O nadpotliwości pisałem wiele razy. Dziś wracam z tym tematem nie po to, by go przypomnieć (czemu sprzyjają wakacje, gdy problem się jeszcze bardziej uaktywnia), ale dlatego, że znalazłem naprawdę rewolucyjne rozwiązanie dla osób, których dotyczy nadmierne pocenie dłoni i stóp. Największym bowiem problemem dotychczasowych metod nie była ich nieskuteczność, ale właśnie problem z zastosowaniem ich na stopy i dłonie.

Do tej pory podawanie botoksu w stopy było bardzo bolesne. Nowa metoda eliminuje konieczność użycia igły (fot. Fotolia)
Najważniejsze informacje
- Nadpotliwość najczęściej dotyczy pach, dłoni i stóp.
- Największym problemem leczenia dłoni i stóp była bolesność zabiegów.
- Autor opracował metodę podania toksyny botulinowej bez użycia igły.
- Efekt zabiegu utrzymuje się około 4–5 miesięcy.
Nie choroba, ale duży kłopot
Nadpotliwość nie jest jednostką chorobową. Traktowana jest jako problem estetyczny.
Tyle tylko, że ten estetyczny problem dla wielu osób jest ogromnym dyskomfortem, a czasem wręcz uniemożliwia normalne funkcjonowanie.
Wyobraźmy sobie osobę, która musi ciągle podawać w pracy rękę na powitanie, a ta ręka jest cały czas mokra. A zdarzają się przypadki, że z dłoni wręcz kapie, tak ogromna jest nadprodukcja gruczołów potowych.
To, że pocimy się pod pachami, jest normalne, są jednak osoby, które od tego pocenia mają mokre całe ubranie. Do tego dochodzi nieprzyjemny zapach.
Nic dziwnego, że ludzie z nadpotliwością mają naprawdę duży problem w codziennym funkcjonowaniu w przestrzeni publicznej.
Nadpotliwość dotyczy najczęściej pach, dłoni, stóp oraz pachwin. Problem wynika z nadmiernej aktywności gruczołów potowych i właśnie na nie trzeba oddziaływać podczas leczenia.
Dotychczasowe metody zwalczania nadpotliwości
Metody można podzielić na cztery rodzaje, przy czym w praktyce stosowane są przede wszystkim rozwiązania opisane w punktach 3 i 4.
1. Działanie ogólnoustrojowe
W teorii na nadpotliwość można stosować leki doustne. W praktyce nie robi się tego, gdyż obciążałyby one mocno cały organizm, szczególnie że trzeba byłoby je przyjmować przez wiele lat.
2. Działanie naruszające sterowanie gruczołami
To pozostaje raczej w strefie teorii. Chodzi o chirurgiczne lub laserowe uszkodzenie nerwów sterujących gruczołami. Rozwiązanie jest możliwe, ale praktycznie nie jest stosowane.
3. Działanie blokujące – toksyna botulinowa
Podanie toksyny botulinowej (botoksu) to najczęściej stosowana i najbardziej bezpieczna metoda usuwania nadpotliwości.
Głównym jej minusem jest to, że działa jedynie przez kilka miesięcy.
Jeśli ktoś ma nadpotliwość o niewielkim nasileniu, która staje się problematyczna głównie latem, wystarczy stosować botoks sezonowo.
W innym przypadku konieczne jest powtarzanie zabiegu co 4–6 miesięcy.
Botoks działa dobrze na wszystkie miejsca, ale stosuje się go przede wszystkim pod pachami.
Preparat podawany jest w odstępach około jednego centymetra.
Stosowanie tej metody na dłonie i stopy ogranicza bardzo duża bolesność zabiegu, dlatego decydują się na niego przede wszystkim osoby wyjątkowo zdeterminowane.
Tych miejsc nie da się skutecznie znieczulić. Znieczulenie kremem jest zbyt słabe, natomiast znieczulenie podawane igłą jest równie bolesne jak sam zabieg.
4. Działanie termiczne – wypalanie gruczołów potowych RF mikroigłową
W metodzie tej chodzi o uszkodzenie gruczołów poprzez wywołanie w nich kontrolowanego poparzenia.
To dobra metoda, ale zabieg jest trudny i stosunkowo inwazyjny.
Nie wykonuje się go latem. Leczenie trzeba odpowiednio wcześniej zaplanować.
Po zabiegu powstaje rana, która wymaga około dwóch tygodni na zagojenie.
Uraz, który powstaje, jest znacznie większy niż podczas stosowania radiofrekwencji mikroigłowej do leczenia rozstępów.
W praktyce RF mikroigłową można stosować w leczeniu nadpotliwości pach. Niestety nie da się zastosować tej metody na dłonie i stopy, ponieważ urządzenie nie pozwala na odpowiednio głębokie wbicie igieł w bardzo twardą skórę tych okolic.
Porównanie dostępnych metod leczenia nadpotliwości
- Leki doustne – działanie ogólnoustrojowe, rzadko stosowane.
- Uszkodzenie nerwów – metoda teoretycznie możliwa, praktycznie bardzo rzadko wykorzystywana.
- Toksyna botulinowa – skuteczna i bezpieczna, wymaga powtarzania zabiegów.
- RF mikroigłowa – trwałe uszkodzenie gruczołów potowych, metoda bardziej inwazyjna.
Nowe rozwiązanie dla dłoni i stóp
Największym problemem dotychczasowych metod jest, jak widać, możliwość zastosowania ich na stopy i dłonie.
Bo to, że zabieg z użyciem toksyny botulinowej trzeba powtarzać co kilka miesięcy, nie jest tak dużym problemem jak jego bolesność.
Moje poszukiwania szły więc w jednym kierunku – co zrobić, aby można było zastosować botoks na dłonie i stopy, jednocześnie eliminując ból związany z podaniem preparatu.
Metodą prób i błędów oraz poszukiwań naukowych wymyśliłem zastosowanie odpowiedniego podłoża i urządzeń, dzięki którym możliwe jest podanie botoksu bez użycia igły. Z całą pewnością mogę napisać, że rozwiązanie jest rewolucyjne.
W opracowanej przeze mnie metodzie wykorzystuję wiedzę chemiczną, zjawiska biofizyczne oraz nowoczesną technologię w celu zwiększenia przepuszczalności skóry, tak aby toksyna botulinowa mogła skutecznie przez nią przeniknąć.
Podczas studiów w Londynie zostałem zainspirowany pracami dotyczącymi przekraczania naturalnej bariery ochronnej skóry i rozpocząłem własne eksperymenty.
Dopiero piąta próba zakończyła się sukcesem.
Przy zastosowaniu opracowanej przeze mnie metody toksyna botulinowa przenika nawet przez zrogowaciałą skórę.
Zabieg trwa oczywiście dłużej niż klasyczne podanie botoksu igłą i wymaga zastosowania nieco większej ilości preparatu.
Najważniejsze jest jednak to, że metoda działa i nie powoduje bólu, a uzyskany efekt utrzymuje się przez około 4–5 miesięcy.
Najważniejsze zalety nowej metody
- umożliwia zastosowanie toksyny botulinowej na dłonie i stopy bez użycia igły,
- eliminuje największy problem klasycznej terapii, czyli ból zabiegu,
- wykorzystuje zwiększenie przepuszczalności skóry zamiast iniekcji,
- efekt utrzymuje się około 4–5 miesięcy,
- stanowi rozwiązanie dla osób z nasilonym problemem nadpotliwości dłoni i stóp.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czy nadpotliwość jest chorobą?
Nie. Nadpotliwość traktowana jest jako problem estetyczny, jednak u wielu osób znacząco utrudnia codzienne funkcjonowanie.
Na jakie okolice najczęściej występuje nadpotliwość?
Najczęściej problem dotyczy pach, dłoni, stóp oraz pachwin.
Dlaczego leczenie dłoni i stóp było dotychczas tak trudne?
Największym problemem była bardzo duża bolesność klasycznego podawania toksyny botulinowej oraz trudność skutecznego znieczulenia tych okolic.
Jak długo utrzymuje się efekt leczenia?
Według opisanego doświadczenia efekt utrzymuje się przez około 4–5 miesięcy.
Na czym polega nowa metoda?
Metoda wykorzystuje odpowiednio dobrane podłoże, zjawiska biofizyczne oraz nowoczesną technologię zwiększającą przepuszczalność skóry, dzięki czemu możliwe jest podanie toksyny botulinowej bez użycia igły.
Powiązane artykuły
- Nadpotliwość – przyczyny i możliwości leczenia.
- Toksyna botulinowa – zastosowanie w medycynie estetycznej.
- Radiofrekwencja mikroigłowa – wskazania i efekty.
- Botoks – najczęstsze pytania pacjentów.
- Leczenie nadpotliwości pach.
- Nadpotliwość dłoni i stóp.
Podsumowanie
Największym ograniczeniem dotychczasowych metod leczenia nadpotliwości dłoni i stóp była bolesność zabiegu.
Opisana metoda pozwala zastosować toksynę botulinową bez użycia igły dzięki zwiększeniu przepuszczalności skóry.
Rozwiązanie eliminuje najważniejszą wadę klasycznych iniekcji, zachowując skuteczność leczenia.
Dla osób z nasilonym problemem nadpotliwości dłoni i stóp może to oznaczać znaczącą poprawę komfortu życia i codziennego funkcjonowania.




Julia | 2019/08/26
|
Panie Marku, czy koszt takiego zabiegu to 1500zł? Nadpotliwość dłoni i stóp to mój problem od zawsze. Rozważałam tradycyjny botoks na dłonie, ale skutecznie odstraszył mnie ból. Tutaj widzę światełko w tunelu. Jak wygląda rekonwalescencja po tym zabiegu?
Absocks | 2024/04/06
|
Potliwość stóp to bardzo wstdliwyy problem, zwłaszcza latem. dlatego bardzo dobrze, że są zabiegi które pomagają w walce z tą przypadłością. Mi pomogła wizyta u lekarza, kosmetyki oraz zmiana skarpet na takie bawełniane. Stopy lepiej w nich oddychają.