W klinice Triclinium zakończyło się niedawno kręcenie drugiej serii filmów „Medycyna estetyczna bez tajemnic”, które pokazują zabiegi medycyny estetycznej od kuchni. Zachęcam do ich oglądania i komentowania. Dziś zabieg modelowania twarzy kwasem l-polimlekowym.

Kwas l-polimlekowy (nazwa handlowa Sculptra) to jedna z najlepszych i najtańszych metod na uzupełnienie dużych ubytków. Fot. Pink Media
Kwas l-polimlekowy – naturalne modelowanie twarzy
Kwas l-polimlekowy, występujący pod nazwą handlową Sculptra, to jedna z najlepszych i jednocześnie najtańszych metod uzupełniania dużych ubytków objętości.
Preparat jest mniej znany niż kwas hialuronowy, ale działa zupełnie inaczej.
Kwas hialuronowy jest typowym wypełniaczem. Lubię porównywać go do implantu czasowo wprowadzanego pod skórę. Tymczasem kwas l-polimlekowy jest stymulatorem i regeneratorem – pobudza komórki do produkcji własnej tkanki, dzięki czemu efekt jest bardziej naturalny i utrzymuje się znacznie dłużej.
Jego działanie można porównać do ewolucji, a nie – jak to często bywa przy zastosowaniu kwasu hialuronowego – do rewolucji.
Zobacz film
Krótki materiał pokazuje, jak wygląda zabieg modelowania twarzy kwasem l-polimlekowym w praktyce.
Jak działa kwas l-polimlekowy?
Wygląd twarzy zmienia się z wiekiem, ponieważ zachodzą procesy remodelingu. Dochodzi przede wszystkim do przebudowy kości, zaniku podskórnej tkanki tłuszczowej oraz utraty elastyczności skóry.
To zresztą pewien paradoks, że tkanka tłuszczowa, której zwykle chcemy pozbyć się z brzucha, bioder czy ud, na twarzy bardzo by się przydała.
Maria Turek, moja pacjentka pokazana w filmie, zdecydowała się na zabieg, ponieważ była niezadowolona z wyglądu swojej twarzy. Tak o tym mówi:
„Nie pomagają kremy, maseczki, rolery, płatki kolagenowe. Wizyty u kosmetyczki też nie dają pożądanych efektów, w związku z czym zdecydowałam się na coś, co dogłębnie podziała na moją cerę. Przy czym interesuje mnie taki zabieg, który będzie długofalowy”.
Zabieg wykonuje się w znieczuleniu i polega na wprowadzaniu igłą preparatu głęboko pod skórę.
Kwas l-polimlekowy jest substancją otrzymywaną sztucznie. To polimer kwasu mlekowego, który tworzy się również naturalnie w organizmie, między innymi w mięśniach podczas pracy w trybie spalania beztlenowego.
Jest to bardzo silny stymulator. Kilka dni po zabiegu preparat się wchłania, ale wtedy rozpoczynają się już procesy odbudowy własnej tkanki. Trwają one kilka miesięcy, a ich efekt może utrzymywać się nawet do dwóch lat.
Po zabiegu pani Maria powiedziała:
„Znieczulenie pomaga, bo bałam się, że będzie to bardzo bolesny zabieg. Był moment na skroni, gdy poczułam, że wewnątrz coś się dzieje, ale było to krótko. Mam nadzieję, że efekt będzie długotrwały”.
Dla kogo jest ten zabieg?
Jest to zabieg dla osób, którym zależy na poprawie wyglądu bez efektu sztuczności – tak, aby usłyszeć od bliskich raczej „świetnie wyglądasz”, niż „o, zrobiłaś sobie zabieg”.
Napisałem na początku, że to jeden z najtańszych zabiegów. Jedna jednostka preparatu jest co prawda droższa od jednostki kwasu hialuronowego, ale do uzyskania podobnego efektu potrzeba mniej wstrzyknięć i mniej zabiegów.
Zabieg polecam przede wszystkim osobom po 40. roku życia, chociaż czasem istnieją wskazania do jego zastosowania również u trzydziestolatków.
Idealnie sprawdza się także u osób z cienką, pergaminową skórą, ponieważ oprócz stymulacji i uzupełniania ubytków kwas l-polimlekowy pogrubia skórę.
Jedynie u osób z okrągłą twarzą zabieg zazwyczaj nie jest polecany, choć i w takich sytuacjach czasem wykonuje się go punktowo.
Dlatego zawsze warto pamiętać, że nie można planować zabiegów według jednego schematu.
Kwas l-polimlekowy w terapiach łączonych
Kwas l-polimlekowy dobrze sprawdza się również jako uzupełnienie innych terapii, na przykład radiofrekwencji mikroigłowej, smart liftingu czy lasera frakcyjnego.
Zobacz zdjęcia z zabiegu

Zabieg wykonuje się w znieczuleniu i polega na wprowadzaniu igłą preparatu głęboko pod skórę. Fot. Pink Media

Kilka dni po zabiegu kwas się wchłania, ale wtedy rozpoczynają się procesy odbudowy własnej tkanki, które trwają kilka miesięcy, a efekt może utrzymywać się do dwóch lat. Fot. Pink Media

Kwas l-polimlekowy dobrze sprawdza się również jako uzupełnienie innych terapii, np. radiofrekwencji mikroigłowej, smart liftingu czy lasera frakcyjnego. Fot. Pink Media
Powiązane artykuły
- Sculptra – kwas l-polimlekowy
- Kwas l-polimlekowy jako naturalny wypełniacz
- Porównanie metod odmładzania
- Smart lifting z użyciem mikronici
- Laser frakcyjny ablacyjny – odmładzanie
- Kwas l-polimlekowy – najmocniejszy biostymulator
Powyższy materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady medycznej ani indywidualnej rekomendacji terapeutycznej. Każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji z lekarzem oraz odpowiedniej diagnostyki.




maria | 2014/06/24
|
U dr Marka Wasiluka byłam dwukrotnie na zabiegu kwasem l-polimlekowym. Zabieg polecam wszystkim paniom, które chcą wyglądać mlodziej ale naturalnie. Szczerze polecam klinikę dr Marka, do zobaczenia.
Marek Wasiluk | 2014/07/04
|
Bardzo dziękuję.
Anna | 2016/03/25
|
Sama chętnie zrobiłabym sobie ten zabieg. Niestety, w internecie sporo kobiet skarży się na powikłania, konkretnie tworzenie się pod skórą małych guzków (zwłóknień?). Czy mógłby Pan powiedzieć jak często się Panu coś takiego zdarza i jak Pan sobie wtedy radzi?
Marek Wasiluk | 2016/04/24
|
Mnie się do tej pory nie zdarzyło, jedynie 1 osoba miała 1 grudkę, zresztą niewidoczną tylko wyczuwalna. Wszystko zależy od właściwej kwalifikacji pacjenta, właściwego przygotowania preparatu i właściwie wykonanego zabiegu. Pozdrawiam, Marek Wasiluk
Ola | 2017/05/08
|
Jakie są zalety metod inwazyjnych w porównaniu do zabiegów z zakresu kosmetologii estetycznej, np. zabiegu mikrodermabrazji diamentowej? Jak Pan uważa, czy można po serii zabiegów mikrodermabrazji osiągnąć efekt podobny do efektów po botox czy wypełniaczach?
Monika | 2020/04/08
|
Dzien dobry Panie Marku,
Bardzo wartosciowy artykuł. Zastanawiam się, jakie jest pana zdanie na temat Profhilo? Jest to bardzo rozpromowany zabieg, czy uwaza Pan iz to biostymulator?