Marek Wasiluk
 

Zaburzenia wzroku – groźne i nietypowe powikłanie po podaniu stymulatora tkankowego

Historia, którą opisuję, nie ma na razie happy endu. Jest zbyt świeża, dlatego piszę o niej na gorąco. Chodzi o bardzo nietypowe powikłanie po stymulatorze tkankowym. Kobieta, u której do niego doszło, właśnie wybiera się do szpitala.

Piszę o tym przypadku nie tylko ze względu na jego potencjalnie dramatyczny finał, ale przede wszystkim z powodu nietypowości objawów oraz po to, by zaktualizować to, co wcześniej pisałem o stymulatorach tkankowych.

Stymulatory tkankowe – moja aktualna opinia

Poprzednie dwa teksty o stymulatorach tkankowych wzbudziły sporo kontrowersji, co nie jest dla mnie zaskoczeniem. Rynek pokochał te zabiegi – są modne i bardzo dochodowe. Tymczasem ja takich zabiegów nie wykonuję.

Napisałem wcześniej, że „król jest nagi” – że obietnice, którymi obudowano stymulatory tkankowe, są w dużej mierze iluzją. Przynajmniej pocieszeniem było dla mnie to, że są to preparaty certyfikowane i że – mimo niewielkiej skuteczności – nie powinny robić krzywdy.

Z tej opinii muszę się dziś wycofać. Przypadek, który opisuję, pokazuje, że na rynku jest coraz więcej stymulatorów tkankowych bez certyfikatu i że mogą one powodować bardzo poważne powikłania.

Zaburzenia wzroku po zabiegu – przebieg zdarzeń

  • Wtorek – podanie stymulatora tkankowego na całą twarz. Po około godzinie pierwszy epizod zaburzeń widzenia (ok. 15 minut).
  • Środa – kilka epizodów w ciągu dnia, wizyta na ostrym dyżurze okulistycznym. Brak zmian w badaniu oka, podanie leków poprawiających ukrwienie.
  • Czwartek – wizyta w gabinecie, podanie jednorazowego zastrzyku sterydowego.
  • Piątek – kontakt ze mną.
  • Sobota – wizyta w moim gabinecie, dokładny wywiad i analiza przebiegu.
  • Poniedziałek – brak poprawy.
  • Wtorek – decyzja o hospitalizacji i diagnostyce szpitalnej.

Oprócz zaburzeń widzenia pacjentka odczuwała bolesność w miejscach podania preparatu, szczególnie w okolicy policzka i jednej bruzdy nosowo-wargowej.

Dlaczego ten przypadek jest tak nietypowy

Objawy sugerują związek z zabiegiem, ale nie pasują do typowych mechanizmów powikłań naczyniowych:

  • zaburzenia dotyczyły obu oczu (choć jednego bardziej),
  • miały charakter epizodyczny, a nie stały,
  • zmieniały się w zależności od oświetlenia.

To sprawia, że klasyczne wytłumaczenie zatkaniem pojedynczego naczynka jest mało prawdopodobne.

Podejrzany preparat – brak certyfikatu

Pacjentka udokumentowała opakowanie preparatu. Okazało się, że był to stymulator tkankowy bez certyfikatu dopuszczającego do iniekcji w Europie. Preparat posiadał dystrybutora w Polsce, co oznacza, że jest w obrocie systemowym, a nie incydentalnym.

To szczególnie niepokojące, bo pokazuje, że sprzedaż niecertyfikowanych produktów odbywa się jawnie i bez większych obaw o konsekwencje.

Możliwe mechanizmy powikłania

Na tym etapie można jedynie rozważać hipotezy:

  • mechanizm naczyniowy (zator lub ucisk w innym miejscu niż oko),
  • przemieszczenie się materiału z prądem krwi,
  • reakcja toksyczna lub immunologiczna.

Pacjentka ma wywiad alergiczny i epizody leczenia sterydami, co mogło zwiększyć reaktywność organizmu.

Dlaczego czas reakcji ma kluczowe znaczenie

W tego typu powikłaniach liczy się czas. Postępowanie powinno być od początku kompleksowe i intensywne. Leczenie jednorazowe, doraźne, bez kontynuacji, często prowadzi do utraty szansy na pełne cofnięcie zmian.

Są powikłania, przy których mamy tygodnie na reakcję. Są też takie, gdzie liczy się każda godzina – zwłaszcza gdy w grę wchodzi wzrok.

Najważniejsze wnioski

  • Stymulatory tkankowe nie są zabiegami „lekkimi”.
  • Na rynku funkcjonują preparaty bez certyfikatu.
  • Niecertyfikowane produkty mogą powodować ciężkie i nietypowe powikłania.
  • Medycyna estetyczna jest medycyną, a nie prostą procedurą kosmetyczną.

Do sprawy wrócę, gdy będę znał dalszy jej przebieg.

Disclaimer:
Powyższy materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady medycznej ani indywidualnej rekomendacji terapeutycznej. Każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji z lekarzem oraz odpowiedniej diagnostyki.

Ostatnie komentarze
  • Witam.
    U Mnie po ostrzyknięciu preparatem Gouri pod jedną powieką , w jednej chwili zrobiło mi się gorąco na twarzy zrobiłam się bordowa miałam trudności z złapaniem oddechu i duże duszności w klatce piersiowej .
    co mogło być przyczyną ?

  • Jestem w drugiej dobie po karboksyterapii i u mnie również pojawiają się zaburzenia ostrości widzenia, pierwszy raz wystąpiły kilka godzin po zabiegu i wracają co parę godzin. towarzyszy uczucie potrzeby przecierania oczu by wyostrzyć widzenie. przestraszyłam się i zadecydowałam o zaniechaniu jakichkolwiek zabiegów kosmetycznych ingerujących w moje ciało. dziękuję za ten tekst panie doktorze i kibicuję w walce o jakość i świadomość w kosmetologii i medycynie.

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

sassadsadasdsad