W medycynie estetycznej często dochodzi do naruszenia ciągłości skóry, w kosmetologii także. Musimy pamiętać, że najważniejszą barierą obronną przed wniknięciem drobnoustrojów jest naskórek, szczególnie jego rogowa warstwa. Jeśli zostanie naruszony, np. podczas mikrodermabrazji lub pilingu, a skóra nie została wcześniej należycie odkażona, albo jeśli nie zachowujemy higieny po zabiegu, może pojawić się stan zapalny, wywołanego przez bakterie i wirusy, które mogą łatwo przeniknąć przez uszkodzoną skórę.
Ktoś mógłby powiedzieć, że wiele razy miał otarte kolana po upadku czy stopy obtarte przez niewygodne buty i nic się nie stało. I ma rację, ale nie do końca. Co prawda, poprzez fakt niezdezynfekowania skóry przez zabiegiem estetycznym w zasadzie nie można się zakazić żadną groźniejszą chorobą, ale stan zapalny może być troszkę silniejszy niż by był, gdyby skóra była zdezynfekowana. Niby nic poważnego, ale w efekcie może dojść do przedłużenia procesu gojenia, co znacznie zwiększa ryzyko dłuższego utrzymywania się zaczerwienienia, przebarwień pozapalnych, a czasami powstania blizny. Są to typowe i najczęstsze powikłania agresywnych zabiegów medycyny estetycznej (szczególnie przebarwienia) czy kosmetycznych, chociaż nie najgroźniejsze. Najniebezpieczniejsze są zakażenia przenoszone między pacjentami, najczęściej z krwią czy tkanką, takie jak wirusowe zapalenia wątroby czy HIV, albo wirusy HPV. Do ich przeniesienia w gabinecie lekarskim czy kosmetycznym dochodzi najczęściej w przypadku braku lub niewłaściwej sterylizacja narzędzi. Dobra wiadomością jest to, że relatywnie rzadko to się zdarza i prosto (chociaż nie tanio) można zapobiegać. Ale jest też zła wiadomość. O ile większość lekarzy ma świadomość wagi problemu i konsekwencji niezachowania zasad sterylizacji to już część kosmetyczek niekoniecznie.

Dirty palm with cartoon germs

Najważniejszą barierą obronną przed wniknięciem drobnoustrojów jest naskórek, szczególnie jego rogowa warstwa. Jeśli zostanie naruszony podczas zabiegów, a skóra nie została wcześniej należycie odkażona, albo jeśli nie zachowujemy higieny po zabiegu, może pojawić się stan zapalny. Fot. Fotolia

Aseptyka, antyseptyka, dezynfekcja i sterylizacja
Wyróżniamy dwa podobne pojęcia: aseptyka i antyseptyka. To pierwsze odnosi się do procedur, które mają gwarantować „czystość” zabiegu, czyli zminimalizować ryzyko dostania się bakterii i wirusów z otoczenia do rany (np. uszkodzonej skóry). Aseptyka, to prosto mówiąc takie postępowanie, żeby z raną kontakt miały tylko jałowe biologicznie materiały/przedmioty, czyli postępowanie aseptyczne to stosowanie jałowych rękawiczek, jałowych strzykawek itp. Antyseptyka to odkażanie, czy to rany, czy np. rąk przed zabiegiem i jest elementem postępowanie aseptycznego. Dezynfekcja to więcej niż antyseptyka. To takie działania, które mają na celu znaczną redukcję ilości i zjadliwości drobnoustrojów chorobotwórczych, tak aby przedmioty poddane dezynfekcji nie były biologicznie zakaźne. Zasadniczą różnicą w porównaniu do antysepyki jest to, że dezynfekcja dotyczy przedmiotów a nie organizmu człowieka, i to, że dezynfekcja jest dużo silniejsza od antyseptyki (między innymi dlatego, że preparaty do antyseptyki nie mogą uszkadzać przemywanej skóry czy rany). I na koniec jeszcze kilka słów o sterylizacji, która jest po prostu wyjałowieniem biologicznym narzędzi czy materiałów, czyli czymś więcej niż dezynfekcja. Obrazowo mówiąc celem sterylizacji jest eliminacja wszystkiego „co żywe” z narzędzi. Obowiązujące prawo wymaga poddawania sterylizacji wszystkich materiałów, które będą mieć styczność z uszkodzonym ciałem.

Metody sterylizacji
Standardem powinno być stosowanie tam, gdzie to możliwe, narzędzi jednorazowych. Gdy nie jest to możliwe, pozostaje dezynfekcja i sterylizacja narzędzi i urządzeń. Dezynfekcja, wykonywana najczęściej środkami chemicznymi, niszczy wprawdzie wirusy i bakterie, ale nie wszystkie. Sterylizacja jest lepsza – ma w zasadzie 100 proc. skuteczności, przyjmuje się, że na milion procesów sterylizacji przeżyć może jeden drobnoustrój. Prawidłowo wykonana daje więc gwarancję, że urządzenie lub narzędzie jest czyste biologicznie Są różne sposoby, aby ją przeprowadzić:
Autoklaw – sterylizacja dokonuje się parą wodną pod ciśnieniem, w temperaturze ok. 130 stopni C. Jest to najpopularniejsza sterylizacja, powszechnie stosowana w gabinetach. Kiedyś stosowało się sterylizację gorącym powietrzem, ale obecnie nie powinno się dokonywać takiej sterylizacji
Promieniowanie jonizujące, nie stosowana w gabinetach
Sterylizacja gazem, też bardzo rzadko stosowana w gabinetach z uwagi na duży koszt, a dodatkowo mniejszą skuteczność niż autoklaw

Prawidłowa sterylizacja
Samo posiadanie sprawnego sprzętu do sterylizacji czy mocnych środków do dezynfekcji nie gwarantuje jeszcze uzyskania sterylności. Prawidłowy proces sterylizacji, czyli uzyskania jałowości, urządzeń i narzędzi odbywa się w kilku etapach zaczynając, a dezynfekcja jest jednym z pierwszych etapów:
1. Dekontaminacja, czyli moczenie przez minimum godzinę w preparacie silnie dezynfekującym. Ogólnie im dłużej, tym lepiej. Takie moczenie już eliminuje większość bakterii i wirusów.
2. Mechaniczne czyszczenie (np. końcówki do laserowego obkurczania pochwy czyści się szczotką, aby usunąć resztki tkanki). To bardzo ważny, etap procesu sterylizacji, a niestety często lekceważony. Badania pokazują, że jeśli resztki tkanek czy krwi nie zostaną dokładnie usunięte, to skuteczność dezynfekcji i sterylizacji spada, czyli część drobnoustrojów może przeżyć, narzędzia nie są w pełni sterylne.
3. Płukanie
4. Umieszczanie w pakietach jednorazowych i zgrzewanie ich.
5. Sterylizacja w autoklawie
6. Kontrola sterylizacji – jest to bardzo ważne, bo każde urządzenie może się popsuć. Dlatego do każdego pakietu z narzędziami wkłada się specjalny indykator, które zmieniają kolor, gdy sterylizacja przebiegła prawidłowo.

Dobra praktyka nakazuje otwierać zestaw sterylizacyjny w obecności pacjenta.

Sterylizacja końcówek laserów
Większość zabiegów laserowych nie uszkadza skóry, więc nie ulegają skażeniu. Te co uszkadzających skórę działa termicznie, więc same siebie są aseptyczne, natomiast ich końcówki wymagają sterylizacji lub dezynfekcji (nie każdy laser da się wysterylizować). Nie wyobrażam sobie, aby nie sterylizować metalowej końcówki lasera, stosowanego do zabiegów ginekologii estetycznej. Podobnie należy postępować z innymi urządzeniami.

Uwagi praktyczne
Oto kilka przykładów, jak postępować z preparatami i narzędziami stosowanymi w kosmetologii i medycynie estetycznej, by zminimalizować ryzyko infekcji:

Pilingi powinno się przed zabiegiem porcjować (1 porcja na osobę), a nadmiar pozostały po zabiegu wyrzucać. W praktyce podczas zabiegów często pobiera się piling z ogólnego pojemnika, rozprowadza pędzelkiem, który jest potem myty, nie jest odkażany i używany na innej osobie. Ja zamiast pędzelków stosuję jednorazowe patyczki kosmetyczne i porcjowanie. To kwestia nawyków i świadomości.
Manicure i pedicure – cążki i inne przybory należy sterylizować po każdym pacjencie. Warto o to zapytać, bo niestety często się zdarza, że tak nie jest. A przecież w czasie zabiegów pielęgnujących paznokcie łatwo o uszkodzenie skóry i skażenia narzędzi. Zwykłe umycie czy spryskanie środkiem dezynfekującym wówczas nie wystarczy.
Igły – należy stosować tylko jednorazowego użytku
Kaniule do odsysania tłuszczu – zarówno te jednorazowe, jak i wielokrotnego użytku kosztują bardzo dużo – od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Jednak podstawowy problem z nimi to mechaniczne czyszczenie z tkanki. O ile płaskie narzędzie, na przykład skalpel, można wyczyścić bez problemu, to jak wyczyścić kaniulę o długości 20 cm i średnicy 1 mm? A przecież na ściankach osadzają się resztki tkanek, tłuszczu. Zamiast sterylizować, zdecydowanie lepiej stosować kaniule jednorazowe.
Kwas hialuronowy – powinno się w obecności pacjenta otworzyć nową strzykawkę z preparatem. Zdarza się jednak, że gdy lekarz poda pacjentowi stosowną dawkę kwasu, a strzykawce pozostaje mu jeszcze sporo preparatu, zmienia igłę i wstrzykuje go kolejnej osobie. To błąd – wymiana igły nie wystarczy. Podczas podawania preparatu pierwszej osobie może dojść do mikroaspiracji (wessania) fragmentów tkanki czyli zanieczyszczeń biologicznych do strzykawki. I drugiemu pacjentowi podajemy skażony kwas hialuronowy.
Grzebienie do mezoterapii głowy – powinny być wysterylizowane. Niestety, na ogół są plastikowe, i ich sterylizacja jest niemożliwa. Sam używałem do niedawna grzebienia tylko raz, a potem wyrzucałem. Ostatnio kupiłem grzebień metalowy… dla psa. I mogę go już sterylizować.
Końcówki do depilacji laserowej – wystarczy, jeśli są zdezynfekowane poprzez przemycie środkiem dezynfekującym, bo w czasie zabiegu nie dochodzi do uszkodzenia skóry.
Botoks – podajemy przy pomocy jednorazowej strzykawki. Ale to nie wszystko. Botulina sprzedawana jest często w większych butelkach. Jeśli w trakcie ostrzykiwania okaże się, że trzeba dobrać z butelki więcej preparatu, nigdy nie należy robić tego tą samą igłą – trzeba użyć zarówno nowej igły, jak i nowej strzykawki.

Autoklawy, pseudosterylizacja i żółtaczka
Z moich obserwacji wynika, że sporo gabinetów ksmetycznych nie dysponuje autoklawami. Posiadają niekiedy urządzenia do pseudosterylizacji, w których stosuje się promieniowanie UVC. Nie jest ono jednak skuteczne jak sterylizacja, jest to dezynfekcję i nie jest odpowiednia do wyjaławiania narzędzi mających mieć kontakt z uszkodzoną skórą (czyli skalpeli ale i też obcążków do obcinania skórek przy paznokciach). A przecież zaniedbania w zakresie sterylizacji narzędzi i urządzeń prowadzą nie tylko do stanów zapalnych i przedłużenia gojenia. Sprzyjają też przenoszeniu chorób wirusowych, jak opryszczka, HIV i wirusowe zapalenie wątroby typu B i C. Jednym z bardziej opornych na sterylizację drobnoustrojów jest wirus zapalenia wątroby typu B. Za to wirus HIV i WZW C są dosyć wrażliwe. Dlatego warto szczepić się przeciwko WZW i regularnie robić badania poziomu przeciwciał, tym bardziej, że WZW B jest nieuleczalne, Za to na WZW C nie ma szczepień chroniących, ale ostatnio pojawiła się skuteczna metoda jego wyleczenia, chociaż jest bardzo droga – kosztuje 100 tys. dolarów.

Share this article