Trądzik młodzieńczy u niektórych nastolatków przechodzi łagodnie, u innych zmienia się w ciężkie stany zapalne i kończy się bliznami potrądzikowymi.
Tak było u mnie i tak zdarzyło się u mojego syna Dominika. Na jego przykładzie pokażę, co można zrobić w przypadku trądziku metodami medycyny estetycznej i jakie zabiegi na trądzik, a przede wszystkim na blizny po trądziku, warto wykonać, aby twarz nastolatka nie została usiana kraterami. A nawet jeśli tak się stanie, to co można z tym zrobić i jakie efekty da się uzyskać.
Dotyczy to oczywiście postępowania z trądzikiem nie tylko u nastolatków, choć istnieją pewne różnice między leczeniem trądziku młodzieńczego i trądziku u dorosłych.
Lek na trądzik
Problemy z trądzikiem zaczęły się nasilać u Dominika, gdy miał około 13–14 lat. Na początku pojawiły się typowe zaskórniki, potem zaczęły tworzyć się stany zapalne, a z czasem było ich coraz więcej. To właśnie w wyniku rozległych stanów zapalnych powstają blizny.
Przy tak ciężkich postaciach trądziku, jak u mojego syna, standardowym leczeniem jest podawanie doustnie izoteku, czyli izotretynoiny – syntetycznej pochodnej witaminy A, która zmniejsza aktywność gruczołów łojowych. Ponieważ jednak lek ten nie jest obojętny dla organizmu, a terapia trwa długo, od roku do dwóch lat, świadomie odwlekaliśmy jego podanie, nawet za cenę powstawania blizn.
Na ostrą postać trądziku stosuje się również antybiotyki z grupy tetracyklin, ale one także mocno obciążają organizm i działają destrukcyjnie na florę bakteryjną. Z moich doświadczeń wynika, że ta metoda nie ma większego sensu, ponieważ działa objawowo, a nie przyczynowo.
Jak wyleczyć trądzik zapalny
Na początku, kiedy stany zapalne u Dominika nie były jeszcze bardzo nasilone, staraliśmy się opanować trądzik trzema drogami: odpowiednią pielęgnacją domową, zabiegami medycyny estetycznej oraz zmianą diety.
Zabiegi na trądzik zapalny muszą uderzać w źródło problemu, a są nim bakterie obecne na skórze. Normalnie nie stanowią one zagrożenia, ale gdy znajdują pożywkę w zaczopowanych i nadaktywnych gruczołach łojowych, namnażają się i wywołują stany zapalne.
Zabiegiem, który pomaga to kontrolować, jest naświetlanie laserem bromkowo-miedziowym, czyli światłem żółtym, które redukuje bakterie i hamuje aktywność gruczołów łojowych. Oprócz tego lasera stosowałem u syna peelingi chemiczne i światło LED.
Zabiegi były regularne, choć niezbyt intensywne. Cały pomysł terapii polegał początkowo na próbie trzymania trądziku w ryzach, a nie na jego całkowitym zablokowaniu. To przy tak silnym trądziku wymagałoby znacznie częstszych zabiegów. Nie zapobiegło to niestety powstaniu blizn, ale byłem tego świadomy od początku. Wiedziałem jednak, że metodami, które stosuję w gabinecie, z bliznami sobie poradzę.
Po pewnym czasie wprowadziliśmy również zmiany w diecie na podstawie testu MRT. Od lat wykonujemy takie testy, a od czasu pandemii stworzyliśmy także całościowy program Immune Boost z pełną analizą wyników, która pozwala zmieniać nawyki żywieniowe tak, aby wyeliminować składniki wywołujące przewlekłe stany zapalne w organizmie.
U każdego człowieka taki zestaw czynników może być inny. Nawet produkty uznawane powszechnie za zdrowe mogą być dla konkretnej osoby niewskazane. Więcej pisałem o tym tutaj: Immune Boost – jak poprawić odporność.
Blizny po trądziku
Jak wspomniałem na początku, wybraliśmy blizny potrądzikowe zamiast pełnej, mocnej terapii ogólnoustrojowej. Dominik miał naprawdę duże blizny na policzkach, szczególnie w bocznej części twarzy, w okolicy ucha. Stany zapalne były mocne, a blizny głębokie.
Ponieważ w pewnym momencie zaczął tworzyć się trądzik guzowaty, zdecydowałem się jednak na krótko włączyć izotek doustnie. Zastosowałem go jednak w nietypowy sposób. Syn brał go tylko przez trzy miesiące, w mikrodawce. Łącznie przyjął około 1/8 dawki pełnego leczenia i to w zasadzie wystarczyło.
Dlaczego piszę „w zasadzie”? Bo od początku podchodziliśmy do problemu rozsądnie – nie zależało nam na idealnej skórze, ale na kontrolowaniu trądziku do momentu, aż burza hormonalna okresu dojrzewania ustąpi.
Kiedy stany zapalne zostały opanowane, przystąpiłem do leczenia blizn.
Od razu dodam, że świadomie nie czekałem sześciu miesięcy od zakończenia przyjmowania izoteku do rozpoczęcia terapii blizn. Zrobiłem tak z kilku powodów. Blizny były świeże, dawka leku była minimalna, a izotek silnie oddziałuje na skórę i ją pobudza, więc można się spodziewać lepszych efektów leczenia blizn.
Jednocześnie przestrzegam przed dowolnym podejściem do zabiegów wykonywanych w trakcie lub tuż po zakończeniu doustnej terapii izotretynoiną. To jest postępowanie zaawansowane, wyjątkowe i obwarowane wieloma warunkami. Lekarz musi dokładnie wiedzieć, co robi, znać bardzo dobrze narzędzia i metody, znać skórę pacjenta i odpowiednio planować terapię. Standardowo tak się nie postępuje.
W naszym przypadku na początku marca skończyliśmy izotretynoinę doustną i już w marcu wykonany został pierwszy zabieg na blizny.

Leczenie blizn po trądziku (prawy policzek): od lewej – przed zabiegiem; w środku – po pierwszej intensywnej kuracji; po prawej – obecnie. Fot. arch. własne Triclinium
Blizny potrądzikowe na twarzy – zabiegi medycyny estetycznej
Może nie jest dobrze się do tego przyznawać, ale powiedzenie, że „szewc bez butów chodzi”, odnosi się także do terapii mojego syna. Zabiegi robiliśmy wtedy, kiedy był na to czas. Zresztą częstotliwość terapii musi być również akceptowalna dla dziecka.
Mimo pewnej nieregularności i rozciągnięcia terapii w czasie, sześć zabiegów wykonanych w ciągu dwóch lat doprowadziło twarz mojego syna do stanu, który on sam akceptuje.
Na początku wykonałem serię trzech zabiegów w krótkim odstępie czasu, a potem po dłuższej przerwie jeszcze dwa kolejne. Była to sekwencja trzech radiofrekwencji mikroigłowych oraz dwóch laserów frakcyjnych ablacyjnych. Obecnie wróciliśmy do RF mikroigłowej – ostatni zabieg był około trzech miesięcy temu.
Szczególnie na prawym policzku, gdzie blizny były najbardziej rozległe i głębokie, widać, jak dobrze te zabiegi działają. Wykorzystałem dość mocne parametry, ale każdy zabieg miał inne ustawienia. Gdyby takich zabiegów było kilka więcej, blizn praktycznie nie byłoby już widać.
Co dalej z trądzikiem i bliznami
Syn ma obecnie niecałe 17 lat, czyli nadal znajduje się w wieku, w którym trądzik potrafi być aktywny. Jednak stany zapalne są opanowane, nie tworzą się nowe blizny i nie ma gwałtownego wysypu zmian. Efekt zabiegów na pierwotne blizny potrądzikowe jest bardzo dobry.
To nie znaczy, że nie ma już trądziku ani drobnych śladów, co zresztą widać na aktualnym zdjęciu. Teoretycznie można wykonać kolejne zabiegi, ale syn nie ma na to czasu i nie przeszkadzają mu te ślady, które zostały. Najważniejsze jest to, że nie tworzą się nowe blizny.
Na jego przykładzie pokazuję, jak realnie wygląda twarz nastolatka z takim problemem. Dodam jeszcze, że obecnie utrzymujemy pielęgnację domową, dietę, a zabiegi przeciwzapalne wykonujemy stosunkowo rzadko – mniej więcej raz w miesiącu albo rzadziej. Warto też zwrócić uwagę na ogromną różnicę w jakości skóry widoczną na zdjęciach – ilość zaskórników jest dziś zdecydowanie mniejsza niż dwa lata temu.

Lewy policzek, przed leczeniem i aktualnie. Fot. arch. własne Triclinium
Blizny zanikowe – czy leczenie blizn potrądzikowych jest trudne?
Skoro sześcioma zabiegami w dwa lata udało się zlikwidować blizny potrądzikowe w około 85%, mogłoby się wydawać, że leczenie jest proste. Nic bardziej mylnego. Gdyby tak było, ludzie nie chodziliby z „dziurami” na twarzy przez całe życie.
Moje sukcesy w leczeniu blizn po trądziku wynikają z tego, że od dawna zajmuję się bliznami w ogóle, także bardzo ciężkimi przypadkami. Mam do tego odpowiedni sprzęt i – co równie ważne – potrafię go właściwie wykorzystać.
Blizny potrądzikowe można poprawiać na dwa sposoby: przez kamuflaż albo przez regenerację. Kamuflaż to na przykład makijaż albo podanie wypełniacza, takiego jak kwas hialuronowy. Regeneracja polega natomiast na doprowadzeniu do tego, żeby blizna zanikowa wypełniła się własną tkanką.
W tym drugim przypadku efekt nie znika wraz z rozpadem preparatu, jak przy metodach kamuflujących, ale pozostaje na stałe.
Jest jeden minus – pojawienie się tego efektu wymaga czasu i cierpliwości.
Pewnych rzeczy nie da się przyspieszyć. Może się też zdarzyć, że blizna po zabiegu, na przykład po miesiącu, będzie wyglądała nawet gorzej. Jest to jednak czasowe, o ile zabieg został wykonany prawidłowo. Dlatego uprzedzam o tym pacjentów i powtarzam, że rok to optymalny czas, aby przy regularnych i dobrze skomponowanych zabiegach osiągnąć satysfakcjonujący rezultat.
Dominik miał terapię mocną, ale w sumie niezbyt intensywną. Można byłoby w jego przypadku zastosować terapię bardziej regularną, dodać osocze bogatopłytkowe i osiągnąć ten sam efekt w rok, albo nawet doprowadzić do całkowitego zaniku blizn. Efekty byłyby szybsze, ale terapia byłaby też bardziej kosztowna.
Pokazuję to po to, aby uświadomić, że możliwe jest doprowadzenie struktury skóry do stanu niemal idealnego. Wymaga to jednak czasu, wielu zabiegów i mądrego planowania terapii.
Moim rekordem było usunięcie blizny ciętej w dwa miesiące, ale pacjentka była bardzo zdeterminowana, aby zrobić to szybko.
Udało się to dlatego, że blizna była świeża, a pacjentka przychodziła na zabiegi co dwa tygodnie. Mimo że blizny cięte są bardzo głębokie, przy intensywnej i dobrze zaplanowanej terapii efekty mogą być spektakularne.
Niekoniecznie jednak polecam takie tempo. Można robić zabiegi rzadziej, wykonać ich mniej w krótszym czasie, a efekt końcowy i tak będzie bardzo dobry. Ostatecznie wszystko zależy od konkretnego przypadku.
Linki do polecanych tematów:
Leczenie blizn potrądzikowych
Blizny potrądzikowe
Jak wyleczyć blizny potrądzikowe
RF mikroigłowa na blizny potrądzikowe – efekty
Trądzik i blizny – prawdziwe przypadki
Powyższy materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady medycznej ani indywidualnej rekomendacji terapeutycznej. Każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji z lekarzem oraz odpowiedniej diagnostyki.




Wiktoria | 2023/11/04
|
Dlaczego izotek powoduje dziurki i wglebienia których wcześniej nie było nawet w miejscu gdzie nie było trądziku?Biorę od 3 miesięcy 40mg i owszem trądziku nie ma ale pojawiają się co chwile jakieś wgłebienia to chyba nie jest normalne czy pana syn też tak miał.