Medycyna estetyczna jest dziedziną relatywnie kosztowną, a rozpiętość cen zabiegów jest duża, dlatego pacjentom bardzo trudno jest podjąć decyzję, na co wydać pieniądze, a na czym oszczędzić. Może tych kilka zasad, które dziś podaję, pomoże w dokonywaniu dobrych wyborów.

Czy oszczędzanie w medycynie estetycznej ma sens? Obraz  mohamed Hassan z  Pixabay

Czy oszczędzanie w medycynie estetycznej ma sens? (Ilustracja mohamed Hassan z Pixabay)

Nie każda okazja jest naprawdę okazją. Dlatego proponuję uważać na promocje, szczególnie te ograniczone czasowo, są one bowiem typowym działaniem marketingowym i niekoniecznie wiążą się z wysoką jakością usług i produktów. Jeśli jest to akcja PR-owa, która ma na celu przyciągnąć zainteresowanie jakimś gabinetem czy zabiegiem, to jeszcze w porządku, gorzej, gdy w gabinecie kończy się termin ważności na jakieś produkty i trzeba się ich szybko pozbyć.

Nie ma znaku równości między tani a dobry. Oczywiście istnieją różnice cenowe między miastami, które wynikają z tego, że inne są koszty utrzymania gabinetu w Warszawie, a inne w małym mieście. Kiedy jednak różnica w cenie między takim samym zabiegiem jest dwukrotna, powinno to wzbudzić podejrzenie. Taka różnica może oznaczać, że gabinet używa podróbek albo robi coś innego, niż mówi, że robi. W internecie można kupić podróbki kwasu hialuronowego. Podobnie jest z podróbkami urządzeń. Kiedyś tego nie było, a teraz jest to rozpowszechniony proceder.

Oszczędzanie na zabiegach często jest pozorne. Są miejsca, gdzie laser frakcyjny kosztuje 600 zł. U mnie ten zabieg jest kilkukrotnie droższy. Tyle tylko, że potem widzę pacjentów po tych zabiegach za 600 zł i wiem, że nawet jak wykonają 10 zabiegów, to nie będą mieć takiego efektu, jak u mnie po jednym. Dlatego kluczowe dla oszczędzania jest wybieranie gabinetów i lekarzy kompetentnych, z wiedzą, doświadczeniem i szerokim wyborem technologii. Oszczędniej jest zapłacić więcej za zabieg, ale mieć efekt, niż zapłacić mniej i nie mieć efektu.

Korygowanie błędów kosztuje. Wiedzą o tym czytelnicy mojego bloga, bo często pisze o takich przypadkach. W zabiegach ważne jest ich bezpieczeństwo. Co z tego, że zrobimy coś tanio, skoro wskutek komplikacji po zabiegu, musimy wydać kilka razy więcej na skorygowanie tego, co się uszkodziło

Nie istnieją uniwersalne zabiegi. Dlatego trzeba uważać na łatwo wpadające do uszu hasła typu, że kolagen lub laser jest super do odmłodzenia skóry jednym zabiegiem. Jeśli nie jesteśmy młodą 30-letnią osobą to jeden zabieg nie zrobi rewolucji, konieczne jest połączenie różnych metod.
Przykładem manipulacji jest też mówienie, że na przesuszoną skórę zamiast droższego osocza lub rf mikroigłowej lepiej jest zrobić tańszą mezoterapię, bo bardzo dobrze nawilża. Ale nie mówi się już, jak długo ten efekt się utrzyma. A chyba bardziej się opłaca zrobić dwa razy droższy zabieg z efektem na trzy miesiące, niż tańszy, z efektem na 3 dni.

Lepsze jest planowanie niż jednorazowa akcja. Każdy może przyjmować różne strategie, ale jak ktoś chce regularnie dbać o siebie, a nie na zasadzie jednorazowego skoku, to nie może myśleć w kategorii, czy da się oszczędzić na jakimś zabiegu i wykonywać np. zabieg tylko dlatego, że jest on w promocji. Wymaga to sensownego i całościowego zaplanowania wielu różnych zabiegów.

Naturalnie czy sztucznie? To kluczowe pytanie przy doborze metod. Jeśli zależy nam na tym pierwszym, będzie to droższe. Metody tańsze i szybsze w działaniu zawsze dają efekt sztuczności. Ale są osoby, którym to nie przeszkadza. Niektórzy wręcz chcą wyglądać w sposób sztuczny i przerysowany.

Skuteczna medycyna estetyczna bywa niestety bolesna. Odmładzanie laserem frakcyjnym, korygowanie blizn, usuwanie barwnika – to może boleć, więc jak ktoś proponuje tego typu zabieg i zapewnia, że będzie przyjemny, jest to bardzo podejrzane.

Wybór zabiegów nie byłby tak trudny, gdyby nie ograniczały nas możliwości finansowe, dlatego jest to niemal zawsze balansowanie między tym, co chcielibyśmy, a tym, na co nas w danym momencie stać. Niemniej jednak, trzeba pamiętać, że tanie jest w medycynie estetycznej podejrzane. Jeśli koszt zabiegu jest równy kosztowi materiałów (a gdzie są koszty wykonania zabiegu i stałe koszty utrzymania miejsca?) to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że ten materiał nie jest tym, za co się podaje.
Wiem, że pacjentowi bardzo trudno jest to zweryfikować, dlatego rozwiązaniem jest znalezienie miejsca, które będzie dysponowało szeroką gamą sprzętu. Nie będzie sprzedawało usług na zasadzie tylko „nowinek”.

Share this article