Ponieważ usuwanie rozstępów metodą frakcyjnej radiofrekwencji mikroigłowej wzbudza wiele emocji, chciałbym wrócić do tego tematu i poruszyć dwie kwestie. Pierwsza – dlaczego, jak pisze jedna z Czytelniczek bloga, nie może znaleźć w Internecie potwierdzenia skuteczności zabiegu (domyślam się, że chodzi jej o inne źródła, autorytety, itp.). Druga – dlaczego nie publikuję zdjęć z zabiegów.

 

1) Skuteczność zabiegu – dlaczego tylko ja stosuję tę metodę

Zacznę od pierwszej kwestii. Dlaczego zabieg o tak niesamowitej skuteczności robię tylko ja? Przyznam, że ja sam tego nie rozumiem. Kilka miesięcy temu byłem przekonany, że urządzenie do frakcyjnej RF mikroigłowej będzie w każdym liczącym się gabinecie. Dlaczego jest inaczej? Wydaje mi się, że są dwa powody – producent nie prowadzi w Polsce intensywnych działań marketingowych i jest skupiony przede wszystkim na działaniu tego urządzenia na blizny, zmarszczki i lifting. Dwa (to może się wydać zaskakujące) – producent NIE WIE, że to urządzenie tak skutecznie działa na rozstępy. Że powinno się sprawdzić w leczeniu rozstępów, wymyśliłem sam na podstawie analizy technologii tego sprzętu oraz wiedzy i doświadczenia medycznego. Podkreślę też, że do wiedzy, jakie parametry będą najskuteczniejsze, też doszedłem sam.

Dlaczego inni nie pójdą w moje ślady? Z jednej strony powinienem się cieszyć, bo nie mam w Polsce konkurencji. Ale z drugiej… dla mnie to jest przykre, bo mam często wrażenie, że lekarze siedzą i nic nie robią, że brakuje im elementarnej wiedzy o sprzęcie, którym dysponują i, co gorsza, chęci jej zdobycia. W ten sposób powielają wykonywanie nieskutecznych zabiegów i fałszywych przekonań. Powiem tak – mało który lekarz mi wierzy, że frakcyjna RF mikroigłowa działa na rozstępy. W środowisku lekarzy medycyny estetycznej zakorzenione jest przekonanie, że starych rozstępów nie da się niczym usunąć. Niedawno dr Barbara Walkiewicz-Cyrańska w programie poświęconym profilaktyce rozstępów też powiedziała: „Całkowicie nie da się usunąć rozstępów”. Ja od ponad pół roku mówię i udowadniam, że jest inaczej, ale mój głos nie jest w stanie się przebić z prostej przyczyny – nie jestem jeszcze takim autorytetem. Więc co z tego, że moje dowody, moja praktyka pokazują, że się da, skoro autorytet, jakim jest pani Cyrańska, założycielka i prezes Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych twierdzi, że jest inaczej.

2) Dlaczego jest mało zdjęć

Ze zdjęciami jest kilka problemów. Każdemu pacjentowi przygotowuję dokumentację, a więc również zdjęcia przed i po zabiegu. Są dostępne w klinice. Trudno jest je jednak umieszczać w sieci z kilku powodów.
Raz, że nie każdy pacjent by sobie tego życzył.
Dwa – nie zawsze mam możliwość sfotografowania ostatecznego efektu, bo na efekt  trzeba czekać nawet cztery miesiące i jeśli pacjentka nie ma już rozstępów, to i nie ma powodu, żeby do mnie przychodziła. A przecież pacjenci często przyjeżdżają spoza Warszawy. Mam więc zdjęcia przed zabiegiem, w trakcie, gdzie widać już 50-80 procentową poprawę, ale nie zmuszę nikogo do przyjazdu do mnie tylko po to, aby się pochwalił, że już nie ma problemu.
Trzy – zabiegi te wykonuję od czerwca, w długich odstępach czasowych i większość pacjentów jest jeszcze w trakcie terapii.
Cztery – i to jest chyba jednak największy problem – faktura skóry i rozstępy są trudne do sfotografowania. Przynajmniej dla mnie. To co widzę na żywo nie jest równie kontrastowo widoczne na fotografii. Podejrzewam, że wymagam po prostu przeszkolenia w kwestii, jak robić zdjęcia, żeby dobrze obrazowały problem.

Dziś jednak spróbuję pokazać jeden przypadek.

Pacjentka (wiek ponad 30 lat),  przyszła do mnie z rozstępami na udach. To były białe, drzewkowate rozstępy o szerokości do pół centymetra. Wcześniej była na wielu zabiegach. Wypróbowała wszystkie dostępne metody: mikrodermabrazję, mezoterapię, laser, peelingi. Ze skutkiem żadnym. A tu proszę zauważyć, że zaledwie PO JEDNYM zabiegu po rozstępach nie ma śladu!

usuwanie rozstępów, efekty

Pacjentka przed zabiegiem, prawa noga

 

usuwanie rozstępów, efekty

Pacjentka przed zabiegiem, lewa noga

usuwanie rozstępów, efekty

Wygląd nogi zaraz po wykonaniu zabiegu

 

usuwanie rozstępów

Prawa noga, miesiąc po zabiegu

 

 

Lewa noga, miesiąc po zabiegu

Wiele osób na blogu i telefonicznie pyta, czy szerokie rozstępy też można usuwać. Odpowiadam, że szerokość ma mniejsze znaczenie niż głębokość rozstępu. Najważniejsze jest to, aby w rozstępie pozostała resztka kolagenu, bo jeśli go nie ma, to nic się nie da zrobić. Ale takie sytuacje są naprawdę ekstremalne. Zresztą w przypadku Rf mikroigłowej wszystko wiadomo po pierwszym zabiegu. Jeśli nie ma efektu, to nie ma sensu kontynuować zabiegu. Ale mnie się jeszcze taki pacjent nie zdarzył.

 

ZOBACZCIE TEŻ ZDJĘCIA Z ZABIEGU NA BIUST (rozstępy na biuście – usuwania)

 

UWAGA! Jeśli chcesz wypróbować frakcyjną RF mikroigłową na sobie zapraszamy na stronę konkursu, w którym do wygrania jest seria zabiegów tą metodą - www.marekwasiluk.pl/konkurs-rozstepy/

Share this article