Marek Wasiluk
 

Kwas polimlekowy – pseudoeksperci i powikłanie w postaci obrzęków pod oczami

Trwa akcja L’exLUMA, w której podczas castingów wybieramy osoby do zabiegów kwasem polimlekowym na różne obszary ciała. To dla mnie kolejna okazja, aby przestrzec przed pseudoeksperckością.

Zobacz koniecznie:
Casting na zabiegi – nie zwlekaj, przyślij zgłoszenie

Eksperci, którzy nie wiedzą, co robią

Od pewnego czasu bardzo dużo mówi się o kwasie polimlekowym. To mocno medialny temat i z jednej strony bardzo dobrze, ponieważ kwas polimlekowy jest bardzo dobrym preparatem o właściwościach zarówno biostymulujących, jak i wypełniających.

Jednocześnie jednak cały czas obserwuję, jak dużo jest w przekazywaniu informacji o tym preparacie niedopowiedzeń, niejasności i NIEODPOWIEDZIALNOŚCI.

Martwi mnie to, ponieważ mam wrażenie, że osoby wykonujące zabiegi nie do końca mają wiedzę – albo nie chcą wiedzieć – co właściwie robią. I mam tu na myśli także lekarzy, a co dopiero sytuacje, gdy za kwas polimlekowy zabierają się kosmetyczki, co niestety zaczyna się zdarzać i naprawdę mnie przeraża.

Niektóre przykłady niewiedzy są drastyczne, inne bardziej subtelne. Ale koniec końców prowadzi to do zamieszania na rynku i do powikłań.

Brak zrozumienia istoty zabiegu

Kilka dni temu wyświetlił mi się na YouTube film pokazujący zabieg wykonywany kwasem polimlekowym.

W ogólnym odbiorze wszystko wyglądało dobrze, ale dwie rzeczy szczególnie zwróciły moją uwagę.

Pierwsza – film, który miał pokazywać zabieg, w rzeczywistości go nie pokazał. Poza widokiem kaniuli i kilkoma sekundowymi ujęciami z różnych etapów bardziej przypominało to pokaz slajdów niż realny zapis zabiegu.

Nie wiem, dlaczego tak było. Czy lekarka nie chciała pokazać, jak naprawdę wykonuje zabieg, bo nie chciała ujawniać swojego know-how, czy może sama nie była pewna, czy wykonuje go prawidłowo.

Jako dygresję przypomnę to, co pisałem wcześniej – w Polsce albo są lekarze bardzo doświadczeni w kwasie polimlekowym, czyli ci, którzy jak ja wykonują te zabiegi od kilkunastu lat, albo osoby kompletnie niedoświadczone, które zaczynają dopiero teraz, korzystając z mody na kwas polimlekowy. I naprawdę ich wiedza oraz doświadczenie bywają bardzo mizerne. Nie ma nic pośrodku. Dlatego warto upewnić się przed zabiegiem, do jakiego lekarza się trafia.

Druga rzecz była jeszcze ważniejsza.

Lekarka dużo opowiadała o kwasie polimlekowym, ale momentami miałem wrażenie, że jej wiedza jest powierzchowna. To oznacza, że nie do końca rozumie istotę tego zabiegu.

Mówiła na przykład, że kwas polimlekowy stymuluje powstawanie kolagenu typu I, czyli tego naturalnego, występującego w skórze.

I to nie jest prawda.

Kwas polimlekowy stymuluje przede wszystkim powstawanie kolagenu typu III.

Najczęściej występujące typy kolagenu w skórze to typ I i III. Typ I to kolagen naturalnie obecny w zdrowej skórze, natomiast kolagen typu III powstaje głównie po urazach i w bliznach.

Czyli również jest produkowany przez organizm, ale jednak w odpowiedzi na uraz, a więc ma inny charakter.

Wyjątkowość kwasu polimlekowego polega na tym, że tworzy bardzo dużo kolagenu. Ale w uproszczeniu około 75% to kolagen typu III, a tylko około 25% to typ I. Dlatego mówienie, że po zabiegu kwasem polimlekowym powstaje wyłącznie naturalny kolagen taki jak w zdrowej skórze, nie jest prawdą. Większość tego kolagenu jest taka, jaka tworzy się po urazach. Nie chodzi o to, że to źle, ale o precyzję i rzeczywiste rozumienie mechanizmu działania preparatu.

Popularność kwasu polimlekowego sprawiła, że w ciągu ostatniego roku pojawiło się mnóstwo ekspertów, którzy ekspertami nie są.

Wykonują zabiegi, opowiadają o nich, ale mam wrażenie, że czasem nie wiedzą, co mówią. Nie wnikają w istotę tej metody. Bardziej wykonują procedury według instrukcji niż naprawdę rozumieją, co dzieje się w tkankach.

Powikłanie po kwasie polimlekowym – obrzęki pod oczami

Na samo mówienie bez zrozumienia można byłoby jeszcze machnąć ręką, gdyby nie to, że prowadzi ono do nieprawidłowego wykonywania zabiegów, braku przewidywania konsekwencji oraz nieumiejętności reagowania, gdy pojawiają się powikłania.

Niedawno zgłosiła się do mnie na konsultację online stomatolożka z zachodniej części Polski.

Konsultacja dotyczyła powikłania po podaniu kwasu polimlekowego pod oczy. Nie zdziwiło mnie to, ponieważ jest to kolejny taki przypadek.

Nie miała aż tak drastycznych powikłań, jak pokazywałem wcześniej w tekście:

Kwas polimlekowy – powikłania: plastikowe policzki i grudy pod oczami

Ale zaczęły pojawiać się u niej obrzęki.

Kiedy wróciła do gabinetu z powikłaniem, nie było lekarza, który wykonywał zabieg, a inny lekarz powiedział jej, że nawet nie wiedział, iż ich gabinet wykonuje takie zabiegi, i że jego zdaniem nic złego się nie dzieje.

Pacjentka poszła do gabinetu odmłodzić okolice oczu i dopiero gdy pojawiły się obrzęki, zaczęła czytać na temat kwasu polimlekowego i możliwych powikłań.

Do mnie zgłosiła się już mocno świadoma, czym jest ten preparat.

Wyjaśniłem jej dokładnie, jak działa kwas polimlekowy, jakie są rokowania i przede wszystkim, że jej stan może się pogarszać.

Zaproponowałem też plan postępowania i zasugerowałem, żeby naciskała lekarza wykonującego zabieg, aby podjął się naprawy tego, co zostało źle wykonane.

Kiedy pacjentka drugi raz pojawiła się w gabinecie, miała już dużą wiedzę zarówno o kwasie polimlekowym, jak i o możliwych powikłaniach.

Tym razem trafiła na lekarkę, która wykonywała jej zabieg.

Lekarka powiedziała, że „to zejdzie”. Ale pacjentka nie dała się już zbyć takim komunikatem, bo usłyszała ode mnie coś przeciwnego – że nie tylko samo to nie zejdzie szybko, ale wręcz może się pogarszać, ponieważ z tygodnia na tydzień kolagenu przybywa.

Lekarka wdrożenie terapii zaproponowanej przeze mnie skomentowała słowami, że „to był dobry pomysł”, po czym dodała, że teraz trzeba to miejsce rozgrzewać.

I znowu źle trafiła.

Pacjentka – już świadoma mechanizmu działania preparatu – zaczęła dopytywać, dlaczego należy rozgrzewać tkanki, skoro w ich obrębie trwa stan zapalny, a rozgrzewanie może go jedynie nasilić.

W tym momencie lekarka wyszła z gabinetu, oświadczając, że nie będzie dalej rozmawiać.

Później jednak powiedziała, że skonsultuje sprawę z trenerem od kwasu polimlekowego.

I cóż – on również stwierdził, że należy rozgrzewać obszar poddany zabiegowi.

A gdy pacjentka dopytywała o mechanizm działania takiego postępowania, usłyszała jedynie, że „tak jest napisane w protokole zabiegowym”.

Nie przedstawiono żadnego medycznego wyjaśnienia.

Fakty są takie, że pacjentka po pół godziny researchu wiedziała więcej niż osoba wykonująca zabieg, a także więcej niż trener uczący, jak wykonywać te zabiegi. Co prawda pacjentka ma wykształcenie medyczne, więc pewne mechanizmy łatwiej było jej zrozumieć, ale jednak nie zajmuje się medycyną estetyczną.

Nie dość, że wykonano kobiecie zabieg, który przyniósł nieestetyczny efekt, to jeszcze próbowano jej zaszkodzić, proponując rozgrzewanie tkanek.

Tego nie można robić.

Dlaczego rozgrzewanie tkanek może pogorszyć problem?

W przypadku tej konkretnej pacjentki należało działać „na przetrzymanie”, czyli kontrolować narastanie nowego kolagenu.

To nie jest proste.

Kolagen będzie się tworzył dopóki kwas polimlekowy pozostaje w tkankach.

A preparat utrzymuje się tam przez kilka miesięcy w postaci proszku drażniącego tkanki i stymulującego tworzenie nowego kolagenu.

Nie ma dobrej puenty do tego tekstu poza jedną – tak właśnie wygląda dziś rynek eksperckości związanej z kwasem polimlekowym. Osoby wykonujące zabiegi często nie rozumieją, jak działa preparat, i nie są przygotowane na powikłania. A powikłań przybywa lawinowo.

W tej chwili mam już kilka osób miesięcznie z powikłaniami po kwasie polimlekowym.

Rok temu takich pacjentów nie było praktycznie wcale.

Linki polecane

Powyższy materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady medycznej ani indywidualnej rekomendacji terapeutycznej. Każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji z lekarzem oraz odpowiedniej diagnostyki.

Ostatni komentarz
  • Czy w takim razie kwasu polimlekowego nie powinno sie podawac pod oko?

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

sassadsadasdsad