Marek Wasiluk
 

Powiększanie ust metodą rosyjską – skutki uboczne

To, o czym dziś piszę, dotyczy nie tylko powiększania ust tzw. metodą rosyjską, wymienioną w tytule.

„Usta rosyjskie” czy „usta metodą paryską” to jedynie nazwy stworzone na potrzeby marketingowe.

Rzetelny lekarz medycyny estetycznej po prostu modeluje usta tak, aby osiągnąć zamierzony efekt i dobiera odpowiednie techniki do konkretnego pacjenta, a nie promuje się hasłami typu „usta rosyjskie” czy „usta paryskie”.

Powiększanie ust metodą rosyjską – fakty i mity

Modelowanie ust w mediach społecznościowych

Po wpisaniu hasztagu #medycynaestetyczna media społecznościowe, przede wszystkim Instagram, pokazują głównie zdjęcia ust.

Moim zdaniem wynika to z dwóch powodów.

1. Efekt jest widoczny od razu

Modelowanie ust daje natychmiastową zmianę, dlatego łatwo wykonać zdjęcia „przed” i „po”, które dobrze prezentują się w mediach społecznościowych.

Z wizualnego punktu widzenia różnica jest bardzo wyraźna, więc jest co publikować.

Znacznie trudniej pokazać efekty odmładzania twarzy, leczenia blizn, przebarwień czy korygowania asymetrii.

W tych przypadkach na rezultat czeka się miesiącami, a czasami nawet latami.

Ideą nowoczesnej medycyny estetycznej jest wykonywanie takich zabiegów w sposób naturalny i ewolucyjny, a nie przerysowany oraz rewolucyjny.

2. Zabieg należy do prostszych procedur

Drugim powodem jest to, że modelowanie ust należy do prostszych i bezpieczniejszych zabiegów medycyny estetycznej.

Bardzo trudno jest doprowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych, takich jak zamknięcie naczynia.

Nie jest również potrzebna tak zaawansowana znajomość anatomii jak w przypadku wielu innych zabiegów.

Oczywiście dotyczy to bezpieczeństwa zdrowotnego.

Jeżeli natomiast analizujemy estetykę wykonania zabiegu czy ryzyko zwłóknień, sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Nie każdy potrafi wykonać naprawdę estetyczne modelowanie ust.

Powiększanie ust kwasem hialuronowym – moda na duże usta

Do modelowania ust istnieje jedna sensowna metoda – kwas hialuronowy.

Natomiast odmładzanie twarzy wymaga już wielowymiarowego podejścia i wykorzystania różnych metod terapeutycznych.

Przy zabiegach na twarzy znacznie łatwiej popełnić błąd.

Występuje tam wiele różnych struktur anatomicznych, dlatego niezbędna jest bardzo dobra znajomość anatomii, doświadczenie oraz wyczucie.

Charakterystyczne jest również to, że Instagram pokazuje głównie zbliżenia ust.

Nie sposób więc ocenić, czy zostały zachowane odpowiednie proporcje względem całej twarzy oraz czy efekt rzeczywiście wygląda estetycznie.

Domyślam się oczywiście, że nie każda pacjentka chce publikować zdjęcia całej twarzy.

Estetyka staje się dziś coraz bardziej względna. Obserwuję jednak wyraźny trend, a wręcz wyścig o to, kto wykona większe usta. Kobiety, które decydują się na takie zabiegi, często są z efektów bardzo zadowolone, choć moim zdaniem nie zawsze wyglądają dzięki temu lepiej. Ale – jak pisałem wcześniej – można to uznać za kwestię gustu.

Duże usta – zmieniające się kanony piękna


Kanony piękna zmieniają się, nie zawsze na korzyść / fot. Kwejk

Powiększanie ust metodą rosyjską

Zajmuję się modelowaniem ust, ale bardzo rzadko wykonuję duże usta.

Podobnie jak nie tworzę przerysowanych twarzy, tak również dbam o to, aby moje pacjentki wyglądały młodo, atrakcyjnie i naturalnie.

Nie zależy mi na efekcie „zrobionej twarzy” ani na policzkach przypominających piłeczki pingpongowe, które dobrze prezentują się jedynie na zdjęciach, a podczas rozmowy na żywo wyglądają nienaturalnie.

Ostatnio modne są nie tylko duże usta, ale także tzw. usta rosyjskie, czyli wyraziste, z mocno zaznaczonym łukiem Kupidyna i wywiniętą czerwienią wargową. Metodę rosyjską przedstawia się jako odkrycie ostatniego roku czy dwóch, co mnie bardzo bawi, ponieważ gdy ponad dziesięć lat temu zaczynałem zajmować się medycyną estetyczną, technika ta była już znana – nikt po prostu nie nazywał jej w ten sposób. Ja określiłbym to raczej nie jako „metodę”, lecz jako „estetykę” rosyjską, czyli szerokie usta przypominające usta lalki.

Śmieszy mnie jednak nie sama wielkość ust, lecz to, że promuje się i nazywa kolejne „metody” modelowania.

Powtórzę jeszcze raz – to przede wszystkim marketing.

Dla dobrego lekarza nie ma znaczenia, jaką techniką wykona zabieg.

Liczy się efekt końcowy.

Lekarz powinien wiedzieć, gdzie podać kwas hialuronowy, aby osiągnąć oczekiwany rezultat.

Tylko tyle i aż tyle.

Powinien robić to zawsze w odniesieniu do konkretnej twarzy, a nie do nazwy modnej techniki.

Wykonywanie zabiegów według gotowych schematów jest jedynie ślepym naśladownictwem, bez zastanowienia się, czy w danym przypadku rzeczywiście ma to sens.

Powiększanie ust – skutki uboczne mogą pozostać na całe życie

Tak jak napisałem wcześniej, nie dyskutuję z estetyką.

Komuś mogą podobać się bardzo duże, przerysowane usta.

Chciałbym jednak bardzo mocno ostrzec przed konsekwencjami nadmiernego powiększania ust.

Nasz organizm nie jest ani ze stali, ani z gumy.

I bardzo dobrze, ponieważ potrafi dostosowywać się do różnych sytuacji, co z ewolucyjnego punktu widzenia jest ogromną zaletą.

Ma to jednak swoje granice.

Dotyczy to różnych części ciała.

Jeżeli kobieta w ciąży przytyje nawet 30–40 kilogramów, później może wrócić do wcześniejszej masy ciała.

Skóra, która została ekstremalnie rozciągnięta, już jednak nigdy nie będzie taka sama jak wcześniej.

Podobnie dzieje się z biustem, którego jędrność po okresie karmienia zwykle się zmniejsza.

Wspominam o tym dlatego, że z ustami jest podobnie.

Zabiegami z użyciem kwasu hialuronowego sami doprowadzamy do ich nadmiernego rozciągania.

Jeżeli modelowanie jest delikatne i ma na celu jedynie uzyskanie właściwych proporcji względem całej twarzy, na przykład powiększenie zbyt wąskiej wargi, efekt może być bardzo satysfakcjonujący. Jeśli jednak usta zostaną znacznie powiększone tylko dlatego, że w danym momencie modne są bardzo duże usta, to ich rozciągnięcie pozostanie na całe życie. Nawet gdy kwas hialuronowy całkowicie się wchłonie, nadmiernie rozciągnięta śluzówka już nie wróci do poprzedniego stanu.

Implanty piersi można usunąć, a nadmiernie rozciągniętą skórę wyciąć.

Blizny pozostaną, ale zwykle są mało widoczne.

Z ustami sytuacja wygląda zupełnie inaczej – są one stale widoczne.

Delikatne modelowanie ust polega zazwyczaj na podaniu 0,5–1 ml preparatu.

Czasami potrzeba około 1,5 ml, a jedynie wyjątkowo więcej.

Natomiast wykonanie bardzo dużych ust wymaga znacznie większych ilości preparatu.

W skrajnych przypadkach podaje się nawet 6 ml kwasu hialuronowego.

Jeżeli podczas zabiegu rozciągamy usta do szerokości kciuka, taka osoba będzie miała tak rozciągnięte usta już do końca życia. Nawet gdy kwas hialuronowy całkowicie się wchłonie, śluzówka pozostanie rozciągnięta.

Nadmierne powiększanie ust – skutki uboczne


Pamiętaj, że w nadmiernie powiększonych ustach śluzówka zostaje rozciągnięta na całe życie / fot. Pixabay

Rozciągnięte i wiotkie usta

Pisałem już kiedyś o pacjentce, która przez wiele lat mocno powiększała usta, a później zrezygnowała z zabiegów.

Z wiekiem pojawiła się u niej wiotkość ust obejmująca całą ich grubość.

Dodatkowo wraz z procesem starzenia zmienił się również układ kości szczęki i żuchwy.

W efekcie nie tylko miała zwiotczałe i nadmiernie rozciągnięte wargi.

Największym problemem było to, że zaczęła stale przygryzać wargę podczas jedzenia.

Co ważne – jej usta wcale nie były tak duże, jak modne obecnie tzw. usta rosyjskie.

Osoby, które mają dziś dwadzieścia kilka lat i regularnie powiększają usta, zwłaszcza jeśli preferują bardzo duże usta, muszą liczyć się z tym, że będą musiały wykonywać takie zabiegi przez całe życie. Jeżeli kiedyś z nich zrezygnują, mogą pozostać z pomarszczonymi, zwiotczałymi ustami albo z fragmentem rozciągniętej śluzówki wystającym na zewnątrz, który będzie wpadał między zęby i będzie przygryzany podczas jedzenia.

I nie ma na to skutecznego rozwiązania.

Rozciągniętą skórę brzucha można usunąć chirurgicznie.

W przypadku ust nie istnieje metoda, która pozwoliłaby przywrócić je do stanu sprzed nadmiernego rozciągania.

Podsumowanie

Dlatego zawsze namawiam pacjentki, aby przed zabiegiem zadały sobie jedno pytanie:

Czy na pewno taki efekt będzie mi się podobał również za dziesięć lat?

Ostatnie komentarze
  • Bardzo trafne spojrzenie i cenna uwaga by pamietaĆ, że gdy zaczynamy przygodę to jest już ona do konca życia z nami by utrzymać efekt

  • Chyba istnieja dwie dwfinicje 'ust rosyjskich’, czesto na youtube (i z reszta u mojego lekarza tez) usta rosyskie nie oznaczaja sztucznego efektu ogromnych warg, tylko metode ostrzykiwania. Usta rosyjskie ostrzykuje sie prostopadle do ulozenia ust, stosuje sie duzo malych iniekcji, dzieki temu wygladaja naturalniej niz po stostowaniu tradycyjnego wypelniania.

  • Sądzę, że właśnie takie nazewnictwo pomaga pacjentce lepiej ustalić z lekarzem oczekiwany KSZtałt ust. Jeśli powiem, że podobają mi się tzw.” Usta paryskie”, to wiadomo, że nie do przyjęcia są dla mnie dwie szerokie wargi o podobnej grubosci i podobnie szerokie na całej dlugości, tylko zwiększenie objętości w środkowej części ust i podniesienie kącików. To jest jednak duże ułatwienie.

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

sassadsadasdsad