Niby wiemy, że szyja jest ważnym elementem ciała, także w kontekście medycyny estetycznej, a jednak nie znajduje to odpowiedniego odzwierciedlenia w zabiegach. Trochę z powodu braku odruchu pamiętania o niej, a trochę z powodów ekonomicznych, bo to kolejny wydatek, więc szyja często „przegrywa” z twarzą.
Szyja trudniejsza od twarzy
Tymczasem kondycja szyi jest bardzo wyraźnym wskaźnikiem wieku. Zdarza się, że ktoś ma bardzo ładną i młodą twarz, która pozostaje w wyraźnej dysproporcji do szyi.
Jeśli komuś zależy na tym, aby szyja wyglądała młodo, musi zacząć myśleć o niej nawet szybciej niż o twarzy, ponieważ trudniej się ją odmładza.
Ta trudność wynika z kilku aspektów:
- anatomia i fizjologia szyi sprawiają, że można tu wykorzystać mniej technik i mniej metod niż w przypadku twarzy,
- nawet gdy stosujemy te same metody na twarzy i szyi, to aby uzyskać podobny efekt odmładzania, trzeba wykonać więcej zabiegów na szyję niż na twarz,
- istnieje jeszcze jeden aspekt, już nie medyczny – twarz można skutecznie „stuningować” makijażem, a w przypadku szyi nie jest to takie proste.
To bywa zaskakujące. Skóra na szyi jest inna niż na twarzy, delikatniejsza, więc mogłoby się wydawać, że powinna lepiej reagować na zabiegi poprawiające jej napięcie. A jednak tak nie jest.
Jak starzeje się szyja
Szyja starzeje się inaczej niż twarz. Twarz starzeje się nie tylko przez utratę jakości skóry, ale też „przestrzennie” – zanika tkanka podskórna, wiotczeją mięśnie, przebudowują się kości i zmieniają proporcje twarzy. Odmładzając twarz, trzeba więc uwzględniać nie tylko jakość skóry, ale też wolumetrię.
Natomiast głównym problemem szyi jest utrata jędrności skóry, dlatego w jej przypadku zabiegi są nakierowane przede wszystkim na przywracanie jakości skóry.
To inne starzenie się szyi wynika z jednej strony z jej anatomii i większej delikatności skóry, a z drugiej – z mniejszej ruchomości.
Paradoksalnie mięśnie mimiczne twarzy, których nie lubimy, bo powodują zmarszczki, mogą przyczyniać się do lepszej kondycji skóry twarzy w porównaniu z szyją. Dzieje się tak dlatego, że ciągły ruch mięśni wywołuje bodźce mechaniczne. Jest jak gimnastyka, która pobudza krążenie, ożywia skórę i utrzymuje struktury twarzy w równowadze.
To, jak bardzo organizm potrzebuje bodźców, dobrze widać choćby po astronautach – gdy wracają po dłuższym czasie spędzonym w kosmosie, mają problem z osteoporozą i zanikiem tkanki kostnej. W warunkach braku grawitacji nie ma ciągłego chodzenia, ćwiczenia i wprawiania w ruch całego układu kostnego i mięśniowego. Podobnie jest u sportowca, który przestaje ćwiczyć – mięśnie słabną.
Jest jeszcze jeden powód szybszego starzenia się szyi: fotostarzenie. Szyja bardzo dobrze pokazuje, jak silnie nadmiar słońca wpływa na starzenie skóry. Skóra przedniej części szyi u osoby 50+ jest zazwyczaj zdecydowanie bardziej „stara” niż tylnej części, zwykle osłoniętej włosami.
Szyja jest tak samo narażona na promieniowanie UV jak twarz, ale zdecydowanie rzadziej chroni się ją filtrami. Skupiamy się na twarzy, przez co szyja u 50-latki może naprawdę wyglądać źle. Wskutek fotostarzenia skóra staje się zwiotczała, zmatowiała, gąbczasta i lekko czerwona. Pojawia się typowy dla starszych osób rumień na szyi.
Nie znam natomiast odpowiedzi na pytanie, dlaczego ten sam zabieg wykonany na twarzy i na szyi daje lepsze rezultaty na twarzy.
Problemy szyi
Ze starzeniem szyi wiąże się pięć rodzajów problemów. Podaję je według częstotliwości występowania:
- problem jakości skóry – robi się wiotka, cieńsza, z charakterystycznym zaczerwienieniem,
- problem zmarszczek poziomych, tzw. obręczy szyi, nazywanych też „naszyjnikiem Wenus”,
- problem indyczej skóry, czyli obwisania po bokach,
- problem przebarwień – rzadki, najczęściej spowodowany perfumami i trudny do usunięcia,
- zanik podskórnej tkanki tłuszczowej.
Zabiegi na szyję
1. Problem: jakość skóry
Wiotkość skóry szyi jest najczęstszym problemem. Aby jej przeciwdziałać, stosuje się klasyczne metody regenerujące skórę.
Laser frakcyjny ablacyjny to zabieg z wyboru na szyję. To zdecydowanie najlepsza metoda. Trzeba tylko pamiętać, że stosuje się tu inne parametry niż na twarzy. Laser odświeża skórę, regeneruje ją i lekko napina. Po zabiegu, podobnie jak przy laserze frakcyjnym na twarz, pojawia się obrzęk, strupki i kilkudniowe gojenie.
RF mikroigłowa na szyję to także zabieg, który często stosuję. Wspominałem już, że na szyję potrzeba więcej zabiegów niż na twarz. W przypadku lasera różnica nie jest aż tak duża, ale przy RF mikroigłowej wyliczyłem, że aby uzyskać taki sam efekt jak jednym zabiegiem na twarz, trzeba wykonać przynajmniej półtora raza więcej zabiegów na szyję. Konkretna liczba zawsze jest dobierana indywidualnie.
Osocze bogatopłytkowe stosuję u osób młodszych albo jako wzmocnienie do lasera lub RF mikroigłowej. Dzięki temu komórki stają się bardziej pobudzone. Czasem jest to wartość dodana, a czasem wręcz konieczność, jeśli chcemy osiągnąć zadowalający efekt.
RF pulsacyjna była dla mnie jednym z największych odkryć ostatnich lat w odmładzaniu szyi. Dokładniej – świetnie działa na rumień starzejącej się szyi. RF pulsacyjna, czyli urządzenie Sylfirm, stała się zabiegiem z wyboru. Łączę ją z innymi zabiegami albo wykonuję samodzielnie, choć wtedy potrzeba ich sporo – zwykle 5–7.
Traktuję ją dziś jako must have odmładzania szyi, bo o ile laser frakcyjny przywraca skórze świeżość i napina ją, to RF pulsacyjna przywraca wygląd zdrowej skóry i likwiduje postarzający rumień. Zdarza się, że odmłodzę skórę szyi laserem, a mimo to nadal nie wygląda ona satysfakcjonująco. Wtedy obowiązkowo dokładam Sylfirm.
Te cztery zabiegi są najważniejsze dla przywrócenia jakości skóry szyi. Na sam koniec dodałbym jeszcze HIFU, ale z zastrzeżeniem, że stosuję je bardzo rzadko, bo działa głównie liftingująco, a w przypadku szyi potrzebujemy przede wszystkim poprawy jakości skóry.
Efekty tych zabiegów zależą od wieku, w którym się je rozpocznie.
Najważniejszą strategią jest nie zapuścić szyi, czyli nie doprowadzić jej do bardzo dużego zwiotczenia. Trochę podobnie jak w przypadku lwiej zmarszczki – jeśli dopuści się do jej pogłębienia, bardzo trudno jest potem to skorygować.
Od 35. roku życia wystarczą niezbyt mocne zabiegi. Można na przykład wykonać osocze bogatopłytkowe albo RF mikroigłową. Po 40. roku życia wiadomo już jednak, że jeden zabieg to za mało. Wtedy zwykle trzeba nastawić się na 3–5 zabiegów.
2. Problem: zmarszczki poziome, czyli obręcze na szyi
Poziome zmarszczki o wyglądzie obręczy to dość częste zjawisko. Tworzą się w podobnym mechanizmie jak zmarszczki na czole i są dość trudne do skorygowania.
Najczęściej stosuję dwie metody:
Nici sprężynkowe (spring) wprowadza się pod skórę dokładnie wzdłuż zmarszczki. Rozprostowują one zmarszczkę. Po paru miesiącach nić się rozpuszcza, ale zanim to nastąpi, lekko podrażnia tkankę i stymuluje produkcję kolagenu. Więcej o tym zabiegu, wraz z filmem, opisałem w artykule: Zmarszczki na szyi – nici typu spring.
Biostymulator również może zlikwidować obręcze na szyi poprzez stymulację własnych komórek. Trzeba jednak bardzo uważać. Jedynym biostymulatorem, który się do tego nadaje, jest Ellansé. Do dobrego wykonania zabiegu potrzebna jest bardzo duża precyzja i odpowiednia technika podania. To nie jest prosty zabieg i powinien być wykonywany przez naprawdę doświadczoną osobę.
3. Problem: szyja indycza
Indycza skóra na szyi wygląda tak, jakby od gardła do obojczyków ciągnęły się dwa grube sznury. Jest to spowodowane zanikiem tkanki podskórnej i przerostem powięzi.
Są trzy metody na ten problem:
- toksyna botulinowa, która osłabia mięsień,
- podcięcie, bo istnieją specjalne metody podcinania takich zmian,
- zabieg chirurgii plastycznej, jeśli zmiana jest mocno nasilona.
Przy niewielkim nasileniu problemu najrozsądniej jest zastosować toksynę botulinową.
4. Problem: przebarwienia na szyi
To rzadki problem, ale warto o nim wspomnieć, bo może wywoływać duży dyskomfort. Bardzo często są to przebarwienia o charakterze pourazowym. Do ich korekcji stosuję podobne metody jak w przypadku twarzy.
5. Problem: zanik tkanki tłuszczowej
Zanik podskórnej tkanki tłuszczowej na szyi bardzo trudno jest uzupełnić. Nie da się tu zastosować przeszczepu własnego tłuszczu ani podania kwasu hialuronowego, z kilku powodów – między innymi przez anatomię tej okolicy. Tkanka jest tu delikatna i „luźna”, a wypełniacze łatwo się przemieszczają i powodują nierówności, czyli nieestetyczny efekt.
Jedynym możliwym rozwiązaniem jest biostymulator Ellansé, i to również trzeba go stosować bardzo umiejętnie, ponieważ jest gęstym preparatem. Niezbędna jest specjalna, bardzo precyzyjna technika – preparat podajemy w mikrodawkach, bo inaczej będzie widoczny. Całościowo zużywa się go sporo, bo powierzchnia szyi jest duża, ale te mikrodawki są konieczne.
To właśnie one pobudzają kolagen. Jeśli ma się opanowaną odpowiednią technikę podawania i doświadczenie, można uzyskać bardzo dobre efekty, zwłaszcza u osób szczupłych ze starą szyją, u których sam laser frakcyjny i Sylfirm nie dają wystarczająco satysfakcjonującego rezultatu.
Proces takiego wypełniania jest kilkuetapowy, nie da się tego zrobić podczas jednego zabiegu. Trzeba też pamiętać, że jeśli wyjdzie nierówno, bardzo trudno jest to potem skorygować.
Wyjątkowo przy tym zabiegu preparat podaję kaniulą. Szyja jest tak zbudowana, z przestrzeniami między tkankami, że nie powstają duże urazy, a preparat równomiernie się rozprowadza. Dodatkowo kaniula jest dłuższa od igły.
To jedno z nielicznych wskazań do użycia kaniuli, bo – jak wiadomo – generalnie jestem jej przeciwnikiem, co opisałem szerzej w artykule: Igła kontra kaniula.
Precyzja w tym zabiegu jest absolutnie niezbędna, bo szyja nie wybacza błędów. Jest bardziej symetryczna i „płaska” niż twarz. Poza tym błędy na twarzy łatwiej skorygować – gdy podajemy kwas hialuronowy, można go rozpuścić; jeśli poda się za dużo z jednej strony, można dołożyć z drugiej. Na szyi jest to znacznie trudniejsze.
Zabiegi, których nie wykonujemy na szyi
Nie wszystko, co znajduje się w ofertach gabinetów jako zabiegi na szyję, naprawdę warto wykonywać. Oto lista metod, których nie polecam:
- Nici – z wyjątkiem nici sprężynkowych na zmarszczki poprzeczne raczej nie stosujemy żadnych nici na szyi. Dotyczy to szczególnie nici z haczykami do liftingu skóry. Na szyi to się po prostu nie sprawdza. Efekty są słabe albo żadne. Skórę w tym miejscu trudno jest tak ułożyć i pociągnąć, żeby w każdej pozycji wyglądała dobrze. Poza tym skóra szyi jest luźna i nie ma mocnych punktów podparcia, więc nici nie mają się o co dobrze zahaczyć. Z podobnych przyczyn nie sprawdzają się też nici biostymulujące.
- Mezoterapia – nie warto jej wykonywać, bo to zabieg z założenia słabo działający. Może jeszcze u osób około 30. roku życia można go rozważać, ale u starszych jest to zwykle strata pieniędzy i czasu.
- RF kontaktowa – nie wolno jej wykonywać na szyi. Skóra w tej okolicy jest bardzo wiotka, a RF kontaktowa, przez możliwość rozpuszczania tkanki tłuszczowej, może wiązać się z ryzykiem jeszcze większego zwiotczenia.
- HIFU – to metoda bardzo medialna, więc wiele osób się nią interesuje, ale nie należy do zabiegów pierwszego wyboru przy problemach szyi. Ja wykonuję ją może u około 10 proc. pacjentów.
- Peelingi chemiczne – teoretycznie można je robić, ale w porównaniu z laserem frakcyjnym dają niewielki efekt.
- Lasery nieablacyjne – dają dobry efekt dopiero wtedy, gdy wykona się 10–15 zabiegów. Dlatego pozostawiam indywidualnej ocenie, czy warto, skoro to samo można osiągnąć po dwóch zabiegach laserem frakcyjnym ablacyjnym.
Na koniec podkreślę, że w przypadku szyi naprawdę liczy się czas. Jeśli zależy nam na młodej szyi, zajmijmy się nią jak najwcześniej.
Powiązane artykuły
- Jak odmłodzić szyję
- Promieniowanie UV a starzenie skóry
- Laser frakcyjny ablacyjny – odmładzanie
- RF mikroigłowa – usprawnienie skóry
- Grubość skóry kluczem do zachowania młodości
- Igła kontra kaniula
Powyższy materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady medycznej ani indywidualnej rekomendacji terapeutycznej. Każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji z lekarzem oraz odpowiedniej diagnostyki.




Anna | 2022/03/21
|
Witam mam Pytanie do zmarszczek naszyjnik Venus, Czy laser fotona NIEABLACYJNY piano, PomÓgł by pozbyc Się Tych zmarSzczek ? WidzIaŁam efekty w jednej z klinik i siĘ zastanawiam, Czy to prawda, czy tylko marketing. Mam 34 lata
Małgorzata | 2023/04/11
|
Witam
byłam na konsultacji u lekarza medycyny estetycznej i na szyję, zaproponował mi zastosowanie botoksu. że jest najlepszy efekt.
mam 63 lata.