustanie, widząc efekty i słuchając opinii moich klientów, a także po testowaniu tego zabiegu na sobie.

 

Bez komentarza

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.