Wiele kobiet decyduje się na zabiegi powiększania lub pomniejszania piersi. Niestety po takich operacjach zawsze pozostają blizny – pytanie tylko, jak bardzo będą widoczne. Mam kilka pacjentek miesięcznie, które zgłaszają się na zabiegi korekcji takich blizn metodami medycyny estetycznej, zarówno świeżych, jak i wieloletnich.
O powiększaniu piersi i implantach napiszę innym razem, bo w kontekście najnowszych doniesień istnieje sporo przeciwwskazań do takiego zabiegu. Teraz skupię się na chirurgicznym zmniejszaniu biustu i pokażę problem blizn na przykładzie jednej z moich pacjentek.
Czy warto zmniejszać piersi?
Zmniejszanie biustu jest zabiegiem, który często ma uzasadnienie zdrowotne. Bardzo duże piersi są ciężkie i stanowią duże obciążenie dla kręgosłupa.
Trzeba jednak pamiętać, że chirurgiczne zmniejszenie piersi jest poważną operacją. Nie polega jedynie na usunięciu nadmiaru tkanki – pierś musi zostać również odpowiednio ukształtowana. Można to porównać raczej do przycinania i formowania drzewka bonsai niż do prostego usunięcia fragmentu tkanki.
Podczas zabiegu usuwa się tkankę tłuszczową i gruczołową oraz nadmiar skóry. Dodatkowo brodawka sutkowa musi zostać wycięta i przeniesiona w inne miejsce, tak aby zachować właściwe proporcje i estetyczny kształt piersi.
Zobacz koniecznie:
10 ciekawostek na temat chirurgii plastycznej
Kotwica na piersi, czyli blizny po zmniejszaniu biustu
Po zmniejszaniu piersi pozostaje charakterystyczna blizna w kształcie odwróconego T, która przypomina kotwicę. Tworzą ją trzy elementy:
– cięcie w dolnej granicy piersi (półokrągłe),
– cięcie pionowe od dolnej granicy do brodawki sutkowej,
– cięcie wokół brodawki sutkowej, która musi zostać wycięta i przyszyta wyżej.
Pacjentki czasem obrazowo mówią, że mają „kotwicę” wokół brodawek.
Z tych trzech elementów najbardziej problematyczna jest blizna pionowa. Działa na nią siła grawitacji, a tkanka piersi jest wiotka i nawet po zmniejszeniu nadal sporo waży. Blizna dolna znajduje się pod piersią, więc nie jest poddawana takim obciążeniom. Również blizna wokół brodawki sutkowej zwykle goi się lepiej, ponieważ siły działające na tkanki rozkładają się tam inaczej.
Dodam od razu, że w przypadku powiększania piersi zazwyczaj pozostaje tylko jedna blizna – pod spodem piersi.
Blizna pionowa jest często największym problemem estetycznym i nie zawsze łatwo ją skorygować zabiegami medycyny estetycznej, szczególnie przy wysokich oczekiwaniach pacjentek.
Są kobiety, które rozważają zmniejszenie biustu, ale obawiają się blizn. Tym osobom chciałbym powiedzieć, żeby się tego nie bały. Mimo że korekcja takich blizn nie jest prosta, jest możliwa. Jeśli istnieją wskazania do zmniejszenia piersi – czy to zdrowotne, czy estetyczne – warto rozważyć taki zabieg.
Jak usunąć blizny po zmniejszaniu piersi
Najprostsza odpowiedź brzmi: trzeba łączyć różne metody leczenia.
Pacjentka, o której dziś piszę, jest w trakcie terapii blizn po chirurgicznym zmniejszeniu biustu. Najpierw wykonałem około pięciu zabiegów, po których nastąpiła przerwa spowodowana jej prywatnymi sprawami.
Pacjentka wróciła niedawno na kontynuację terapii i już po tych pierwszych pięciu zabiegach można było zaobserwować bardzo wyraźną poprawę wyglądu blizn, co widać na zdjęciach.
Przed nami jeszcze około pięciu zabiegów. Wszystko zależy od tego, jaki efekt końcowy będzie dla pacjentki satysfakcjonujący. W przypadku blizn zazwyczaj 70–80% poprawy jest już dla pacjentów bardzo dobrym rezultatem – i przede wszystkim jest to efekt realny.

Po prawej stronie po 5 zabiegach / fot. arch. własne L’experta
Nie ukrywam, że usunięcie takiej „kotwicy” z piersi jest dużym wyzwaniem, szczególnie gdy ktoś oczekuje stuprocentowego efektu. Zdarzają się osoby, które są gotowe inwestować w terapię dużo czasu – nawet kilka lat – oraz znaczne środki finansowe. W takich przypadkach jestem w stanie osiągnąć bardzo dużą poprawę, o ile blizna nie jest odbarwiona.
W większości sytuacji terapia trwa jednak około pół roku do roku i obejmuje mniej więcej 8–10 zabiegów. Efekty są wtedy bardzo zadowalające dla pacjentek, które mogą cieszyć się komfortem mniejszego biustu bez wyraźnie widocznych blizn.
Jeśli chodzi o konkretne metody, nie stosuję jednego schematu. Korzystam zarówno z urządzeń, jak i z preparatów. Najczęściej są to lasery przeznaczone do leczenia blizn oraz ostrzykiwanie odpowiednio dobranymi preparatami.
Liczba zabiegów, parametry i częstotliwość są zawsze dobierane indywidualnie. Każda blizna jest inna, a każdy organizm reaguje na leczenie w nieco odmienny sposób. Zarówno zbyt delikatne, jak i zbyt intensywne zabiegi mogą przynieść efekt odwrotny od zamierzonego.
Zachęcam więc, aby pacjentki nie obawiały się zabiegów zmniejszania biustu – oczywiście wtedy, gdy istnieją ku temu wskazania. Warto natomiast jak najszybciej po operacji chirurgicznej rozpocząć terapię antybliznową. Wbrew temu, co często można usłyszeć lub przeczytać, korektę blizny najlepiej rozpocząć już kilka tygodni po wygojeniu, a nie dopiero po 3–6 miesiącach.
Może Cię zainteresuje:
Aquafiling – Anna Skura o powikłaniach po powiększaniu piersi
Powyższy materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady medycznej ani indywidualnej rekomendacji terapeutycznej. Każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji z lekarzem oraz odpowiedniej diagnostyki.



