Młoda pacjentka (ok. 30 lat) trafiła do mnie z problemem nóg – a dokładnie z problemem ogromnych nierówności na udach. Taki efekt, gdy zamiast równej tkanki występują „góry i doliny” (wybrzuszenia i zapadnięcia), jest charakterystycznym objawem cellulitu czwartego stopnia. Może się też zdarzyć po nieudanych zabiegach liposukcji. Niezależnie od przyczyny, sposób postępowania jest podobny.
Zanim opiszę bardziej szczegółowo przykład tej konkretnej pacjentki, na początek kilka słów o zabiegach na ciało, które pozwalają wypełniać ubytki i korygować kształt.
Sporo osób odczuwa problem z kształtem ciała: za grube kolana, za szczupłe łydki, za małe pośladki, obwisłe ramiona, asymetrie. Jeszcze parę lat temu realnych rozwiązań było mniej – po pierwsze brakowało technologii, a po drugie, nawet jeśli pojawiała się jakaś metoda, to zabiegi były bardzo drogie.
Kwas polimlekowy na ciało
Dużą zmianę spowodowało upowszechnienie nowych preparatów. Kluczowym przykładem jest kwas polimlekowy. Jest on znany i stosowany od dawna – ja wykonuję zabiegi kwasem polimlekowym ponad 10 lat – natomiast przez długi czas dotyczyło to głównie twarzy.
Na ciało wykonywałem stosunkowo niewiele zabiegów, bo mało kogo było na nie stać. Kwas polimlekowy był sprzedawany w małych fiolkach z myślą o twarzy. A twarz jest mniejsza niż np. jeden pośladek, co oznaczało, że przy zabiegu na oba pośladki potrzebna była wielokrotnie większa ilość preparatu – i w konsekwencji koszt robił się zaporowy.
Duża zmiana nastąpiła wraz ze zmianą polityki sprzedażowej producentów: preparat zaczął być konfekcjonowany w większych opakowaniach, z myślą o zabiegach na ciało. To stworzyło zupełnie nowe możliwości działania.
Oczywiście, jeśli chodzi o ciało, od dawna mamy w medycynie estetycznej metody do pracy z jakością skóry. Tyle że w procesach starzenia zmiany zachodzą także w tkance podskórnej. Do tego 2 ml preparatu w twarz to dużo, a jeśli poda się taką objętość np. w pośladek, nikt tego nie zauważy.
Dzięki zmianom na rynku preparatów wykonuję coraz więcej zabiegów na ciało kwasem polimlekowym. Preparat ten można podać w różne okolice: dekolt, obwisłe ramiona, brzuch, uda, pośladki. Działa on w dwóch mechanizmach: poprawia jakość skóry i uzupełnia ubytki (co w konsekwencji daje poprawę kształtu, a nawet powiększenie).
Co na cellulit?
W artykułach o cellulicie pisałem już dawno temu, że wśród top zabiegów są: karboksyterapia, masaże, lipoliza iniekcyjna, ostrzykiwanie preparatem Alydia. Zwracałem też uwagę, że większość metod działa na cellulit 1 i 2 stopnia, trochę na cellulit 3 stopnia, ale już niestety nie na cellulit 4 stopnia, gdzie występują zwłóknienia.
To właśnie zwłóknienia powodują, że tkanka ma kształt „gór i dolin”, które trzeba wypłaszczać (góry) albo wypychać (doliny).
Paradoks polega na tym, że przy cellulicie 1–2 stopnia mało kto coś z nim robi, bo nie jest jeszcze ani bardzo widoczny, ani uciążliwy. Szukanie rozwiązań zaczyna się zwykle przy cellulicie 3 i 4 stopnia. Wtedy pojawiają się niestety ograniczenia metod.
Cellulit na nogach: efekty zabiegu – przed i po
Dzisiaj właśnie o takim przypadku. Na nogach pacjentki były nierówności – „góry i doliny”. A więc sytuacja, w której trzeba albo wypełnić doliny (co wydaje się logiczne), albo wypłaszczyć górki (co też jest logiczne, ale technicznie trudne do wykonania).
Doskonałym narzędziem do takiego zabiegu jest kwas polimlekowy, który służy do wypełniania ubytków.
Pacjentka miała naprawdę duże zapadnięcia z tyłu na udach, a jednak okazało się, że wcale nie trzeba było użyć aż tak dużo kwasu, jak wydawało się na początku. W pierwszym zabiegu wykorzystałem 2 ampułki. Na zdjęciach pokazuję efekty zabiegu „przed” i „po”. Jest to efekt po 2 miesiącach po zastosowaniu kwasu.
Nie zniknęły oczywiście wszystkie nierówności, ale widać, jak znacząca jest poprawa już po jednym zabiegu. Zdjęć nie retuszuję – pokazuję realne wyniki. Zdjęcie „po” zostało wykonane przed kolejnym, drugim zabiegiem, a planowane są łącznie trzy.

Przed i po 1 zabiegu (kwas polimlekowy)

Przed i po 1 zabiegu (kwas polimlekowy)
Kwas polimlekowy na ciało – ceny
Zabiegi kwasem polimlekowym na ciało nie należą do tanich. Ale kilka lat temu pacjentka zapłaciłaby za podobny zabieg kilka razy więcej. Producenci mają dziś inną politykę cenową, jest też większe zainteresowanie zabiegami, więc ceny spadły do bardziej sensownego poziomu.
Nadal to nie są zabiegi tanie, jak np. wypełnianie ust.
To, co zastosowałem u tej pacjentki, to zabiegi, których koszt jest rzędu 3,5 tys. zł za zabieg. Co oczywiście nie jest mało (jeśli pacjentka poprzestanie na 2 zabiegach, koszt będzie mniejszy). Ale efekt jest trwały.
Gdyby porównać kwas polimlekowy do innych zabiegów, można sobie wyobrazić serię 10 zabiegów karboksyterapii za 2500 zł, które i tak nie są w stanie dać takiego efektu, jak jedno zastosowanie kwasu polimlekowego.
Najważniejsze przy tej metodzie jest to, że kwas polimlekowy ma działanie regenerujące, a więc wymusza tworzenie się własnego kolagenu i przebudowywanie tkanki. Na tego typu zmiany, jak u pacjentki, nie ma lepszej metody niż kwas polimlekowy.
Jeśli ktoś ma problemy z cellulitem zaawansowanym, jest po nieudanych zabiegach liposukcji (po których zostaje pofałdowana tkanka) albo ma pourazowe „dziury” w ciele – po wypadkach lub po chorobach (np. dziury w pośladkach pozostałe po zastrzykach lub stanach ropnych) – to kwas polimlekowy jest rozwiązaniem, które w mojej ocenie ma tu największy sens.
Może Cię zainteresować
FAQ
Czego dotyczą nierówności „góry i doliny” na udach?
To obraz, który może odpowiadać cellulitowi czwartego stopnia (ze zwłóknieniami), ale podobne nierówności mogą też pojawić się po nieudanych zabiegach liposukcji. Niezależnie od przyczyny, podejście do korekty bywa podobne.
Dlaczego cellulit 4 stopnia jest trudniejszy do leczenia?
Bo występują zwłóknienia, które „trzymają” tkankę i nadają jej nierówną strukturę. To właśnie te zwłóknienia stoją za efektem „gór i dolin”.
Po jakim czasie widać efekt po kwasie polimlekowym w opisanym przypadku?
W tym przypadku na zdjęciach pokazuję efekt po 2 miesiącach od zastosowania kwasu polimlekowego.
Ile zabiegów było planowanych?
Zdjęcie „po” zostało wykonane przed drugim zabiegiem, a planowane były łącznie trzy zabiegi.
Powyższy materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady medycznej ani indywidualnej rekomendacji terapeutycznej. Każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji z lekarzem oraz odpowiedniej diagnostyki.



