Przebarwienia są jednym z trudniejszych defektów do usunięcia, dodatkowo obarczonym wieloma błędami w leczeniu. Żeby je usuwać skutecznie, trzeba mieć różnorodny sprzęt (ja używam sześciu różnych urządzeń do zabiegów na przebarwienia, w tym czterech laserów) i otwartą głowę. Po kilku latach doświadczenia, nie wyłączając tych najtrudniejszych przypadków, mogę powiedzieć, że usuwam przebarwienia unikalną metodą z wykorzystaniem sprzętu o najwyższej światowej klasie.

Laserowe usuwanie przebarwień

Laserowe usuwanie przebarwień, fot. Pink Media

Bohaterką prezentowanego dziś filmu jest Katarzyna Rentfleisz, która walkę z przebarwieniami rozpoczęła dwa lata temu, po urodzeniu drugiego dziecka. Bezskutecznie, bo nawet jeśli był efekt zabiegów to utrzymywał się on krótko, maksymalnie trzy miesiące. Ciąża to moment, kiedy u wielu kobiet pojawiają się przebarwienia, ale u pani Katarzyny mają one dodatkową przyczynę – przyjmowane od dziesięciu lat hormony tarczycy.
Przebarwienia pani Katarzyny należą do trudnych. W leczeniu zastosowałem laser bromkowo-miedziowy oraz wysokiej klasy laser Q-Swich. Dlaczego te dwa? Bo działają w zupełnie różny sposób. Q-swich przez efekt fotoakustyczny powoduje rozbicie struktur tkanki ciemniej zabarwionych, natomiast laser bromkowo-miedziowy jest optymalny do usuwania przebarwień z racji długości fali poprzez tak zwany efekt fototermiczny (czyli selektywne poparzenie przebarwionej tkanki). Dodatkową jego zaletą, szczególnie przy przebarwieniach typu melazma, jest to, że ma działanie biostymulujace i regulujące pracę pozostałych komórek skóry. Laser bromkowo-miedziowy, mimo dużej skuteczności, nie jest spotykany w polskich gabinetach medycyny estetycznej, gdyż dla większości z nich jego cena jest zaporowa, należy do najtrudniejszych w obsłudze laserów i jest dużych rozmiarów.
Film pokazuje jeden zabieg, ale wiadomo, że jest on dopiero początkiem terapii. Żeby mieć efekty trzeba się uzbroić w cierpliwość. Przebarwienia wymagają na ogół kilku do kilkunastu zabiegów, ale efekt leczenia jest bardzo dobry. Tyle zabiegów oznacza kilka miesięcy terapii, jednak kobiety, które walczą z przebarwieniami bezskutecznie do lat, wiedzą, że dla skutecznej terapii warto ten czas zainwestować.

ZOBACZ FILM:

Przebarwienia leczy się różnymi metodami (np. kremy, pilingi chemiczne i mechaniczne), ale laseroterapia jest najskuteczniejsza. Ważne jednak, by były to lasery dedykowane przebarwieniom, a nie np. laser frakcyjny. O jego błędnym zastosowaniu na przebarwienia pisałem już tyle razy, że nie będę tego znów powtarzał, przypomnę tylko, że jeśli ktoś nam proponuje na przebarwienia ten zabieg, to lepiej od razu uciekać z gabinetu.

diagnozowanie przebarwień

Diagnozowanie to klucz do skuteczności terapii, fot. Pink Media

, bo przebarwiania mogą mieć różne przyczyny i mogą być umieszczone na różnej głębokości. Dzięki temu, że mam tak dużo urządzeń do usuwania przebarwień, mogę je łączyć w dowolny sposób i dopasować naprawdę indywidualnie do przypadku. Często w czasie jednego zabiegu stosuję dwa lasery (a czasem nawet trzy), np. łączę bromkowo-miedziowy z Q-Swichem, jak w zabiegu pokazanym w filmie. Mają one kompletnie inne działanie, dzięki temu się uzupełniają. Zaletą laserów jest to, że nie tylko usuwają przebarwienia, ale też regulują pracę skóry (inne metody, np. Cosmelan, nie mają takiej właściwości).

 

Przebarwienia to plamy pigmentacyjne powstałe w wyniku nadmiernej produkcji melaniny i nierównomiernego gromadzenia się jej w skórze. Jak już wspominałem, mogą mieć podłoże hormonalne. Przebarwienia powstają przez całe życie. Są bowiem jednym z efektów starzenia się skóry. To że ktoś raz usunie przebarwienie nie oznacza, że już nie jest narażony na powstanie kolejnych. To tak, jakby oczekiwać, że jak się ktoś raz umyje, to potem nie będzie musiał więcej tego robić. Podobnie, jeśli ktoś zrobi operację plastyczną w wieku 40 lat, to nie może oczekiwać, że w wieku 60 lat będzie wyglądała tak samo, bo przecież cały czas działają mechanizmy starzenia się. Ponieważ czynnikiem stymulującym pojawianie się przebarwień jest słońce, to aby się nie pojawiły trzeba byłoby siedzieć cały czas w zamknięciu.
Przebarwienia, które powstają jako wynik starzenia się (plamy starcze, piegi) są łatwo usuwalne, ale będą powstawały kolejne, bo mechanizmy starzenia się działają cały czas. Inaczej jest z przebarwieniami wywołanymi przez konkretny czynnik lub zdarzenie, np.: ciąża + słońce, antykoncepcja + słońce, powikłania po zabiegach medycyny estetycznej.
Takie przebarwienia trudno usunąć (terapia jest długa), ale kiedy się to zrobi i równocześnie będziemy unikać przyczyn, które je wywołały, to one nie wrócą. Można to porównać do papierka lakmusowego, który włożony do kwasu stanie się czerwony. Możemy go potem zneutralizować i odbarwić, ale jeśli ponownie go wsadzimy do kwasu, znów będzie czerwony. I będzie się tak działo, dopóki nie zneutralizujemy kwasu. Tak samo z przebarwieniami – jeśli narazimy się na konkretny czynnik („kwas”), na skórze pojawią się przebarwienia. Można je usunąć, ale jeśli nie wyeliminuje się czynnika, który je spowodował (czyli nie zneutralizuje się kwasu) to przebarwienia znów powstaną.

Przed nami lato. Pamiętajmy, że promieniowanie słońca jest wtedy najbardziej intensywne. I beztroskę naprawdę możemy przypłacić nieładnymi plamami, z którymi potem długo trzeba walczyć. Dlatego stosujmy przynajmniej dwie zasady: 1) używajmy kremów z wysokim faktorem nie tylko na plażę, ale też na co dzień, 2) bezwzględnie unikajmy słońca po zabiegach w gabinecie medycyny estetycznej, a nawet po większości zabiegów w salonach kosmetycznych.
Chyba, że… ktoś od września chce zostać moim pacjentem.

Laserowe usuwanie przebarwień

Laserowe usuwanie przebarwień, fot. Pink Media

usuwanie przebarwień

Przebarwienia to plamy pigmentacyjne powstałe w wyniku nadmiernej produkcji melaniny i nierównomiernego gromadzenia się jej w skórze. Fot. Pink Media

Share this article