Ponieważ botoks jest wciąż najczęściej stosowanym zabiegiem medycyny estetycznej, publikuję dziś fragment mojej książki Medycyna estetyczna bez tajemnic o tym, kto po raz pierwszy i w jakich okolicznościach odkrył ten preparat

TOKSYNA BOTULINOWA

Trucizna, która stała się najbardziej pożądaną substancją odmładzającą. To zdanie doskonale odzwierciedla oszałamiającą karierę, jaką toksyna botulinowa, zwana powszechnie botoksem, zrobiła w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Z jej wprowadzeniem jako środka odmładzającego wiąże się gwałtowny rozwój nowoczesnej medycyny estetycznej. Mimo że w ciągu ostatnich dwóch dekad wprowadzono tak wiele nowych preparatów, urządzeń i metod, botulina pozostaje numerem jeden. Jest preparatem najbardziej kojarzącym się z medycyną estetyczną i najczęściej stosowanym.

Od masowych zatruć do medycyny estetycznej
Toksyna botulinowa (botulina) jest wytwarzana przez beztlenowe bakterie Clostridium botulinum. W naturze występują one powszechnie w glebie oraz w niewłaściwie przechowywanych wędlinach i konserwach. W XVIII i XIX wieku botulina była źródłem masowych zatruć. Ograniczono je dopiero na początku XX wieku, wprowadzając nowe metody konserwowania żywności. Bakterię Clostridium botulinum odkrył i nazwał w 1897 roku Emile Pierre van Ermenghen, belgijski bakteriolog. Wcześniej zwano ją jadem kiełbasianym, gdyż to m.in. zepsuta kiełbasa była jednym
z pierwszych zidentyfikowanych źródeł tej bakterii. Nim jednak z hodowli bakterii wyizolowano toksynę botulinową, minęło prawie 50 kolejnych lat. Zrobił to Edward Schantz, jednak nie w celach medycznych, ale… militarnych. Jad kiełbasiany to silna trucizna. Jeden gram może zabić setki tysięcy ludzi. W połowie XX wieku prace nad wykorzystaniem go jako broni biologicznej prowadziły Niemcy, USA i Rosja. Jedną z przeszkód we wprowadzeniu toksyny do arsenału broni w czasie II wojny światowej były, oprócz trudnych do przewidzenia zabójczych konsekwencji jej użycia, także koszty produkcji oraz problem w dostarczaniu botuliny do miejsc ataku, gdyż substancja źle znosi ciepło.
Pod koniec lat siedemdziesiątych XX wieku Alan B. Scott zaczął stosować toksynę botulinową, oczywiście w niewielkich dawkach, w leczeniu zeza. Dla medycyny estetycznej odkryła ją w 1987 roku okulistka Jean Carruthers, i to przez przypadek. Zauważyła, że efektem ubocznym leczenia skurczu powiek było zredukowanie zmarszczek wokół oczu pacjenta. I to dało początek oszałamiającej karierze toksyny botulinowej w medycynie estetycznej. W Polsce zaczęto jej używać około roku 1996.
Pierwszym powszechnie używanym preparatem z toksyną botulinową był Botox®, od którego wzięła się dziś popularnie stosowana nazwa botoks – nawet wtedy, gdy do zabiegu wykorzystuje się preparat z botuliną innego producenta.

Jak działa botoks
Toksyna botulinowa wywołuje porażenie mięśni mimicznych, przez co wygładza zmarszczki, które tworzą się wskutek zbyt intensywnej pracy owych mięśni. Mówiąc dokładniej, działanie to polega na blokowaniu wydzielania acetylocholiny – neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za przekazywanie impulsów nerwowych przez połączenia synaptyczne z neuronu do komórki mięśniowej. Kiedy do mięśnia nie dociera bodziec nerwowy, przestaje on pracować, co więcej – nieco się rozciąga, a tym samym skóra nad nim rozprostowuje się. Preparat podaje się w formie iniekcji pod skórę, w mięsień. Efekt pojawia się od 2 do 14 dni po zabiegu, a porażenie mięśnia jest czasowe i odwracalne.
O popularności botoksu przesądziły: jego skuteczność, szybki efekt zabiegu, bezpieczeństwo (mimo że botulina jest toksyczna, dawki stosowane w medycynie estetycznej są całkowicie nieszkodliwe), łatwość wykonania zabiegu oraz jego bezbolesność (w większości przypadków nie trzeba uciekać się do znieczulenia). Niemal nie daje powikłań. Czasami w miejscu ukłucia może się pojawić
siniak lub przejściowy paraliż nie tej części, która była celem działania. Jedynym minusem jest ograniczony czas utrzymywania się efektu – od 3 do 6 miesięcy. Po tym okresie zabieg należy powtórzyć.

 

Polecam książkę Medycyna estetyczna bez tajemnic, w której dzielę się z Czytelnikami swoją wiedzą z zakresu medycyny estetycznej i jej funkcjonowania od kuchni.
Tu można kupić książkę: https://pzwl.pl/Medycyna-estetyczna-bez-tajemnic,4841483,p.html

!!!!!!!okladka_optym

Share this article