Rozstępy, blizny, przebarwienia – takie estetyczne defekty zwyciężyły w konkursie „Trudne przypadki”. Nagrodą jest terapia w Triclinium. Jedną osobę wybierali w głosowaniu czytelnicy Miasta Kobiet. Wybór drugiej należał do mnie. Ponieważ zgłoszone historie były bardzo ciekawe postanowiłem nagrodzić dodatkowo jeszcze jedną osobę. Wszystkie trzy panie rozpoczną u mnie terapię.

Przebarwienia, blizny, rozstępy  – osoby, z takimi problemami wygrały konkurs Trudne przypadki

Przebarwienia, blizny, rozstępy – osoby, z takimi problemami wygrały konkurs Trudne przypadki

W głosowaniu wygrała Mines, która zebrała 4753 głosy. Oto jej historia i zdjęcie rozstępów.

MINES:

rozstępy trudne przypadki

Problemem Mines są rozstępy

Zapomniałam… wolność ma wiele twarzy Nadałaś mi jedną z nich Pozornie spokojną Ukrywając ogrom cierpienia jakim mnie doświadczyłaś Zrobiłaś to tak okrutnie Pod osłoną nocy W objęciach kochanego mężczyzny Obnażyłaś majestatyczne oblicze Zatraconej kobiecości Obejmując rozstępami moje piersi, brzuch, pupę, uda i łydki Usłyszałam najokrutniejsze słowa, bo Nie można usłyszeć nic gorszego od mężczyzny, niż „brzydzę się Tobą” w łóżku To miał być mój pierwszy raz Załamałam się… Płakałam, krzyczałam… Obudziłam się w koszmarze przed jakim stawia mnie życie z rozstępami Przepojona zwątpieniem samotnie szukam własnej tożsamości Uginając się pod ciężarem wspomnień Przyglądam się drodze, którą przeszłam Drodze ‘89 Nieustannej walce o ochłapy normalności. W nadziei wbrew wszelkim nadziejom Nieśmiało marzę o pokonaniu wstydu Wyzwoleniu się z jej niszczycielskiego uścisku By pewnego ranka obudzić się przy boku Ukochanego mężczyzny i poczuć się wolna Poczuć się kobietą. Nie pragnę idealnego ciała Nie marzę o skąpym bikini Marzę o normalnym, zwyczajnym życiu. / MInes

 

Mój wybór to Anna S-D oraz Edyta. Ich przypadki są bardzo trudne. Można powiedzieć – ekstremalnie trudne. Dla mnie, lekarza medycyny estetycznej, stanowią wyzwanie. Na pewno będą wymagały długich, kompleksowych i niestandardowych terapii łączących wiele różnych metod. Blizny pani Anny na ręce są bardzo rozległe, problemem jest też struktura skóry. Trzeba kompletnie przemodelować tkankę w obrębie blizny. Pani Edyta z kolei od wielu lat bezskutecznie walczy z przebarwieniami na całej twarzy. Nie jestem w stanie na tym etapie określić, jaki skutek przyniesie terapia, gdyż zależy to od zbyt wielu czynników. Z przyjemnością jednak podejmę wyzwanie. Oto ich historie i zdjęcia.

EDYTA:

przebarwienia trudne przypadki

Edyta od 7 lat zmaga się z przebarwieniami

Chciałabym poddać leczeniu moją twarz. Od 7 lat bezskutecznie walczę z rozległymi przebarwieniami na twarzy. Każdego roku 24 sierpnia w dniu swoich urodzin wszystkie zebrane pieniądze przeznaczałam na zabiegi. Środki te nie są duże. Wychowuję z pierwszego małżeństwa niepełnosprawną córkę (zespół Pradera-Willego) – na jej leczenie i rehabilitację przeznaczone są wszelkie dostępne środki jakie jestem w stanie uzbierać. Defekty bardzo krępują mnie w relacjach międzyludzkich. Wstydzę się ich. Czuję się bardzo zaniedbana i zakłopotana kolejnymi pytaniami „co mi się stało?”. Są bardzo widoczne nawet pod makijażem. W tej chwili moja samoocena jest na bardzo niskim poziomie. Do tej pory przeprowadzone zabiegi: liczne peelingi chemiczne, IPL, Aquashine, a w domowym zaciszu dermaroller 2,5mm z serum Bioderma White Objective. Na co dzień stosuję kremy rozjaśniające i obowiązkowo filtr słoneczny 50SPF. Liczę na Państwa pomoc gdyż wykorzystałam wszystkie możliwe zabiegi, które były w zasięgu moich możliwości finansowych. Dziś prócz chorej córki mam zdrowego dwuletniego synka. Nasz budżet nie pozwala na dalsze leczenie. / Edyta

ANNA S-D:

poparzenia blizny

Anna ma rozległe blizny na ręce, pamiątka z dzieciństwa po wrzącej herbacie

Nazywam się Anna. Mam 30 lat. W 1987 r., mając 2½ roku, podczas zabawy, uległam poparzeniu. Na moją prawą rękę wylał się kubek wrzącej herbaty. Oparzenie ręki z pęcherzami obejmowało 7% powierzchni ciała. Stan blizny obrazuje załączone zdjęcie. Stanu psychicznego nie potrafię udokumentować. Problem blizny, dotykający sfery wizualnej, jak i psychicznej, jest dla mnie bardzo dotkliwy, bo jestem kobietą, żoną. Nasila się, w okresie letnim, chociaż doskwiera mi nieustająco. Wpływa w sposób zasadniczy na moją samoocenę. Czuję się gorsza, nieatrakcyjna. Wyjście na ulicę staje się problemem. Ciągle czuję na sobie ludzkie spojrzenia i domyślam się komentarzy dotykających mojej inności. Mam nadzieję, gorąco w to wierzę, że terapia mająca na celu redukcję blizny na moim ramieniu i przedramieniu może zmienić moje życie. Z pewnością, pozwoliłaby mi na odblokowanie mojej psychiki, zmianę postrzegania samej siebie, dałaby mi poczucie pewności i atrakcyjności, prozaiczną możliwość wyjścia na ulicę z wyeksponowaną NORMALNĄ ręką. Po prostu dałaby mi poczucie bycia szczęśliwą kobietą, normalnym człowiekiem. / Anna S-D

Konkurs był organizowany wspólnie z czasopismem Miasto Kobiet i portalem www.miastokobiet.pl
Historie wszystkich uczestniczek są dostępne pod tym linkiem: Konkurs Trudne przypadki

Share this article