Im bardziej modny jest makijaż permanentny, tym większa jest grupa osób, która go wykonała i jest niezadowolona ze swojego nowego wyglądu. Są różne powody, dla których makijaż wychodzi nieładnie. Nie ta szerokość i kształt (np. brwi), nie ten kolor, albo po prostu zamiast makijażu wyszedł tatuaż.

Makijaż permanentny różni się od tatuażu głębokością podania barwnika, przy czym różnica jest tak niewielka, że czasem nie wiadomo, czy to jeszcze makijaż czy już tatuaż. A to istotne bo o ile makijaż po dwóch latach powinien się wchłonąć, to tatuaż zostaje na zawsze. Skóra go nie wchłonie, a jest zbyt głęboko, żeby złuszczył się z naskórkiem. Aby się go pozbyć, trzeba po prostu usunąć barwnik – mechanicznie lub laserowo (laser Q-switch).
Niechciany makijaż permanentny usuwa się łatwiej niż tatuaż, zazwyczaj wystarczy 3-5 zabiegów. Sporo osób przychodzi do mnie na usuwanie makijażu permanentnego brwi – czasem krótko po zabiegu, gdy tylko zagoi się skóra, a czasem po kilku latach, gdy ktoś już stracił nadzieję, że sam zejdzie (to w sytuacjach, gdy makijaż okazał się tatuażem). Zabieg jest niestety agresywny i bolesny, może się pojawić krew, a potem strupki. Ale jest bezpieczny.
Wiele osób pyta, co się dzieje z włosami i z cebulkami włosów w trakcie zabiegu. Włosy ulegają rozjaśnieniu, a cebulki – osłabieniu. Na szczęście przejściowo. Laser Q-switch, którym wykonuję zabieg, nie jest laserem do depilacji, więc nie usuwa włosów.
A na ile ważna jest kwestia koloru makijażu? Jeśli makijaż brwi ma nietypowy kolor, np. zielony, usuwanie jest trudniejsze. Obecnie mam pacjentkę z takim właśnie przypadkiem. Jest dopiero po drugim zabiegu, więc za wcześnie, by mówić o efektach. Większym problemem może się okazać usuwanie makijażu permanentnego ust. Mamy tu do czynienia z czerwonym barwnikiem, i może się okazać, że w czasie usuwania zmieni się on w kolor srebrny. Tego nigdy nie da się przewidzieć, dlatego zawsze na początku wykonuje próbkę na niewielkim fragmencie ust, aby sprawdzić, jak barwnik się zachowa.

Na zdjęciach, które dziś prezentuję, widzimy usuwanie makijażu permanentnego brwi. Pacjentka ma za sobą kilka zabiegów, i jak widać, skuteczność jest wysoka. Zabiegów mogło być mniej, ale w jednym miejscu pozostała kropka (prawdopodobnie makijaż był tam zrobiony za głęboko i powstał tatuaż), więc kilka spotkań poświęciliśmy już tylko na usunięcie tego jednego fragmentu.

Usuwanie makijażu permanentnego: widok po wykonaniu pierwszego zabiegu (fot. arch. własne Triclinium)

Usuwanie makijażu permanentnego: widok po wykonaniu pierwszego zabiegu (fot. arch. własne Triclinium)

Usuwanie makijażu permanentnego: w trakcie zabiegów, widać, że włoski są osłabione, a skóra jest jaśniejsza (fot. arch. własne Triclinium)

Usuwanie makijażu permanentnego: w trakcie zabiegów, widać, że włoski są osłabione, a skóra jest jaśniejsza (fot. arch. własne Triclinium)

Usuwanie makijażu permanentnego: widok po kolejnych zabiegach, skóra już doszła do siebie, włoski jeszcze cały czas osłabione (fot. arch. własne Triclinium)

Usuwanie makijażu permanentnego: widok po kolejnych zabiegach, skóra już doszła do siebie, włoski jeszcze cały czas osłabione (fot. arch. własne Triclinium)

Usuwanie makijażu permanentnego: efekt finalny, nie ma śladu po makijażu permanentnym i widać, że włosy już odrosły (fot. arch. własne Triclinium)

Usuwanie makijażu permanentnego: efekt finalny, nie ma śladu po makijażu permanentnym i widać, że włosy już odrosły (fot. arch. własne Triclinium)

Share this article