W kontekście mówienia o kwasie hialuronowym pojawia się zazwyczaj słowo wolumetria. Praktycznie każdy zabieg z kwasem hialuronowym usieciowanym jest zabiegiem wolumetrycznym. Przyjrzymy się dziś temu zjawisku.

kwas l polimlekowy (sculptra)

Zabieg wolumetryczny kwasem l-polimlekowym (nazwa handlowa Sculptra), fot. Pink Media

Wolumetrią nazywa się zabiegi modelujące twarz poprzez dodanie objętości. Polegają one na wprowadzeniu jakiegoś preparatu, który ma nam wypchnąć tkankę.

Na początek przypomnienie, że odmłodzenie twarzy polega na przywróceniu skórze jej jakości oraz kształtu („młodych” proporcji). Do poprawienia jakości skóry używam urządzeń (np. laserów, RF mikroigłowej, HIFU, itp.) i z wyjątkiem osocza bogatopłytkowego i mezoterapii, nie stosuję do tego zabiegów wymagających igły. Igły natomiast używam do zabiegów wolumetrycznych, czyli takich, gdy wstrzykuję preparat, aby nadać tkankom objętości, zmienić ich kształt.

Zabiegi wolumetryczne mogą być małe i duże. Typowym małym zabiegiem jest modelowanie ust oraz wypełnianie bruzd nosowo-wargowych. Zabiegi duże dotyczą modelowania całej twarzy

PODZIAŁ ZABIEGÓW WOLUMETRYCZNYCH POD WZGLĘDEM EFEKTÓW

Zabiegi możemy podzielić na cztery grypy w zależności od tego, jakie chcemy otrzymać efekty. Podaję je pod względem trudności, od najprostszych po najbardziej skomplikowane.

1. Zabiegi punktowe. Podaje się w nich preparat w konkretne miejsca, np. nos, brodę, usta, zapadnięcia pod oczami. Używamy na ogół ok. 1 ml preparatu, czasem 2 ml.
Są to proste zabiegi, co nie oznacza, że są superbezpieczne, bo wiadomo, że z założenia im głębiej coś wbijamy, tym większe jest ryzyko.

2. Zabiegi korygujące asymetrie. Korygujemy nimi defekty typu: jeden policzek wyżej, drugi niżej, nierówne wargi, itp. Zabiegi te wymagają ok. 1-2 mm preparatu. Najważniejsze jest przy nich mądre, trójwymiarowe i bardzo precyzyjne podawania preparatu.

3. Zabiegi odtwarzające młodą twarz. Są to działania kompleksowe. Możemy podawać preparat w policzki, skronie, czoło, itp. Cofamy objawy starzenia poprzez wypełnianie zapadnięć. Tu już potrzeba więcej preparatu. U młodych osób zdarza się, że wystarczy 2 ml, ale prędzej będzie to 6 ml, a u osób w zaawansowanym wieku nawet 10-15 ml. Są to zabiegi wymagające dużego doświadczenia, dobrej znajomości anatomii, żeby przyniosły ładny efekt i były bezpieczne.

4. Zabiegi upiększające. Ich celem jest zrobienie ładnej twarzy z twarzy brzydkiej lub przeciętnej. Wykonywane są zarówno u osób młodych, jak i starszych. Wymagają raczej niewielkiej ilości preparatu, chociaż nie ma reguły, bo może się zdarzy, że trzeba go dużo. Te zabiegi to najwyższy stopień wtajemniczenia. Są bardzo trudne, bo nie mamy gotowego wzorca. Ich efekt zależy od rozmowy z pacjentem i doświadczenia lekarza. W przypadku tego typu działań nie chodzi o to, aby wypełnić małe usta czy zapadnięte skronie. Tutaj podajemy mikroilości preparatu po całej twarzy. Trzeba przewidzieć, gdzie podać 0,05 ml, a gdzie 0,02, bo o takich ilościach mówimy. Jest to naprawdę jak rzeźbienie. Wymaga artyzmu i precyzji. To są najtrudniejsze zabiegi, ale dla mnie najbardziej satysfakcjonujące, bo można nimi robi cuda, chociaż oczywiście zajmuje to dużo czasu.

Zabiegi typu pierwszego robią wszyscy. Zabiegi z drugiej grupy są trudniejsze, ale też bardzo często wykonywane. Trzecią grupę zabiegów robi już mniej lekarzy. Zabiegi z ostatniej grupy potrafią robić tylko nieliczni.

CZYM WYKONYWAĆ ZABIEGI WOLUMTRYCZNE

1. Historycznie pierwsze były wypełniacze stałe. Dziś się ich praktycznie nie używa. Mogą dawać późne powikłania, ale przede wszystkim dlatego, że twarz się z wiekiem zmienia, następuje przebudowa kości twarzoczaszki, ścienczenie tkanek, opadanie skóry, i wypełniacz może się przemieścić, co wygląda nieestetycznie. Idealny czas utrzymywania się wypełniacza to 2-3 lata, a nie całe życie.

2. Najczęściej do zabiegów wolumetrycznych używa się kwasu hialuronowego, średniego lub gęstego. Do wolumetrii nie używa się kwasu rzadkiego. Przy kwasie hialuronowym efekt widać od razu. Najlepiej jest go stosować przy zabiegach punktowych i asymetriach. Przy dużych ubytkach trzeba się liczyć ze sztucznym efektem. Wiadomo też, że kwas hialuronowy się wchłania, więc efekt z czasem zanika.

3. Biostymulatory: poliprolakton (Ellanse), hydroksyapatyt wapnia (Radiessde), kwas l-polimlekowy (Sculptra). Efekt wolumetryczny przy stosowaniu biostymulatórów wynika ze stymulacji własnych komórek do odnowy kolagenu. Z założenia więc efekt jest bardziej naturalny i trwały niż przy podaniu kwasu hialuronowego. Moim zdaniem, jeśli wyważyć trwałość, naturalność efektu i bezpieczeństwo, najlepszym z wypełniaczy (nie tylko biostymulatorów, ale w ogóle) jest Ellanse. Ale jest to jednocześnie preparat najtrudniejszy z punktu widzenia techniki podania i uzyskania efektu, bo gdy go wstrzykujemy, nie widzimy od razu pełnego rezultatu. Więc jeśli ktoś nie zna tego preparatu dobrze i technik jego podawania, to nie osiągnie dobrego efektu. Przy kwasie hialuronowym jest prościej, bo efekty wypychania tkanki widać od razu, a Ellanse nie wybacza błędów, zarówno dużych, jak i średnich. Dlatego ten zabieg jest mało popularny. Ale efekty finalne są zdecydowanie najlepsze. Minusem Ellanse jest cena. Plusem, poza efektami, bezpieczeństwo preparatu. Czasem dla zmniejszenia kosztu zabiegów stosuję Ellanse w połączeniu ze Sculptrą. Mocno promuje się zabiegi z hydroksyapatytem wapnia. Moim zdaniem jest on trochę nieprzewidywalny, i co do efektów, i co do bezpieczeństwa.

4. Własny tłuszcz. Promowany jest jako dobry zabieg wolumetryczny, bezpieczny i naturalny. Ale na pewno nie ma sensu robić go u młodych osób (do ok. 35 r. ż.), bo nie dość, że jest najdroższy z wymienionych metod, to w dodatku nieprecyzyjny. Nigdy nie wiemy, ile się go wchłonie, a ile zostanie. Niby efekt jest natychmiast, ale to rezultat namiaru tłuszczu (przed wchłonięciem) i jego część zniknie. Sensowne mogłoby być np. zastosowanie własnego tłuszczu o osób 55+, jako pierwszy etap zabiegu (którym obniżamy wiek mniej więcej o dziesięć lat), a potem użycie Ellanse czy innego biostymulatora do precyzyjnego wypełnienia.

KIEDY, JAK I KOMU?

1. Efekty dobrze wykonane wolumetrii są bardzo dobre i każdego, kto chce zachować ładny wygląd, prędzej czy później czekają te zabiegi, bo są to jedyne metody modelujące. Urządzeniami tego efektu nie osiągniemy. A im ktoś starszy tym bardziej jest mu potrzebna wolumetria.

2. Jeśli decydujemy się na zabiegi wolumetrii kompleksowej oraz zabiegi upiększające z wykorzystaniem biostymulatorów, to idźmy do osób stuprocentowo profesjonalnych, bo tymi metodami uzyskujemy rezultaty trwałe i jeśli lekarz nie ma wyczucia to efekt będzie mało naturalny, za to niestety trudny do cofnięcia.

3. Przestrzegam przed robieniem dużej wolumetrii kwasem hialuronowym, bo to jest zawsze sztuczne. Istnieje też paradoks, bo HA z jednej strony jest bardzo bezpieczny, a z drugiej, im więcej go wstrzykujemy tym szybciej (szybciej niż przy innych preparatach) rośnie ryzyko infekcji (wczesnych i późnych), tzw. biofilmu, bo dużą warstwą izolacji stwarzamy pożywkę dla bakterii.

4. Przed wykonaniem wolumetrii trzeba jeszcze wziąć pod uwagę uwarunkowania zdrowotne. Nie każdemu nie wszystko możemy zrobić.

Share this article