Kolagen jest pojęciem bardzo medialnym. Pojawia się niemal zawsze w kontekście odmładzania. Choć jednak ciągle się słyszy o metodach, produktach, które stymulują kolagen, to o komórkach, które go wytwarzają już nie. Jak się mówi „kwas hialuronowy”, to jednym ciągiem wymienia się z nim kolagen. A tymczasem, czym kolagen naprawdę jest, wie niewiele osób. A to w kontekście odmładzania ważna wiedza, nie tylko dla lekarzy.

kolagen a starzenie

Kolagen jest odpowiedzialny za starzenie się skóry w tym sensie, że z wiekiem jest go coraz mniej, a to co pozostaje staje się coraz gorszej jakości (fot. Fotolia)

Jak powstaje i czym jest
Kolagen jest najpopularniejszym białkiem organizmu. Jest to białko o złożonej strukturze, wytwarzane przez różne komórki – w skórze są to fibroblasty. Składa się z aminokwasów, czyli połączonych ze sobą związków chemicznych. Fibroblasty wytwarzają króciutkie białkowe włókienka i wydalają je poza komórkę. Dalszy proces tworzenia kolagenu odbywa się już poza fibroblastami, w przestrzeni międzykomórkowej – drobne włókienka łączą się ze sobą i splatają, tworząc coraz dłuższe, zwinięte sznureczki. Sznureczki te łączą się ze sobą poprzecznie i tworzą w ten sposób coś w rodzaju siateczki lub tkaniny.

Jaka jest jego rola
To jedno z najważniejszych białek w organizmie, bo jest głównym budulcem tkanki łącznej. Tkanka łączna stanowi „miękkie” rusztowanie wewnątrz ciała, zapewnia podporę narządom, ochrania wrażliwe części ciała i jest głównym składnikiem skóry. Przykładowo serce jest otoczone tkanką łączną, dzięki temu utrzymuje się w miejscu, a nie skacze po całym ciele. Tkanka łączna jest więc czymś w rodzaju pajęczyny pełniącej funkcję podporową. Jednak najwięcej kolagenu jest w skórze właściwej. Jego rola jest bardzo istotna. Tworzy on coś w rodzaju siateczki odpowiadającej za większość cech skóry: sztywność, wytrzymałość, odporność. Kolagen jest bardzo wytrzymały. Dzięki niemu skóra się nie rozrywa, chyba że dochodzi do ekstremalnego naciągnięcia, wówczas pęka i tworzą się rozstępy. O wytrzymałości kolagenu świadczy to, że jedno jego włókno o średnicy 1 mm jest  w stanie utrzymać obciążenie aż 10 kilogramów.

kolagen

Kolagen to białko o złożonej strukturze, wytwarzane przez różne komórki – w skórze są to fibroblasty (fot. Fotolia).

Gdy go ubywa
Kolagen stanowi ok. 80 proc. suchej masy skóry. Jest odpowiedzialny za starzenie się skóry w tym sensie, że z wiekiem jest go coraz mniej, a to co pozostaje staje się coraz gorszej jakości. Do mniej więcej 25. roku życia panuje równowaga, czyli tyle samo kolagenu się odtwarza, co ubywa. Nie zapominajmy, że w organizmie cały czas zachodzą procesy destrukcji i odbudowy. W ciągu roku w ciele człowieka następuje wymiana około 3 kg kolagenu. W miejsce tego, który się rozpada, powstaje nowy. W organizmie stale zachodzą mikrouszkodzenia, więc ta kolagenowa tkanina jest „cerowana” na bieżąco, przy czym ten nowy, naprawczy kolagen to nie „łata” gorszej jakości – cerowanie zachodzi bez uszczerbku dla jakości (wyjątkiem są blizny i rozstępy). Niestety mniej więcej od 30 roku życia więcej kolagenu ubywa niż się tworzy, co wynika z tego, że komórki mają mniejszą wydajność i nie nadążają z naprawianiem tych różnych mikrouszkodzeń. Od około 25. roku życia średnio rocznie tracimy ok. 1 proc. kolagenu, przy czy jest to utrata zarówno ilościowa jak i jakościowa, ponieważ sieć powiązań włókien kolagenowych robi się słabsza i rzadsza. Dlatego z wiekiem skóra traci swoje właściwości, co objawia się zmarszczkami i wiotkością. Wystarczy dotknąć skórę 20-latka i 35-latka i już od razu każdy poczuje różnicę w jej jakości, gęstości. Kolagen u starszej osoby nie jest już tak wytrzymały i tak odporny. Dlatego też kolagen stał się bardzo popularnym pojęciem i większość zabiegów regeneracyjnych w medycynie estetycznej ma na celu pobudzenie tworzenia kolagenu. Z prostego powodu – jeśli pobudzimy komórki do zwiększenia produkcji nowego kolagenu, to w naturalny sposób odmłodzimy skórę. Najpopularniejszymi i najskuteczniejszymi obecnie zabiegami wykorzystywanymi w tego typu terapii jest laser frakcyjny ablacyjny, RF mikroigłowa, HIFU i osocze bogatopłytkowe.

Jak zadbać, bo go nie zabrakło
Jest wiele czynników, które wpływają na tworzenie/rozpad kolagenu. Ogólnie można powiedzieć, że zdrowy tryb życia spowalnia starzenie, w tym starzenie skóry. Przede wszystkim należy właściwie bilansować dietę. I nie chodzi tu tylko o jedzenie białek. Ważny dla syntezy kolagenu jest dostatek w organizmie witaminy C i żelaza. Przy niedoborze tych składników kolagen nie będzie powstawać. Wiele pacjentek pyta mnie się, w jakim jedzeniu znajduje się najwięcej kolagenu. Jak wspomniałem wcześniej, kolagen stanowi około 80% skóry. Dlatego najlepszym źródłem kolagenu w jedzeniu są skóry, ale też chrząstki i ścięgna. Żelatyna to prawie czysty kolagen. Można też jeść kolagen rybiego pochodzenia. Korzystnie na zachowanie kolagenu wpływa aktywność fizyczna. Słońce pobudza rozpad kolagenu, dlatego umiar w opalaniu sprzyja utrzymaniu młodej skóry. Niekorzystnie zaś wpływa palenie papierosów. I na koniec warto pamiętać, że na kolagen bardzo niekorzystnie działa stres, zwłaszcza przewlekły. Wydzielany wówczas kortyzol (hormon stresu) powoduje rozpad kolagenu. Z mojego doświadczenia klinicznego wynika, że jest to chyba najistotniejszy negatywny czynnik, zresztą każdy pewnie zna osoby, które się gwałtownie postarzały w kilka miesięcy po jakiejś tragedii życiowej, śmierci bliskiej osoby czy rozpadzie małżeństwa.

Suplementy kolagenowe?
Ostatecznie kolagen można suplementować, ale jestem zwolennikiem dostarczania wszystkich potrzebnych człowiekowi składników w formie zrównoważonej diety. Należy sobie uświadomić jedną bardzo ważną rzecz. Jeśli nawet przyjmiemy kolagen doustnie, w postaci suplementu, to nie wbuduje się on od razu tam, gdzie go brak, w ogóle się nie wbuduje! Tabletka najpierw trafia do żołądka i jelit, gdzie jest trawiona – rozkładana na aminokwasy. Te dostają się do krwi i krążą z nią po organizmie i jeśli jest gdzieś na nie zapotrzebowanie, to organizm z nich korzysta. Ale to nie zmienia faktu, że kolagen zawsze jest tworzony przez nasze własne komórki, czyli na przykład fibroblasty w skórze! Zawsze mamy ten sam mechanizm powstawania kolagenu! Jeśli ktoś się zdrowo odżywia, to nie ma potrzeby brania dodatkowych suplementów z kolagenem. I jeszcze jest drugi argument – ponieważ wymiana kolagenu trwa non stop, nie da się przeprowadzić jednorazowej akcji uzupełniania kolagenu, np. jeść przez miesiąc żelatynę czy inne produkty z kolagenem, i na tym poprzestać, bo to pomoże na miesiąc.
Również skuteczność zewnętrznego stosowania kolagenu (na zmarszczki i wszelkie dolegliwości, łącznie z rozstępami) to mit! Kolagen jest białkiem, a więc dużą strukturą,dużą cząsteczką, która nie ma szans przeniknąć do skóry. Prawdę mówiąc, nie przejdzie nawet przez warstwę rogową naskórka. Ale popuśćmy wodze fantazji i wyobraźmy sobie, że taki kolagen pokonałby barierę, jaką jest naskórek. I co dalej? Nie ma możliwości wbudowania w nasze struktury gotowego kolagenu, w dodatku cudzego. Musiałby najpierw ulec strawieniu, czyli rozłożeniu na aminokwasy, i dopiero one mogłyby być wykorzystane do syntetyzowania własnego kolagenu. Tylko że skóra sama sobie z tym nie poradzi. A jeszcze można by było dostać alergii – białka są silnie alergizującymi związkami chemicznymi. Właśnie z tego między innymi powodu jako wypełniacze nie spopularyzowały się preparaty kolagenowe. Były dostępne na rynku, ale bardzo często dawały reakcje alergiczne.

Typy kolagenu
Mówimy ciągle „kolagen”, a tymczasem istnieje ponad dwadzieścia typów kolagenu, przy czym nie o wszystkich wiadomo, jaka jest ich funkcja. W skórze są głównie dwa typy kolagenu. Ten główny i najważniejszy to kolagen typu I. Odpowiada za cechy skóry i za to, że jest sztywna i mocna. Po urazach skóry, np. ranach i przy tworzeniu się blizn, tworzy się kolagen typu III. Ma on trochę inną budowę, konsystencję, dlatego blizny wyglądają inaczej niż zdrowa skóra. Ten kolagen na ogół nie jest na zawsze. To taka forma przejściowa, stopniowo (w czasie nawet do 2 lat) zastępowana kolagenem typu I. Wygląda to tak, że po urazie organizm musi szybko, prowizorycznie, naprawić problem gorszym kolagenem, a dopiero potem, już w normalnym fizjologicznym procesie spokojnie wymienia go na kolagen typu I. Jaka jest różnica pomiędzy kolagenem typu I i III? Wyobraźmy sobie kilkucentymetrową bliznę na brzuchu po operacji. Gdybyśmy po 3-4 miesiącach wystarczająco mocno rozciągnęli skórę w tym miejscu (łapiąc z każdej strony w odległości na przykład 15 centymetrów), to mimo iż jest ona zagojona i wydaje się twardsza w miejscu po cięciu skalpelem, pękłaby właśnie tam. To dlatego, że kolagen typu III jest dużo słabszy. Warto o tym pamiętać i z bliznami ciętymi obchodzić się delikatnie przez minimum 6 miesięcy.
Zdarza się jednak, że organizm nie chce zastąpić kolagenu typu III kolagenem typu I. Wówczas trzeba mu pomóc. Można to zrobić zabiegami regeneracyjnymi, które przyspieszają przemianę kolagenu typu III w ten typu I. Dwie najlepsze metody to laser frakcyjny ablacyjny oraz osocze bogatopłytkowe.

Share this article