Marek Wasiluk

Często się zdarza, że poprawiam po innych lekarzach. Prawie trzydzieści procent moich pacjentów to pacjenci „z odzysku” – tacy, którzy byli wcześniej w innych gabinetach, ale zabiegi, jakim się tam poddawali, nie przyniosły efektów, albo im wręcz zaszkodziły. Dlaczego? Albo do konkretnego problemu wykorzystywano niewłaściwą terapię, albo ktoś nie umiał wykorzystać narzędzi, jakie miał do dyspozycji, albo też stosował urządzenia lub preparaty, jakie miał, bo nie miał tych, które byłyby najwłaściwsze. Ostatnia przyczyna to zwyczajny brak dość rozległej wiedzy i doświadczenia, które prowadzą do tak kuriozalnych przypadków, jak próby leczenia przebarwień laserem ablacyjnym lub zastosowanie TCA na melasmę. Poza tym lekarze dość powszechnie dają się sterować producentom sprzętu i preparatów, a tym zależy nie na tym, aby pomóc pacjentowi, ale aby poszły w górę słupki sprzedaży.

medycyna estetyczna - nieudane zabiegi

Pacjentów z powikłaniami będzie coraz więcej, bo coraz więcej wykonuje się zabiegów medycyny estetycznej (fot. Fotolia)

Kiedy już coś gabinetom nie wyjdzie, wtedy często odsyłają gdzie indziej. Brak im sprzętu, albo po prostu nie mają doświadczenia, by poradzić sobie z powikłaniami, które stanowią czasami naprawdę poważne wyzwanie. Z rozmów z pacjentami wywnioskowałem, że gabinety zdradzają niekiedy żenującą tendencję do wykorzystywania pacjentów (zwłaszcza tych, którzy przychodzą z powikłaniami z innych gabinetów), proponując im najdroższe zabiegi, rzekomo w celu poprawy tego, co gdzie indziej „nie wyszło”, gdy tymczasem nie tylko nie są one skuteczne, ale mogą wręcz pogorszyć sytuację pacjenta.

Tymczasem pacjentów z powikłaniami będzie coraz więcej, bo coraz więcej wykonuje się zabiegów medycyny estetycznej. Od razu zaznaczę, że powikłania nie są niczym niezwykłym, zdarzają się i będą się zdarzać. Także i mnie się zdarzały, ale ja reaguję, nie chowam głowy w piasek, nie odsyłam pacjenta, nie pogarszam jego sytuacji kolejnymi, coraz mniej trafionymi zabiegami, drenując przy okazji jego kieszeń. Bardziej istotne jest to, dlaczego się komuś zdarzają i jak często. Czy to kwestia zbiegu niekorzystnych czynników, czy też zaniedbań, złego sprzętu, braku wiedzy?

Leczenie pacjentów z powikłaniami uczy pokory wobec medycyny estetycznej. Lubię przyjmować takich pacjentów, bo się na nich wiele uczę. Bardzo często też z tego powodu – a także dlatego, że mam świadomość trudnej sytuacji pacjenta, który w celu poprawy czyjegoś błędu musi się poddać serii wielu zabiegów – liczę za zabiegi mniej, niż to wynika z cennika.

Jest kilka przyczyn, dla których zabiegi wymagają poprawy:

– brak efektu

– brzydki efekt

– powikłania

– połączenie dwóch z wymienionych wyżej przyczyn

 

Brak efektu

Zawsze mnie intryguje, dlaczego – gdy widać, że zabieg nie działa – lekarz kontynuuje serię, zamiast zmienić strategię leczenia, metodę lub choćby parametry urządzenia. Pacjenci z brakiem efektu zabiegu, wykonanego wcześniej w innym gabinecie, to spora grupa moich pacjentów. Najczęściej inne gabinety nie radzą sobie z przebarwieniami, rozstępami i bliznami. Tak jak pacjentka po ośmiu zabiegach na blizny, wykonywanych gdzieś bez skutku przy pomocy lasera frakcyjnego. Ja zastosowałem u niej dopiero dwa zabiegi skojarzonej terapii, a już widać ok. 30 proc. poprawy.

 

Brzydki efekt

To bardzo częsty problem, z którym zwracają się do mnie pacjenci innych gabinetów. Co gorsza, gabinety te nie przyjmują reklamacji, choć pacjent wygląda źle. Do poprawek trzeba dysponować naprawdę dobrym sprzętem i odpowiednimi materiałami. Dzięki niemu można być skutecznym w tym, co się robi. Zdarza się na przykład, że na jakiś problem w większości przypadków działa konkretny laser. Ale może się okazać, że są wyjątki. I co wtedy? Ja mam zawsze alternatywę, na przykład inny laser. Jestem gotowy na zajmowanie się różnymi powikłaniami.

Przykład, który przytoczę, nie dotyczy efektu brzydkiego w sensie dosłownym. Kobieta, o przypadku której opowiem, wyglądała dobrze. Do tego stopnia, że kiedy przyszła do mnie i powiedziała, że zepsuto jej wygląd, byłem zdezorientowany. Dopiero kiedy mi pokazała zdjęcia sprzed zabiegu, zrozumiałem: wcześniej była olśniewająco piękna. Okazało się, że jakiś gabinet zaproponował jej zabieg wolumetrii kwasem hialuronowym. Po co pięknej młodej kobiecie proponuje się upiększanie?

Niestety, w niektórych gabinetach kwas hialuronowy to główny produkt, stosowany na bardzo dużo problemów. Jest to oczywiście bardzo dobry preparat, ale nie uniwersalny, nie na wszystko. Sam oczywiście stosuję kwas hialuronowy, ale jako jedną z wielu metod. Wykorzystuję go głównie na usta lub wtedy, gdy potrzebny jest szybki efekt, oraz do niedużych korekt. Podanie dużych ilości kwasu może wywołać efekt sztuczności.

Efekty uboczne zabiegu w postaci nieestetycznego wyglądu widoczne są bardzo często na ustach. Niby nic takiego, a jednak pacjent wygląda sztucznie lub brzydko. To dlatego, że np. kształt ust nie jest dostosowany do kształtu twarzy, albo górną wargę powiększono tak, że jest większa niż dolna.

 

Powikłania

Powikłania wynikają z różnych przyczyn: z niedbałości, z nadgorliwości, a czasem z niedoinformowania lekarza lub zatajenia przez pacjenta informacji o tym, że na przykład bierze leki lub choruje na Hashimoto, czasami też samoistnie. Najczęstsze powikłania pozabiegowe to przebarwienia, blizny, zwłóknienia oraz grudki po kwasie hialuronowym. Leczenie powikłań, samo w sobie bardzo czasochłonne, często trudne, jest dla mnie wyzwaniem, a równocześnie źródłem stresu. No bo często nie wiadomo, dlaczego powikłanie wystąpiło, i nie do końca wiadomo jak organizm będzie reagować na zabiegi korygujące. Na szczęście są efekty, chociaż nie zawsze udaje się całkowicie usunąć problem i często pojawiają się wolniej niż w standardowych terapiach.

Ostatnio leczę pacjentkę z blizną na nosie i czole. Podczas zabiegu podania kwasu hialuronowego, który miał jej wypełnić grzbiet nosa, doszło do rzadkiego przypadku przebicia tętnicy i zatkania jej kwasem. To niebezpieczne, bo może prowadzić do utraty wzroku i martwicy skóry. W czasie zabiegu pacjentka wyraźnie dawała sygnał, że coś jest nie tak. Lekarka, która podawała kwas kaniulą, zignorowała jednak ryzyko, bo uważała, że kanilulą przebicie tętnicy jest niemożliwe. Nie zareagowała, gdy pacjentka, informowała ją w trakcie zabiegu, że dziwnie się czuje, ani po kilku godzinach, gdy telefonicznie informowała, że odczuwa bolesność i ma zaburzenia widzenia. W końcu trafiła do szpitala. Dopiero wówczas rozpuszczono jej kwas hialuronowy, ale było już na tyle późno, że wskutek niedrożności tętnicy doszło do martwicy tkanki przy nosie i na czole i wylewów w oku. Na szczęście pacjentka wzroku nie straciła. Pozostała jednak z bliznami, w tym bardzo trudną do usunięcia przerostową blizną przy nosie.

 

Połączenie różnych przyczyn

Na czym to polega, pokażę na przykładzie pacjentki, którą mam od marca ubiegłego roku. Kobieta miała nietypową, poziomą dolinę łez, którą wypełniono jej kwasem hialuronowym. Po upływie czasu okazało się, że kwas się przesunął i dolina łez jeszcze bardziej się pogłębiła. Próbowano więc poprawić efekt dostrzykując kwas, a ten znów się przesunął. I w ten sposób kilka razy na zmianę rozpuszczano i dostrzykiwano kwas. Od nakłuć i od ucisku kwasu powstały zwłóknienia. Gdy pacjentka trafiła do mnie, miała pod oczami siną, zapadniętą skórę, a policzek wyglądał jak przecięty na pół siną bruzdą. Wyglądała na tyle źle, że groziła jej utrata pracy, polegającej na kontaktach z klientami.

Bruzda była sina, bo przez cienką skórę prześwitywał przezroczysty kwas hialuronowy, który przepuszczał światło, dając tzw. efekt Tyndala. Pierwszą rzeczą, którą należało zrobić, było rozpuszczenie kwasu hialuronowego. Gdy to zrobiłem, sine zabarwienie bruzdy ustąpiło i wygląd pacjentki z miejsca się poprawił. Pozostało mi zająć zwłóknieniami, które utworzyły bruzdę, i pękniętym naczynkiem, które odpowiadało za zaczerwienienie skóry, oraz uszkodzoną od wielokrotnego kłucia i ucisku skórą, która miała inną strukturę. Zadziałałem więc laserem frakcyjnym, laserem na naczynka, osoczem bogatopłytkowym, ostrzykiwaniem preparatami rozpuszczającymi i zmiękczającymi skórę. Wyrównanie struktury skóry zajęło mi parę miesięcy. Od marca do września ubiegłego roku pacjentka miała kilkanaście zabiegów, po których wróciła do stanu sprzed swej feralnej wizyty w gabinecie medycyny estetycznej. Dopiero wówczas mogliśmy zacząć zabiegi, na których jej pierwotnie zależało czyli wyrównaniem zapadnięć/doliny łez.

 

Ostatnie komentarze
  • Ja również borykam się z tym problemem.

    Mam problem z bliznami a raczej z “pozostałościami” po źle leczonym trądziku. Byłem u kilku dermatologów każdy diagnozował co innego: blizna, keloid, łuszczyca, zwłókniony trądzik różowaty.

    Nie są to zwykłe blizny, a raczej dwa suche i zgubiałe i źle gojące się obszary, które po myciu bieleją, a pod grubym naskórkiem wrastają czasem włosy lub tworzą się białe zaskórniki lub zgrubienia. Miałem tam bardzo głęboki trądzik, który ciężko się goił. Często coś tam się gromadzi i boli. Te obszary skóry od dawna niedomagają, są pomarszczone, zgrubiałe i są w kolorze skóry. Po myciu bieleją. Stosuję różne peelingi, skinoren zmiany złuszczają się ale za jakiś czas jest to samo.

    Z przepisu dermatologa było benzacne, zwykła maść ichtolowa, trochę maści sterydowych, dodam, że na większość doustnych antybiotyków jestem uczulony.
    Pomógł dopiero izotek, który zacząłem brać ale zdecydowanie za późno. Po tej witaminie było zdecydowanie lepiej nawet mniejsze suche blizny po znikały.

    Kurację doustną izotretynoiną zakończyłem w marcu, dodam, że kuracja nie była pełna i dużymi dawkami tylko okresowa 20 mg raz dziennie przez miesiąc i przerwa dwa- trzy miesiące, później były kolejne powtórki w razie potrzeby, tak było przez około dwa lata.
    Na bieżąco stosuję skinoren, i jakieś kremy – słabe kwasy, żele silikonowe, które trochę pomagają i wygładzają.

    Czy w przypadku nie do końca zdiagnozowanego problemu można próbować złuszczyć – leczyć laserem i czy można to zrobić teraz czy trzeba czekać przepisowe pół roku aż izotretynoina wydali się z organizmu.

    Z góry dziękuję za odpowiedź

    • Można spokojnie zastosować laser, ale 3-4 miesiące od odstawienie izotretynoiny trzeba odczekać.

      • Panie Doktorze dziekuję za odpowiedź, jestem juz ponad pół roku po izoteku.
        Sprawa jest taka, że inny dermatolog zalecił znowu izotek przez 3 miesiące, a zaraz potem laser fraksel repair na całą twarz a przecież moje blizny są wypukłe o powierzchni kciuka i to chyba je trzeba najpierw spłycać, nie wiem co robić. Dzwoniłem dziś do kliniki ale Pana podobo nie ma do października. Jestem z ursynowa, mogę podjechać na kpnsultację w każdej chwili, gdyby Pan planował być w swojej klinice to proszę dać tylko znać na mail.
        Dziękuję

        • Panie Karolu. Wiem, że terminy są odległe i niewiele z tym mogę zrobić. Proszę w takim razie umówić się na recepcji na 2 minuty – nawet nie na konsultację, a tylko żeby się Pani pokazał pomiędzy pacjentami – zobaczę na szybko i powiem co robić, ale pomysł z repair nie wydaje się najlepszy. Pozdrawiam, Marek Wasiluk

  • Innym problemem przez który liczba pacjentów do poprawy się zwiększa jest chciwość i chęć zysku. Pojawia się coraz więcej gabinetów, które mają w nosie dobro pacjenta, wykonują zabiegi często niepotrzebne i nieskuteczne tylko po to by zarobić.

    • Niestety tak też się zdarza.

  • Witam. Od lat powiększam usta kwasem hialuronowym i najprawdopodobniej zrobił mi się zrost. Usta są nierówne, na początku myślałam że to źle podany kwas ale minął już rok a wypukłość dalej jest. Jak mogę sprawdzić czy to zrost czy kwas i jaki zabieg pomoże mi usunąć ewentualny zrost?

  • Witam,
    na wstępie przepraszam za tak długi opis ale chciałam podać jak najwięcej szczegółów.
    Jestem 9 dzień po podaniu kwasu hialuronowego Neuvia Intens Rheology w dolinę łez 0,2 ml i w ubytek na czubku nosa 0,1 ml . Do chwili obecnej utrzymuje mi się silny obrzęk pod prawym okiem i lekki pod lewym okiem. mam duże grudki, takie nierównomierne pod oczami , które przy myciu bolą mnie , nie tak bardzo ale jednak. Grudki są bardzo duże i widoczne. Mam uczucie odrętwienia okolicy przynosowej (przy dolinie łez) oraz czasami drętwieje mi góra warga promieniując do lewego polika. Ogólnie czuję wszystkie wypełnienia nie dotykając miejsc gdzie podano kwas, tj, mam odczucie, że jest tam coś obcego. odczucie na skórze w okolicach oczodołów to mam takie jakbym była po opalaniu, to jest takie uczucie niemiłego “ściągania”. Ogólnie czuję się tak jakbym miała nałożony krem znieczulający. W okolicy nosa mam jeszcze bardzo silne uczucie rozpierania, ucisku na zatoki, tak jakby coś się działo z zatokami. Czuję w nosie silny obrzęk. To rozpieranie w okolicach nosa jest nie do zniesienia, jest ciągłe, bez przerwy. Nos, mnie jeszcze pobolewa ale wizualnie nie wygląda źle ale czuję obrzęk w nosie . tylko jak marszczę nos to mam takie bardzo blade ślady po obu stronach czubka nosa (jakby było widać chrząstkę białą). Dostałam katar , bez kropli do nosa nie mogłabym oddychać. Trochę bez powodu łzawią mi zewnętrzne kąciki oczu. Dolegliwości pojawiły się u mnie już na drugi dzień ale cierpliwie czekałam do poniedziałku , a zabieg miałam w piątek. bez zmian. W poniedziałek poszłam do lekarza , który mi wykonywał zabieg i powiedziałam mu o swoich niepokojach, on nawet nie oglądał i nie dotknął moich zgrubień, zignorował moją gorączkę 37,4; 37,7, twierdząc , że musimy poczekać dwa tygodnie. Na pytanie o moje grudki , czy nie powstały w wyniku tego, że po podaniu kwasu nie stosował rozmasował miejsca iniekcji, to powiedział, że muszę się zdać na jego technikę wprowadzania. Ogólnie odniosłam wrażenie, że nie był zadowolony z mojej wizyty, ale muszę powiedzieć , że przyjął mnie pomiędzy pacjentami. Winna jestem jeszcze informacji , że zabieg wypełnienia miałam robiony podczas miesiączki o czym lekarz wiedział i byłam też po przeziębieniu. Lekarz ma specjalizację z dermatologii i zajmuje się medycyną estetyczną. Miałam do niego zaufanie bo wcześniej się u niego leczyłam i robiłam też mezoterapię igłową osoczem. Teraz się bardzo MARTWIĘ i mam pytanie, ile taki kwas się układa , czy grudki i obrzęk znikną, czy trzeba jednak interweniować u lekarza jeszcze raz. Czy pozostaje mi już tylko rozpuszczenie kwasu, czy też są jakieś inne alternatywy niż hialuronidaza w moim przypadku. Na koniec pytanie o ten kwas który został zastosowany Neuvia Intens Rheology , czy nie za gęsty i czy został podany we właściwym miejscu, co Pan o nim sądzi ? Proszę o pomoc i poradę. Tak bardzo się martwię i pisząc to łzy same mi napływają do oczu. Jestem bezradna.
    Pozdrawiam
    Małgorzata

  • Witam. Jestem 10 dni po zabiegu wypelnienia ust- zastosowano 1 ampulke 1,2 ml kwasu art filler universal filorga. Efekt jest oplakany, zupelnie nie poznaje ust a gorna warga jest mocno podniesiona. Lekarz ktory mi podal kwas ma mi wykonac rowniez hialuradaze. Czy hialurodaza podziala na ten kwas?

    • Zadziała, proszę się nie martwić.

  • Dzień dobry. Po zabiegu wypełnienia bruzdy, już dobrze ponad roku temu, Restylanem pozostało niewielkie linijne zgrubienie, które widać głownie podczas mimiki . Jakoś tak nie zwróciłam na to większej uwagi ale jednak to widzę.W miedzy czasie wróciłam do kraju i muszę tu na miejscu znaleźć pomoc. Podobno po tak długim czasie hialuronidaza nie ma sensu bo to nie kwas ale zwłóknienie. Czy istnieją jakieś sposoby na to – laser albo ultradźwięki ?

    • Jest to trudne w korekcji, musiałbym obejrzeć. Ultradźwięki na pewno nie, laser lub ostrzyknięcie

  • Dzien dobry, rok temu podano mi pod oczy kwas i od tamtego momentu mam lekkie opuchnicie jakby sie zebrala woda, jest to male ale pod swiatlo widoczne,czy to mozna rozpuscic czy poczeka az sie wchlonie?:) z kolei w ustach tez mam od 1 roku i one nie maleja czy to normalne?:) z gory dziekuje za odpowiedz. pozdrawiam

  • Jestem tydzień po hialuronidazie w dolinie łez. Po jakim czasie można zacząć zabiegi regenerujące skórę takie jak mezoterapia igłowa?

  • Po kwasie hialuronowym wstrzykniętym na zwiotczałą szyję pozostały mi zgrubienia. Jedno dosyć widoczne. Stan ten nie poprawił się mimo, że minęły już dwa lata. Jak i gdzie mógłbym się tego pozbyć?

  • Witam
    W październiku miałam wypełnioną dolinę łez, niestety podano za dużo kwasu, więc zastosowano kilka zabiegów, w celu poprawy:
    w listopadzie 3 razy laser ZAFIRRO (w odstępach tygodniowych)
    w grudniu 1 raz laser ULTERA
    niestety bez rezultatu więc zdecydowałam się na hialuronidazę.
    W styczniu w celu poprawy jakości skóry po hialuronidazie miałam zrobione osocze bogatopłytkowe
    w lutym Restylane Vital w okolice doliny łez.
    Od tygodnia czuję lekki… może nie ból, ale dyskomfort na policzkach.
    Czy jest to związane z którymś z zabiegów?
    Czy być może Ultehra mogła poparzyć kość?
    Dodam, że skóra wygląda dobrze, brak zaczerwienienia. Czy powinnam się martwić?

    • Ciężko powiedzieć, tym bardziej bez obejrzenia.

  • Czy hialuronidaze podana w usta nie sprawi że będą wiotkie?
    Mam na czerwieni wargowej kilka delikatnie zasionionych grudek. Chciałam je rozpuścić.

    • Nie, o ile wie się gdzie i ile podać.

  • Panie doktorze , a jeśli to zwłóknienie podskórne a nie grodki z kwasu to czym można zwalczyć? Jakim
    Śródkiem sie to rozpuszcza i jakieś a możliwe powikłania ?

    • Zwłóknienia trudno się niweluje, musiałbym zobaczyć

  • witam,
    2 tyg temu miałam robioną doline lez preparatem Juvederm lift
    0.5 dla każdego oka. Niestety pod jednym zrobilo się zgrubienie pionowe ,wygląda brzydko,jak minie 3 tyg udam się do Dr która to robila..niby fachowiec najdroższy w miescie a jest gorzej niż było.Moje pytanie jak dlugp występują takie nierówosci od kiedy zaczyna się wchodzić z falami radiowymi.?
    Pozdrawiam
    Barbara

  • Ja mam już worki pod oczami 7 lat i nie znikają po podaniu kwasu hialuronowego, nawet hialuronidaza sobie nie poradziła…Panie doktorze, co robić, jak żyć?

  • Panie Doktorze ja miałam dwa zabiegi w grudniu podane w okolice szczęki bruzdy ale tylko na dole. Mam chomiki tzw. Odczekałam 5 miesięcy. Było prawie lepiej. Wczoraj poszłam powiększyć usta. Żeby zniwelować efekt optycznie. Do tej samej osoby informując ją o tym że poprzedni zabieg był nieudany i chcę to zniwelować.
    W efekcie mam strasznie wielką dolną wargę a czuję się i wyglądam jakby ktoś naciągnął mi całą twarz wzdłuż. Z profilu mam dziwne,, zwiski,, od ust do końca brody. Wyglądam okropnie i tak się czuję. Pomocy co robić. Ta lekarka nie przyjęła do wiadomości że ja nie chciałam tego. W efekcie powiedziała że ona nie lubi pouczeń bo ma szkoły. Zaufałam i jestem załamana. Juvaderm będzie schodził z rok.

    • Najlepiej chyba punktowo rozpuścić kwas , nie całkiem, ale tam gdzie jest za dużo.

  • Dzień dobry,
    po mezoterapii w jednym miejscu, pod okiem mam lekką opuchliznę widoczną jak światło pada pod pewnym kątem, tak jakby coś się zebrało, ale miejsce jest miękkie, nie boli. Podany preparat był rzadki, depozyty wchłonęły się błyskawicznie. Co mogło pójść nie tak?

  • Dzień Dobry,
    zwracam się z prośbą o opinie. W miesiącu wrześniu miałam wykonywany zabieg kwasem hialuronowym tzw miękkim dolinę łez. Niestety po 3 tyg wróciłam do gabinetu ze względu na brak efektu. Kwas jakby się wchłoną, lekarz zaaplikował mi ponownie kwas niestety ponownie jak zniknął obrzęk to efektu nie było. Czy warto w ogóle powtarzać ten zabieg i czy są ewentualne alternatywy. W poprzednim gabinecie usłyszałam, że nie bardzo jest. Bardzo proszę o poradę.

  • Czy hialuronidazą mozna zniwelowac drugi podbródek?

  • Panie Doktorze

    jestem prawie 2 miesiące po wpyełenieniu zapadniętych policzków preparatem Crystalis (1,25 ml na policzek) niestety nie widzę żadnego efektu wypełnienia, a wręcz przeciwnie widzę nierówności, czuję też pod palcami grudki , wygląda na to że praparat się nie rozpuścił, czy jest jakas szansa żeby to poprawić?

    Pozdrawiam
    Iwona

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.