Pelikany, czyli obwisłe ramiona, są tematem rzadko poruszanym. Trochę dlatego, że ramiona można ukryć ubraniem, a trochę dlatego, że poradzenie sobie z tym problemem jest niezwykle trudne.
Można spotkać się w gabinetach medycyny estetycznej z zabiegami na obwisłe ramiona. Można też znaleźć sporo ćwiczeń ujędrniających ramiona.
Rzecz w tym, że aby być naprawdę skutecznym, trzeba zacząć od zrozumienia, skąd w ogóle ten problem się bierze.
Skąd się biorą pelikany na ramionach
Problem wiotkości ramion występuje najczęściej u starszych kobiet. Rzadziej dotyczy mężczyzn, ponieważ mają oni mniej tkanki tłuszczowej, więcej tkanki mięśniowej, a dodatkowo ich powięzi – kluczowe przy „pelikanach”, o czym za chwilę – są mocniejsze i nie ulegają tak łatwo degradacji.
Obwisłe ramiona zdarzają się też czasem u osób młodszych, co jest związane z gwałtownymi wahaniami wagi.
Gdyby na tzw. pelikany na ramionach składała się tylko obwisła skóra, problem ten byłby łatwiejszy do opanowania.
Niestety oprócz wiotkiej skóry występuje też drugi komponent: galaretowata tkanka tłuszczowa. Czasami mamy tylko wiotką skórę, czasem tylko „galaretkę”, a czasem oba te komponenty jednocześnie.
Najważniejszym jednak komponentem jest ten, o którym nikt nie mówi – powięzi.
Co to jest powięź
Powięź to struktura anatomiczna – można powiedzieć, że błonka zbudowana z tkanki łącznej.
Jeśli ktoś kupuje np. pierś z kurczaka, to cienka, biała błonka widoczna w mięsie to właśnie powięź.
Powięzi tworzą wewnętrzną strukturę podtrzymującą mięśnie i narządy. Spajają też różne tkanki, np. mięśnie z tkanką tłuszczową.
Gdyby wyobrazić sobie, że nasze tkanki są wafelkiem nasączonym masą, to powięzi byłyby taką właśnie masą sklejającą – tyle że sztywną.
Ich rola w ostatnich latach jest coraz mocniej rozpoznawana i doceniana. Powięź jest np. istotnym narządem komunikacji między komórkami organizmu.
Powięzi zbudowane są z włókien kolagenowych i elastynowych w taki sposób, że mimo sztywności i właściwości ochronnych zachowują sporą ruchomość. O niezwykłej wytrzymałości kolagenu świadczy to, że nitka kolagenu o grubości 1 mm potrafi utrzymać 10 kg.
Obwisające ramiona – rola powięzi
Gdyby zmierzyć obwód ramienia u kobiety 40-letniej i 60-letniej, mogłoby się okazać, że mimo takiego samego obwodu starsze ramię ma inny kształt. Wygląda na szersze i mniej estetyczne.
Łatwo to wyjaśnić, jeśli wyjdziemy od tego, że ramię przypomina walec.
W środku mamy kość. Do niej dookoła przyczepione są mięśnie. Następnie znajduje się tkanka tłuszczowa, powięzi, a na wierzchu skóra.
Główną przyczyną obwisania ramienia nie jest sama wiotkość skóry. Nie jest nią też wyłącznie nadmiar tkanki tłuszczowej ani zanik tkanki mięśniowej, bo u kobiet 60+, które ćwiczą, ramiona również mogą obwisać. Kluczowe znaczenie ma zanik i osłabienie powięzi.
W ramieniu mamy dwie warstwy powięzi, które opasają je, tworząc siateczkę utrzymującą tkanki równomiernie rozłożone dookoła.
Gdyby zrobić przekrój poprzeczny, taki jak w pniu drzewa, to w młodym ramieniu „słoje” tkanek rozkładają się równomiernie wokół rdzenia, czyli kości. Siła ciężkości nie przesuwa ich jeszcze w dół.
W starszym ramieniu od górnej strony, powyżej kości, tkanki są cieńsze, a od dolnej strony szersze.
Z wiekiem albo przy zmianach wagi powięzi zaczynają się osłabiać. Dlatego u osoby czterdziestoletniej przekrój ramienia będzie bardziej okrągły, a u sześćdziesięcioletniej bardziej elipsoidalny.
Kiedy powięzi zaczynają puszczać, mięśnie i przede wszystkim tkanka tłuszczowa, które wcześniej były równomiernie rozmieszczone po wszystkich stronach ramienia, zaczynają spływać w dół pod wpływem siły ciężkości.
To jest główny powód powstawania pelikanów.
Powięzi rozrywają się z wiekiem wskutek rozpadu kolagenu. U osób młodszych, które mają problem z wahaniami wagi, osłabiają się przez rozszerzanie i kurczenie tkanek.
Wiotka skóra ramion – zabiegi
Sporo czasu zajęło mi dokładne zrozumienie tych procesów.
Dopiero ponowne przeanalizowanie anatomicznych aspektów budowy ramienia pozwoliło mi w pełni zrozumieć problem i dobrać do obwisłych ramion odpowiednie zabiegi medycyny estetycznej.
Mamy tu bowiem trzy problemy: wiotką skórę, galaretowatą tkankę tłuszczową oraz osłabione powięzi.
Na problem wiotkiej skóry bardzo dobry jest laser frakcyjny ablacyjny. Wystarczą 2–3 zabiegi, aby uzyskać efekt. Jest to taki sam laser, jakiego używamy do odmładzania twarzy. Efekt jest rewelacyjny.
Jak już jednak wiemy, pelikany to nie tylko wiotkość skóry, ale też „galaretka” będąca efektem nadmiaru tkanki tłuszczowej.
Rozpuszczenie jej zabiegami lipolizy lub zabiegiem laserowym to kolejny krok do poprawy kształtu ramienia.
W nadaniu ramionom smukłości pomagają też ćwiczenia fizyczne wzmacniające mięśnie.
Można np. wykonywać pompki. Jeśli dla kogoś są za trudne, warto zacząć od tzw. damskich pompek, w podporze na kolanach. Można też ćwiczyć z hantlami.
Ale to nadal może nie wystarczyć, bo pamiętajmy – kluczowe są powięzi. Jednocześnie jest to najtrudniejszy element tej układanki. Jak „zreperować” powięzi, czyli nasze wewnętrzne rusztowanie?
Jak wzmocnić powięzi?
-
Można zwężać ramiona zabiegami chirurgii plastycznej poprzez wycięcie nadmiaru tkanek. Plastyka ramion, mimo skuteczności, pozostawia jednak efekt uboczny w postaci długiej blizny, dlatego mało kto decyduje się na taki zabieg.
-
Trudniej jest uzyskać smukłe ramiona i odtworzyć rusztowanie skóry metodami nieinwazyjnymi. Najsensowniejsza jest liposukcja wykonana metodą RF lub ultradźwięków, ponieważ oprócz usunięcia tkanki tłuszczowej daje od razu efekt napinania powięzi.
-
Kolejną bardzo dobrą metodą jest HIFU, ponieważ dociera wystarczająco głęboko, aby zadziałać na powięzi. Dla dobrej skuteczności warto wykonać 3 zabiegi w kilkumiesięcznych odstępach.
-
Można też rozważyć tunelową RF. Zabieg polega na wprowadzeniu pod skórę długiej kaniuli i jej rozgrzaniu, co skutkuje napinaniem powięzi. Mimo dobrego efektu po 1–2 zabiegach metoda ta jest rzadko stosowana ze względu na bezpieczeństwo i łatwość uszkodzenia włókien nerwowych.
-
Usztywnienie powięzi można też osiągnąć zabiegami z kwasem polimlekowym.
Mimo że wymieniłem kilka metod, warto pamiętać, że trudno jest uzyskać spektakularny efekt.
Warstwy powięzi w ramionach są dwie, a my możemy działać tylko na jedną, płytszą. Teoretycznie HIFU mogłoby działać głębiej, ale byłoby to niebezpieczne, ponieważ przez głębiej położoną powięź przebiegają naczynia i włókna nerwowe.

Ramiona można wzmacniać ćwiczeniami / fot. Pixaby
Ćwiczenia na ramiona i profilaktyka
Jeśli chcemy mieć smukłe ramiona, na pewno warto:
- dbać o profilaktykę, czyli nie dopuszczać do wahań wagi,
- ćwiczyć mięśnie ramion,
- nie czekać, aż problem się pogłębi, tylko przy zauważeniu obwisającej skóry zacząć wprowadzać zabiegi ujędrniające,
- mając świadomość rzeczywistych przyczyn obwisłych ramion i ich złożoności, stosować w gabinetach medycyny estetycznej kompleksowe metody, które obejmują każdy z komponentów powstawania pelikanów.
Polecane artykuły
- Pelikany, czyli obwisłe ramiona – jak się ich pozbyć
- Wiotka skóra na brzuchu – możliwości poprawy
- Problemy z brzuchem – czego pacjenci często nie wiedzą
- Modelowanie ciała kwasem polimlekowym – porównanie preparatów
- Modelowanie sylwetki – dostępne metody
- Top 3 skuteczne metody modelowania ciała
Powyższy materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny.
Nie stanowi porady medycznej ani indywidualnej rekomendacji terapeutycznej.
Każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji z lekarzem oraz odpowiedniej diagnostyki.




Anna | 2023/02/10
|
A na jakiej głębokości powinien byc wykonany zabieg na (dość szczupłe) uda, żeby dotrzeć do powięzi? 8 mm?
Maria | 2023/04/07
|
Bardzo Dobry artykuł, informatywny, a nie tylko promujacy uslugi. Dziekuję panie doktorze!
katarzyna | 2023/06/29
|
WITAM
Wszystko napisane bardzo obrazowo,łatwo zapamiętać,i spróbować coś z problemem zrobić
świetny,a zarazem pouczający artykół,Przecież są kobiety.które zmagają się z takimi problemami.