Marek Wasiluk

Pisałem już wcześniej o tym, że – wbrew powszechnej opinii – w dorosłym życiu liczba komórek tłuszczowych nie jest stała. Mogą one zarówno powstawać, jak i zanikać (więcej na ten temat opisałem w artykule Komórki tłuszczowe). Przedstawiłem również różne metody redukcji nadmiaru tkanki tłuszczowej. Tym razem chciałbym dokładniej omówić jedną z nich – zimny laser.

Na pierwszy rzut oka określenie „zimny laser” brzmi jak oksymoron. Większości osób laser kojarzy się z wysoką temperaturą, uczuciem gorąca czy nawet ryzykiem poparzenia podczas zabiegów depilacji laserowej, usuwania przebarwień lub odmładzania skóry.

W tym przypadku sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Laser wykorzystywany do redukcji tkanki tłuszczowej określany jest jako „zimny”, ponieważ nie nagrzewa intensywnie skóry i nie powoduje jej uszkodzenia termicznego.

Wynika to z bardzo małej mocy urządzenia, liczonej w miliwatach. Dla porównania – laser frakcyjny pracuje z mocą od około 10 do nawet 50 W, czyli nawet tysiąckrotnie większą. Długość fali zimnego lasera wynosi około 650 nm (w zależności od modelu urządzenia).

tłuszcz na brzuchu

Zimny laser usuwa tłuszcz z komórek tłuszczowych bez nagrzewania skóry. Fot. Fotolia

Jak działa zimny laser?

Lasery o wysokiej mocy wykorzystuje się do niszczenia określonych struktur, na przykład melanocytów podczas depilacji laserowej. W przypadku zimnego lasera mechanizm działania jest zupełnie inny.

Nie dochodzi tutaj do niszczenia tkanek. Wykorzystujemy natomiast fotochemiczny efekt biostymulacji – światło przenikające przez skórę wpływa na metabolizm komórek tłuszczowych.

Pod wpływem działania lasera dochodzi do rozpadu trójglicerydów na kwasy tłuszczowe oraz glicerol. Jednocześnie zwiększa się przepuszczalność błon komórkowych, dzięki czemu produkty rozpadu łatwiej przedostają się do przestrzeni międzykomórkowej, a następnie do krwiobiegu.

To zasadnicza różnica pomiędzy zimnym laserem a innymi metodami redukcji tkanki tłuszczowej. W kriolipolizie komórki tłuszczowe obumierają wskutek działania niskiej temperatury, natomiast podczas kawitacji ultradźwiękowej dochodzi do uszkodzenia ich błon komórkowych.

W przypadku zimnego lasera komórki tłuszczowe nie ulegają zniszczeniu – zostają jedynie opróżnione ze swojej zawartości. Obrazowo można powiedzieć, że z dużej, wypełnionej tłuszczem komórki pozostaje jedynie jej „powłoka”.

Co dzieje się z uwolnionym tłuszczem?

Najważniejszą kwestią przy każdej nieinwazyjnej metodzie redukcji tkanki tłuszczowej nie jest sam moment uwolnienia tłuszczu z komórek, ale to, co dzieje się z nim później.

Kwasy tłuszczowe oraz glicerol przedostają się do krwiobiegu. Organizm musi je następnie wykorzystać jako źródło energii. Jeśli tak się nie stanie, mogą ponownie zostać odłożone w postaci tkanki tłuszczowej.

Dlatego w czasie całej terapii konieczne jest zwiększenie aktywności fizycznej oraz zwrócenie większej uwagi na sposób odżywiania. Celem jest skuteczne spalenie uwolnionego tłuszczu i niedopuszczenie do jego ponownego magazynowania.

Nie mam wpływu na to, jak pacjent postępuje po zakończeniu zabiegu i czy rzeczywiście stosuje się do zaleceń dotyczących aktywności fizycznej oraz diety.

Z tego powodu za rozwiązanie najbardziej optymalne uważam połączenie zimnego lasera z platformą wibracyjną.

Dzięki temu już podczas samego zabiegu wymuszamy aktywność mięśni, a tym samym rozpoczynamy proces spalania uwolnionych kwasów tłuszczowych. Dodatkowo dochodzi do pobudzenia krążenia limfy oraz wzmocnienia pracy mięśni.

Jak wygląda zabieg zimnym laserem?

Zabieg przebiega według określonego schematu. Do wybranej okolicy ciała przyczepiane są specjalne diody emitujące światło lasera.

Cała procedura składa się z trzech etapów:

  • wibracje na platformie,
  • naświetlanie zimnym laserem,
  • ponowne wibracje.

Cały zabieg trwa około 25 minut dla jednej okolicy ciała.

Najczęściej zalecana seria obejmuje 8–10 zabiegów wykonywanych dwa razy w tygodniu.

Dobrym rozwiązaniem jest również korzystanie pomiędzy zabiegami z samej platformy wibracyjnej – przynajmniej raz pomiędzy kolejnymi wizytami, a najlepiej codziennie. Oczywiście nie dotyczy to osób, które już prowadzą bardzo aktywny tryb życia i regularnie spalają odpowiednią ilość energii podczas codziennych treningów.

W trakcie całej terapii warto również zwrócić uwagę na dietę i unikać nadmiernie kalorycznych posiłków, aby nie utrudniać organizmowi spalania uwolnionego tłuszczu.

Efekty terapii i znaczenie zmiany stylu życia

Dla wielu moich pacjentów rozpoczęcie serii zabiegów zimnym laserem staje się impulsem do zmiany codziennych nawyków. Często właśnie wtedy zaczynają bardziej świadomie podchodzić do sposobu odżywiania oraz decydują się na konsultację z dietetykiem. W moim gabinecie pacjenci mogą skorzystać z pomocy mgr Ewy Owczarek.

Przy połączeniu kilku elementów terapii – zimnego lasera, platformy wibracyjnej, odpowiedniej diety oraz aktywności fizycznej – uzyskanie kilku centymetrów mniej w obwodzie nie jest zaskoczeniem, lecz naturalną konsekwencją całego procesu.

Najlepsze efekty daje kompleksowe podejście. Sam zabieg wspomaga redukcję miejscowej tkanki tłuszczowej, ale trwałe rezultaty zależą również od stylu życia pacjenta.

Dla kogo zimny laser będzie dobrym rozwiązaniem?

Z mojego punktu widzenia dużą zaletą tej metody jest możliwość zastosowania jej również u osób z większą ilością tkanki tłuszczowej, które nie kwalifikują się do innych zabiegów.

Przykładem jest kriolipoliza. W tej metodzie istnieją określone ograniczenia – jeżeli tkanka tłuszczowa jest bardzo zbita lub występuje jej znaczna ilość, wykonanie zabiegu może być utrudnione albo wręcz niemożliwe.

Zimny laser nie ma takich ograniczeń i dlatego może być wartościową alternatywą dla części pacjentów.

Nie oznacza to jednak, że kriolipoliza jest metodą gorszą. Wręcz przeciwnie – w odpowiednio dobranych wskazaniach daje bardzo dobre rezultaty.

Każda metoda redukcji tkanki tłuszczowej ma swoje miejsce we współczesnej medycynie estetycznej. Kluczem jest właściwa kwalifikacja pacjenta oraz dobór technologii do konkretnego problemu, a nie odwrotnie.

Podsumowanie

Zimny laser jest jedną z najbezpieczniejszych nieinwazyjnych metod wspomagających redukcję miejscowej tkanki tłuszczowej. Nie niszczy komórek tłuszczowych, lecz wpływa na ich metabolizm, prowadząc do uwolnienia zgromadzonego tłuszczu.

Skuteczność terapii zależy jednak nie tylko od samego zabiegu. Równie ważne są aktywność fizyczna, odpowiednia dieta oraz konsekwencja w realizacji całego planu leczenia. Dopiero połączenie wszystkich tych elementów pozwala uzyskać trwałe i satysfakcjonujące efekty modelowania sylwetki.

Ostatni komentarz
  • Fajnie, że są ludzie, którzy lubią dzielić się na forum swoimi doświadczeniami. Wymiana myśli to w dzisiejszych czasach bardzo cenna umiejętność.

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

sassadsadasdsad