Stymulatory tkankowe. Jak… oszukać pacjenta
Kiedy rozpoczynałem temat stymulatorów tkankowych na blogu, wiedziałem, że wzbudzę wiele kontrowersji, ale nie sądziłem, że życie samo napisze nowe scenariusze – tak zaskakujące, że wykraczające poza moją wyobraźnię. Nie sądziłem też, że będę do tego tematu wracać kilkukrotnie. Taki będzie dzisiejszy przypadek. Tym razem nie chodzi
